Uproszczenie ma polegać zasadniczo na wyłączeniu z opodatkowania VAT transportu własnego towarów przez podatnika pomiędzy państwami członkowskimi UE. Transport musiał się będzie wiązać z dostawą tych towarów w ciągu 12 miesięcy innemu podatnikowi. Odbiorca będzie musiał być znany już w momencie transportu towarów. Co to oznacza w praktyce?

- Przyjmijmy, że podatnik produkuje w Polsce jachty. Wie on, że w Portugalii jest dystrybutor, który chciałby móc w każdej chwili nabyć taką łódź, aby ją odsprzedać klientowi (musi ona więc być dostępna w magazynie w Portugalii). Dealer chce jednak nabyć jacht dopiero, kiedy znajdzie na niego kupców. Przy braku uproszczeń podatnik powinien przewieźć towary własne (wykazać zatem dostawę wewnątrzwspólnotową - WDT w Polsce oraz zarejestrować się jako podatnik VAT w Portugalii i tam wykazać wewnątrzwspólnotowe nabycie towarów - WNT). Natomiast w momencie dostawy jachtu na rzecz dystrybutora, powinien wykazać w deklaracji VAT w Portugalii sprzedaż krajową i zapłacić tam VAT, który zostanie następnie odliczony przez dealera. Dla podatnika oznacza to obowiązek administracyjny (rejestracja jako podatnik w Portugalii i złożenie tam odpowiednich dokumentów) oraz konieczność opodatkowania transakcji w Portugalii, co oznacza ograniczenie płynności finansowej (konieczność zapłaty podatku VAT, który później zostanie odliczony) – tłumaczy Piotr Leonarski, doradca podatkowy, starszy prawnik w kancelarii Zięba & Partners.

 


Rejestracja do VAT nie będzie potrzebna

W myśl projektowanych przepisów, opisane transakcje zostaną, przy spełnieniu określonych warunków, zastąpione przez dokonanie WDT/WNT w momencie ostatecznej dostawy towarów na rzecz dealera, co wyłączy uciążliwy obowiązek rejestracji i zapłaty VAT w „obcym” państwie.

Zobacz również: Rewolucyjne zmiany w VAT od handlu międzynarodowego niepewne i pełne niejasności >>

Jak wyjaśnia Piotr Leonarski, sama idea magazynów nie jest nowa i funkcjonuje już w wielu państwach członkowskich, w tym w Polsce. Dlaczego zatem nowe rozwiązania mają być korzystniejsze?

- Przede wszystkim dlatego, że będą jednolite. Do tej pory procedura stosowana była tylko w niektórych państwach, a warunki stosowania tego uproszczenia różniły się. W 2020 roku sytuacja będzie mniej skomplikowana. Poszczególne kraje będą mogły stosować dodatkowe obowiązki administracyjne (z projektu ustawy przygotowanego przez MF wynika na przykład, że podmioty prowadzące skład będą musiały o tym zawiadomić fiskusa), jednak nie powinno to uniemożliwiać zastosowania procedury – zaznacza ekspert.

Krótszy czas na dostawę

W porównaniu do rozwiązania stosowanego obecnie w Polsce są dobre i złe wieści. Ta zła jest przede wszystkim taka, że skrócony zostanie czas, jaki towary mogą być przechowywane przed dostawą (z dwóch lat do roku). Pewne trudności mogą też rodzić dodatkowe obowiązki dokumentacyjne. Wreszcie pewne wątpliwości może rodzić regulacja dotycząca opodatkowania strat w magazynie, co w zależności od interpretacji przepisów przez administrację podatkową może znacząco ograniczyć atrakcyjność procedury dla podatników handlujących towarami szybko psującymi się (w szczególności artykułami spożywczymi).

- Do zalet natomiast należy zaliczyć szerszy zakres przedmiotowy uproszczenia. Dotychczas stosowanie procedury magazynu konsygnacyjnego ograniczone było do towarów przeznaczonych do działalności produkcyjnej lub usługowej, z wyłączeniem działalności handlowej. Nowe przepisy nie zawierają ograniczeń w tym zakresie. Co równie ważne, magazyn konsygnacyjny będzie mógł być prowadzony przez podmiot trzeci, a w ograniczonym zakresie nawet przez sprzedawcę. Do tej pory tylko magazyn konsygnacyjny musiał być prowadzony przez nabywcę. Tu otwiera się szansa świadczenia nowego rodzaju usług przez podmioty z branży logistycznej, które będą mogły prowadzić magazyny konsygnacyjne usługowo, pomagając jednocześnie podatnikom w wypełnieniu obowiązków formalnych – ocenia Piotr Leonarski.

  


Korzystna dla podatników może być instytucja substytucji i powrotnego wywozu. Kiedy polski producent jachtów już dostarczy towary do magazynu w Portugalii, ale jego kontrahent nie będzie mógł ich nabyć, możliwe będzie, przy spełnieniu określonych warunków, zastąpienie tego nabywcy innym podatnikiem VAT. Zmiana nabywcy nie pozbawi w tym przypadku dostawcy benefitów płynących z uproszczenia. Jeżeli natomiast do sprzedaży nie dojdzie, a towary wrócą do państwa wywozu w trakcie trwania procedury, transport powinien być neutralny podatkowo.

Z uproszczeń będzie łatwiej korzystać, jeśli będą przepisy

Zdaniem Piotra Leonarskiego, efekt zmian wydaje się dla podatników korzystny. W porównaniu do obecnie obowiązujących regulacji w Polsce, wydaje się, że docelowo dużo łatwiej będzie skorzystać z uproszczenia. Sprawa jednak się skomplikuje, jeżeli Polska nie zaimplementuje na czas unijnego prawodawstwa. Ekspert podkreśla, że materialnym warunkiem skorzystania z uproszczenia jest bowiem wykazanie w informacji podsumowującej wywozu towarów w procedurze magazynu konsygnacyjnego. Jeżeli jednak na czas nie zostaną znowelizowane przepisy ustawowe, polscy przedsiębiorcy nie będą mogli spełnić tego warunku (choćby przez brak odpowiedniej pozycji w informacji podsumowującej) i dla nich możliwość skorzystania z uproszczenia zostanie ograniczona, a nie można wręcz wykluczyć, że nawet praktycznie wyłączona. Z drugiej strony wydaje się, że podatnicy sprowadzający towary do Polski z wykorzystaniem tej procedury będą w korzystniejszej sytuacji. Trudno będzie odmówić im prawa do zastosowania uproszczenia, jeżeli spełnią oni warunki określone wprost w prawie UE (w szczególności w państwie wywozu wykażą transport w informacji podsumowującej).

- W niektórych państwach członkowskich nowe regulacje mogą być mniej korzystne od procedur funkcjonujących do końca 2019 r., jednak wydaje się, że harmonizacja regulacji jest w ogólnym rozrachunku, mimo wszystko, dobrym kierunkiem. Jednolite zasady w całej Unii to większa pewność prawa dla podatników, co może być zachętą do ekspansji biznesu – podsumowuje ekspert.