Od kilku miesięcy toczą się negocjacje między organizacjami samorządowymi a Ministerstwem Finansów na temat planowanych przez resort ograniczeń deficytu budżetowego gmin. MF planuje ograniczenie deficytu budżetowego w samorządach - o 4 proc. w 2012 r., 3 proc. w 2013 r., 2 proc. w 2014 r., o 1 proc. w 2015 r.
Samorządowcy bardzo negatywnie oceniają też rozporządzenie ministra finansów Jacka Rostowskiego z grudnia 2010 r. Zgodnie z nim do bilansu zadłużenia, oprócz kredytów i pożyczek, wlicza się też umowy leasingowe, podpisane kontrakty w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego oraz umowy z odroczonym terminem płatności, dłuższym niż rok. Samorządy chcą, by resort wycofał się z tych rozwiązań.
Podczas spotkania w Pałacu Prezydenckim o problemach nurtujących samorządy mówił prezes UMP, prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Jak ocenił grudniowe rozporządzenie ministra narzuca zbyt rygorystyczne ograniczenia finansów jednostek samorządu terytorialnego.
"Gminy przygotowały wieloletnie plany finansowe, sięgające perspektywą kilku lat do przodu. Podjęliśmy zobowiązania wobec naszych mieszkańców, wobec banków, wobec firm, które budują w naszych miastach drogi, mosty, infrastrukturę kanalizacyjną” – mówił Adamowicz. Tymczasem – oceniał – w efekcie rozporządzenia MF samorządy „powinny teraz te wszystkie działania wyhamowywać, ograniczać wydatki inwestycyjne, narażając się na niewykorzystanie środków unijnych".
"Apelujemy o arbitraż ze strony pana prezydenta, by nie doprowadzić do sytuacji, kiedy z jednej strony zachęca się nas przez wiele lat, żeby korzystać ze środków unijnych, a (z drugiej strony) teraz powinniśmy te nasze działania wyhamowywać" - powiedział.
Adamowicz zwrócił też uwagę, że rząd obecnie kończy prace nad koncepcją przestrzennego zagospodarowania Polski. "Jest to kwestia bardzo ważna, zasadnicza. Z satysfakcją stwierdzamy, że rząd przyjął za podstawę tejże koncepcji zasadę, że kraj ma się rozwijać w sposób zrównoważony, w oparciu o sieć 12 metropolii (...). Chcielibyśmy, aby pan prezydent i jego zaplecze eksperckie wspierali nas w dalszych działaniach, mających na celu utrwalanie roli i znaczenia metropolii" - powiedział.
Prezydent Komorowski podziękował samorządowcom za zasygnalizowanie mu nurtujących ich problemów i wyraził przekonanie, że możliwa będzie na tym polu współpraca między nimi a Pałacem Prezydenckim.
Komorowski wręczył też "zasłużonym działaczom samorządowym" odznaczenia państwowe. Wieloletniego prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego odznaczył Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski odznaczony został b. prezydent Lublina, obecnie radny sejmiku wojewódzkiego Adam Wasilewski. Ponadto Złotym Krzyżem Zasługi prezydent odznaczył: wiceszefową Rady Warszawy Ligię Krajewską oraz prezydenta Białegostoku Tadeusza Truskolaskiego.
Prezydent zwrócił uwagę, że obecnie metropolie powstają w Polsce w sposób "absolutnie spontaniczny", a Polacy "nikogo nie pytając o żadne regulacje ustawowe, nogami decydują o tym, gdzie się żyje dobrze, gdzie się chce znajdować swoje szanse na pracę, na rozwój". Zdaniem Komorowskiego jedną z dźwigni rozwoju Polski mogą być "ambicje Polski lokalnej - poszczególnych gmin, wsi, miasteczek”. „To widać dzisiaj, jak te dźwignie działają" - mówił. Jednocześnie zaznaczył, że "zawsze dźwigniami rozwoju były także wielkie miasta, były także ośrodki metropolitalne".
Unia Metropolii Polskich powstała w 1990 roku z inicjatywy prezydentów Gdańska, Krakowa, Poznania, Warszawy i Wrocławia. Celem organizacji jest włączenie metropolii Polski w sieć metropolii Unii Europejskiej. W UMP współdziałają eksperci oraz najwyższe władze 12 miast: Białegostoku, Bydgoszczy, Gdańska, Katowic, Krakowa, Lublina, Łodzi, Poznania, Rzeszowa, Szczecina, Warszawy i Wrocławia. Szefem Rady UMP jest prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, a prezesem zarządu - prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. (PAP)