Podatniczka prowadziła biuro rachunkowe w prywatnym domu jednorodzinnym. Nie przyjmowała w nim klientów, jednak przechowywała ważne dokumenty specjalistyczne oprogramowanie, sprzęt komputerowy, drukarki oraz wszelkie narzędzia i  pomoce służące do codziennego funkcjonowania biura. Często wyjeżdża do klientów. W tym czasie dom pozostawał bez opieki, co stanowiło bezpośrednie zagrożenie związane z włamaniem i kradzieżą oraz ewentualnym zniszczeniem przechowywanych w nim dokumentów.

Z tego względu zdecydowała się zakup psa obronnego. Powzięła jednak wątpliwości, czy wydatki na zakup zwierzęcia, jego utrzymanie, karmę, opiekę weterynaryjną, szczepienia, będzie mogła zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów. Odpowiedź na takie pytanie była przedmiotem wydanej kilka dni temu przez dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej (KIS) interpretacji nr 0113-KDIPT2-1.4011.757.2021.2.ISL.

 

Wydatki na psa w kosztach podatkowych przedsiębiorcy

Stanowisko organu podatkowego było jednoznaczne – dyrektor KIS zwrócił uwagę, że kosztami uzyskania przychodów są wszelkie racjonalnie i gospodarczo uzasadnione wydatki związane z prowadzeniem działalności gospodarczej, których celem jest osiągnięcie przychodu lub zabezpieczenie i zachowanie źródła przychodów, z wyjątkiem wymienionych w art. 23 ust. 1 ustawy o PIT. Przy czym, to podatnik zobowiązany jest wykazać związek danego koszu (wydatku) z uzyskanym przychodem bądź prowadzoną działalnością nakierowaną na uzyskanie przychodu. Jest to zgodne z zasadą, że ciężar udowodnienia spoczywa na osobie, która z określonych faktów wywodzi skutki prawne.

- Wydatki na zakup psa będą więc stanowiły jeden z kluczowych, niezwykle istotnych elementów służących do zabezpieczenia źródła przychodów wnioskodawcy, a koszty poniesione na utrzymanie i wyszkolenie psa będą stanowiły ochronę istniejącego źródła przychodów i gwarantowały jego bezpieczne funkcjonowanie, co podniesiono we wniosku – uznał dyrektor KIS.

Zobacz również:
Drogi zegarek adwokata może być kosztem uzyskania przychodu >>

Zbyt cienka granica między wydatkami osobistymi a firmowymi >>
Wydatki osobiste powoli stają się kosztem podatkowym >>

 

Ważne uzasadnienie wydatku

- Od pewnego czasu można zaobserwować, że dyrektor KIS przejawia większą skłonność do akceptowania kwalifikacji do kosztów uzyskania przychodu nietypowych wydatków, których związek z działalnością gospodarczą nie jest oczywisty. To dobra informacja dla przedsiębiorców. Jednak nawet w korzystnych dla podatników interpretacjach dyrektora KIS kryć się może pewna pułapka. Przykładowo w omawianej interpretacji organ wskazał, że to na wnioskodawcy ciąży obowiązek wykazania związku przyczynowo-skutkowego ponoszonych wydatków z działalnością gospodarczą. W ten sposób organ niejako zostawił otwartą furtkę dla ewentualnego zakwestionowania takiego stanowiska w toku kontroli podatkowej – komentuje dr Grzegorz Keler, adwokat w kancelarii SPCG.

Zdaniem naszego rozmówcy, takie podejście umożliwił jednak dyrektorowi KIS sam wnioskodawca, który w opisie stanu faktycznego oraz pytaniu sformułowanym we wniosku wskazał, że wydatki związane z zakupem i utrzymaniem psa są ponoszone w celu osiągnięcia przychodów poprzez zachowanie i odpowiednie zabezpieczenie źródła przychodów. W tej sytuacji, jak twierdzi dr Grzegorz Keler, organ nie miał wyjścia i zgodnie z treścią przepisu musiał uznać, że wydatki te stanowią koszt uzyskania przychodu, aczkolwiek to na podatniku ciążyć będzie obowiązek wykazania w toku ewentualnej kontroli lub postępowania podatkowego, że taki związek faktycznie istnieje. W przyszłości organy podatkowe mogą bowiem badać, czy przedstawiony we wniosku o interpretację stan faktyczny jest zgodny ze stanem rzeczywistym i tym samym czy interpretacja chroni podatnika.

 


Wniosek o wydanie interpretacji to żart?

Nieco inaczej do interpretacji podchodzi Piotr Prokocki, doradca podatkowy, radca prawny w Vistra Poland. Jego zdaniem, czytając komentowaną interpretację indywidualną trudno nie ulec wrażeniu, że ktoś postanowił zawnioskować o nią dla żartu. - Fiskus zazwyczaj rygorystycznie patrzy na możliwość zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów jakichkolwiek wydatków, co do których istnieje choćby cień wątpliwości, że mogą mieć charakter prywatny. W takiej sytuacji trudno racjonalnie oczekiwać, że możemy uzyskać interpretację potwierdzającą możliwość zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów wydatków na m.in. karmę dla psa, którego zadaniem będzie pilnowanie dokumentów księgowych w prywatnym domu jednorodzinnym. Pracownicy Krajowej Informacji Skarbowej wykazali się jednak nie mniejszym poczuciem humoru niż wnioskodawca i wydali pozytywną interpretację w tej sprawie. Myślę, że sam wnioskodawca musiał być bardzo zaskoczony rozstrzygnięciem i liberalnym podejściem fiskusa – wskazuje Piotr Prokocki.

 

Czy rasa psa miała znaczenie?

Co istotne, organ podatkowy kilkukrotnie podkreślił w uzasadnieniu prawnym, że kosztami uzyskania przychodów są wszelkie racjonalne i gospodarczo uzasadnione wydatki związane z prowadzoną działalnością gospodarczą, których celem jest osiągnięcie, zabezpieczenie lub zachowanie źródła przychodów.

- Można zadać sobie jednak pytanie, czy przy ocenie racjonalności poniesionego wydatku pracownicy KIS wzięli pod uwagę rasę psa. Jak bowiem podkreślił wnioskodawca pies rasy boerboel, którego dotyczył wniosek, doskonale nadaje się do spełnienia wymagań w zakresie „stróżowania”, jak i „pełnej ochrony biura”. Być może analogiczny wniosek dotyczący np. yorka czy maltańczyka (niczego nie ujmując tym rasom) nie spotkałby się z pozytywnym stanowiskiem fiskusa – zastanawia się Piotr Prokocki.