Wicepremier podkreśla, że różnica kursów kupna i sprzedaży proponowana przez Narodowy Bank Polski wynosi około 2 procent, natomiast banki komercyjne stosują spready od 5 aż do 13 procent, co Pawlak nazywa haraczem. Minister uważa, że jest możliwe znalezienie rozwiązania zadowalającego zarówno banki, jak i ich klientów.
Na razie nazwy banków w zestawieniu ministerstwa gospodarki będą wykropkowane. To, czy zostaną one upublicznione, zależy od praktyk banków w najbliższym czasie.
Źródło: IAR




![Meritum Podatki 2026 [PRZEDSPRZEDAŻ]](/gfx/prawopl/_thumbs/produkty_foto/83299/978-83-8438-131-1_,mn6D62SdolTgn7bKqdfXjIVm.jpg)



