Projekt przyszłorocznego budżetu przeszedł głosami ugrupowań centroprawicowej koalicji rządowej - Partii Socjaldemokratycznej (PSD) premiera Pedro Passosa Coelho oraz Chrześcijańsko-Społecznego Centrum-Partii Ludowej. Przeciw była opozycyjna lewica.

Uchwalony dokument przewiduje kontynuowanie polityki drastycznego redukowania wydatków państwowych, a także dalsze zmniejszanie zatrudnienia w administracji publicznej. Zawarte w budżecie na rok 2013 oszczędności opiewają na łącznie 6,7 mld euro. Przyszłoroczny deficyt finansów publicznych Portugalii ma wynieść 7,5 mld euro, czyli 4,5 proc.

Około 80 proc. dochodów budżetowych będą stanowić wpływy z podatków. Z tytułu podatku dochodowego państwo uzyskać ma o 2,8 mld euro więcej niż w roku bieżącym.

W 2013 roku obowiązywać zacznie nowa ordynacja podatkowa, z pięcioma progami dochodowymi zamiast dotychczasowych ośmiu. Dla osób zarabiających ponad 80 tys. euro rocznie stawka podatku wyniesie 48 proc. Zarabiający najmniej czyli poniżej 7 tys. euro rocznie zapłacą tylko 14,5 proc.

Po 1 stycznia 2013 roku zasiłek dla bezrobotnych zostanie obniżony o 6 proc.

Podatek drogowy od środków transportu wzrośnie w zależności od pojemności silnika pojazdu od 1,3 do 10 proc. Benzyna objęta zostanie podatkiem w wysokości 1,1 euro za 1000 litrów. W przypadku oleju napędowego jego stawka wyniesie 2 euro.

Od przyszłego roku wzrośnie również akcyza na wyroby tytoniowe z 50 do 80 proc., a także podatek od odsetek od lokat bankowych z 25 proc. do 28 proc.

Planowane przez rząd oszczędności w wydatkach państwa mają przekroczyć kwotę 2,7 mld euro, z czego 630 mln euro będzie pochodzić z redukcji liczby pracowników administracji państwowej. W przyszłym roku zostanie zwolnionych około 2 proc. z nich.

Portugalia ma zaoszczędzić też 240 mln euro w rezultacie renegocjacji umów z partnerstwami publiczno-prywatnymi, obsługującymi m.in. sieć krajowych autostrad, zaś 160 mln euro dzięki redukcji wydatków na oświatę oraz badania naukowe.

W 2013 r. ma zostać przywrócona 13. pensja dla pracowników sfery publicznej, a także dla emerytów. Ci ostatni otrzymają dodatkowo 10 proc. wartości 14. pensji.

W budżecie założono, że w przyszłym roku bezrobocie w Portugalii sięgnie 16,4 proc. Przewiduje się również, że eksport wzrośnie o 3,6 proc., a konsumpcja gospodarstw domowych spadnie o 2,2 proc.

Wtorkowej debacie budżetowej towarzyszyła zorganizowana przed parlamentem demonstracja kilkudziesięciu tysięcy przeciwników polityki wyrzeczeń. W tłumie dominowali członkowie związanej z partią komunistyczną największej portugalskiej konfederacji CGTP. Obecni byli również rolnicy, emeryci, nauczyciele, studenci i bezrobotni.

Przewodniczący CGTP Armenio Carlos zażądał przeprowadzenia przedterminowych wyborów. „Nie bójmy się oddać głos społeczeństwu, które ma już dosyć tego gabinetu. Ten rząd musi odejść i obywatele chcą mu w tym pomóc” - zaznaczył.

Z uwagi na zapowiedzianą obecność na manifestacji aktywistów z młodzieżowych ruchów anarchistycznych i antyglobalistycznych policja wezwała właścicieli sklepów, restauracji i banków zlokalizowanych w rejonie parlamentu do wcześniejszego zamknięcia placówek. Przedsiębiorców ostrzeżono przed możliwością starć ulicznych i prób niszczenia mienia prywatnego.

Najpoważniejsze konfrontacje między policją a protestującymi pod parlamentem miały miejsce 14 listopada br. w dniu strajku generalnego w Portugalii. Rannych zostało wówczas 48 osób.

Z Lizbony Marcin Zatyka

zat/ dmi/ ro/