Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Prokuratura chce oskarżyć prezes stowarzyszenia Themis

Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej chce zgody SN na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędzi Sądu Okręgowego w Krakowie Beaty Morawiec. Prokuratura zamierza postawić jej zarzuty m.in. przywłaszczenia środków publicznych i przyjęcia korzyści majątkowej. - Nie mam sobie nic do zarzucenia i uważam, że te ataki są elementem gry politycznej – skomentowała to sędzia. Sędzia Beata Morawiec stała się przedmiotem ataku - oświadczyło Stowarzyszenie Sędziów Themis, którego Morawiec jest prezesem.

Prokuratura chce oskarżyć prezes stowarzyszenia Themis

W komunikacie PK poinformowano we wtorek wieczorem, że zgodnie z ustaleniami śledczych, sędzia Morawiec przyjęła wynagrodzenie za pracę na rzecz Sądu Apelacyjnego w Krakowie, której nie wykonała i nie miała wykonać. - Datowana na 11 lutego 2013 roku umowa na przygotowanie opracowania "Windykacja należności sądowych w aspekcie wydziału karnego" miała charakter fikcyjny. Służyła ukryciu wyprowadzenia środków Skarbu Państwa" - czytamy.


Beata Morawiec (zgodziła się na podanie nazwiska, ponieważ – jak podkreśliła – nie jest przestępcą) komentując sprawę powiedziała, że "takiego steku bzdur nie czytała" i zaznaczyła, że o planach prokuratury dowiedziała się we wtorek późno wieczorem właśnie z donosów medialnych, najpierw z portalu wpolityce.pl. Jak podkreśliła, trudno jest jej merytorycznie ustosunkowywać się do zarzutów, których nie widziała, które jej zdaniem są "jakąś totalną paranoją" i "wyssane z palca".

Czytaj: 
Minister ma przeprosić odwołaną prezes sądu>>

Odwołana prezes krakowskiego SO domaga się przeprosin od ministra>>
Minister Ziobro nie chce przepraszać sędzi Morawiec - złożył apelację>>

Przy okazji śledztwa w sądzie apelacyjnym

Według prokuratury, umowa została podpisana w porozumieniu z ówczesnym dyrektorem Sądu Apelacyjnego w Krakowie Andrzejem P. i za zgodą ówczesnego prezesa tego sądu Krzysztofa S. Zdaniem prokuratorów, opracowanie dla sądu, które było przedmiotem tej umowy, nigdy nie powstało. - Ujawnienie przestępstwa jest konsekwencją szeroko zakrojonego śledztwa w sprawie afery korupcyjnej w Sądzie Apelacyjnym w Krakowie - podała Prokuratura Krajowa. W efekcie tego śledztwa Andrzej P. został oskarżony o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, która wyprowadziła z SA prawie 35 milionów złotych. Z kolei Krzysztof S. odpowiada w osobnym procesie za udział w zorganizowanej grupie przestępczej i przyjmowanie korzyści majątkowych. - Na ławie oskarżonych zasiadło w sumie 56 osób, w tym 10 byłych dyrektorów sądów z apelacji krakowskiej i wrocławskiej - przypomina PK.

Prokuratura chce przedstawić sędzi Morawiec zarzuty naruszenia uprawnień, jako funkcjonariusza publicznego i przyjęcia korzyści majątkowej. Według ustaleń śledczych doszło do tego w związku wyrokiem korzystnym dla oskarżonego o spowodowanie uszczerbku na zdrowiu swojej żony, wydanym przez skład orzekający pod przewodnictwem M. Prokuratura twierdzi, że przed wydaniem tego wyroku oskarżony skontaktował się z sędzią i uzyskał od niej zapewnienie, że rozstrzygnięcie sądu będzie dla niego pomyślne.

Atak za obronę praworządności

- Nie mam sobie nic do zarzucenia i uważam, że te ataki są elementem gry politycznej – powiedziała Beata Morawiec i oceniła, że "trzeba było się bardzo postarać, by znaleźć na nią haka wyssanego z palca". - Chodzi o to, żeby sprawić, by środowisko było cicho, ponieważ zbliżamy się do kolejnego etapu zmian w wymiarze sprawiedliwości zapowiadanego przez ministerstwo - stwierdziła Beata Morawiec.

Na sprawę zareagował zarząd Stowarzyszenia Sędziów Themis, na czele którego stoi sędzia Morawiec. - Zarząd Stowarzyszenia Sędziów Themis oświadcza, że sędziowie podejmując walkę o praworządne państwo, spodziewali się, iż władza wykorzysta wszystkie dostępne środki, aby ich zdyskredytować i wyeliminować z życia publicznego - czytamy w oświadczeniu opublikowanym na stronie Themis.
Według stowarzyszenia we wtorek doszło do "zaplanowanej akcji", do której "przystąpił jeden z portali internetowych powołując się na źródła w Prokuraturze Krajowej". Przedmiotem ataku - podkreśliło - stała się sędzia Beata Morawiec. - Zarząd Stowarzyszenia Sędziów Themis oświadcza również, że mimo tak desperackich i oszczerczych kroków podejmowanych przez upolitycznione organy ścigania, nie zaprzestaniemy działalności na rzecz obywateli w walce o praworządność i będziemy bronić dobrego imienia sędziów - napisano w oświadczeniu.

 

Polecamy książki prawnicze