Treścią tej legendy jest głębokie przekonanie, wręcz wiara, że to właśnie sądy administracyjne będą chronić obywatela przed:

  • bezprawiem działania organów podatkowych, czyli nakładaniem podatków bez podstawy prawnej lub w sposób sprzeczny z przepisami prawa i
  • woluntaryzmem interpretacyjnym władzy wykonawczej, która – działając w dość szeroko pojętych granicach alternatywnej interpretacji przepisów prawa – z zasady nie szanuje poglądów prawnych obywateli w zakresie prawa podatkowego.

 


Złe działanie sądownictwa

Po prawie czterdziestoletniej historii działalności judykacyjnej sądów administracyjnych legenda jeszcze nie umarła, mimo meandrów praktyki sądowej. Nikt nie prowadził, jak dotąd, kompleksowych badań nad całością judykatury podatkowej, lecz ocena jej najważniejszej części, która dotyczy materialnego prawa podatkowego (części szczegółowej), nie może być dobra.

Zobacz również:

Ministerstwo Finansów wojuje mieczem obosiecznym >>
Prof. Modzelewski: Ciągłe poprawianie przepisów utrudnia życie podatnikom >>

Gwiazdowski: Dochodowy musi odejść >>

Prof. Modzelewski: Oszustwa w podatku akcyzowym są bardziej opłacalne niż w VAT >>

Prof. Mariański: Uchylanie się od opodatkowania to przestępstwo i musi być karane >>

Sądy w zdecydowanej części przypadków afirmują zmieniające się bardzo często poglądy prawne organów podatkowych. Z zasady nie dostrzegają potrzeby ochrony poglądów prawnych obywateli, które formułowane były w dobrej wierze (bez bezpośredniego zamiaru ucieczki od opodatkowania). Ponadto, sądy rzadko kwestionują decyzje organów, które wydane są bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa – organy te mają swoistą przewagę nad wymiarem sprawiedliwości, gdyż lepiej znają szczegółową treść zmieniających się bez przerwy przepisów. Bardzo często odpowiedzią judykatury na bezprawne działanie organów jest wydawanie tzw. wyroków prawotwórczych, będących zaprzeczeniem istoty sądów administracyjnych  polegającej przeważnie na badaniu zgodności z prawem wydanych decyzji. Trzeba zauważyć, że bezpośrednie stosowanie, nawet relatywnie prostych przepisów, jest zastępowane swoistym „obowiązywaniem poglądów” wyrażonych w innych wyrokach sądowych. Faktyczną „podstawą prawną” istotnej większości wyroków są…poglądy wyrażone w innych wyrokach, wydanych często wiele lat później w stosunku do stanu faktycznego będącego przedmiotem postępowania sądowoadministracyjnego. Skąd podatnik mógł wiedzieć, że np. za pięć lat sąd zaprezentuje inny pogląd prawny, który w dodatku skutkować będzie powstaniem zaległości podatkowej?

 

 


 

Zachowania organów podatkowych nie da się przewidzieć

Wiemy, że istotą materialnego prawa podatkowego jest zasada bezpośredniości stosowania przepisów przez obywatela, a częste zmiany przepisów prawa wyklucza możliwość przewidywania przyszłych poglądów prawnych judykatury na ich temat tych przepisów. Istniejący stan rzeczy od lat powoduje, że przyszłe poglądy na temat treści przepisów, które zostaną zaprezentowane przez judykaturę, są i zawsze będą wielką niewiadomą, a legalizm działania podatnika zależy od zdarzeń losowych polegających na pojawieniu się lub niepojawieniu się oryginalnych (innych nie ma) poglądów judykatury sądowej.

Zobacz również: Charakterystyka interpretacji podatkowych >>

Ewolucję poglądów prawnych, które powstają na tle przepisów prawa podatkowego, można przedstawić w sposób następujący:

  1. etap pierwszy: najważniejszy: konieczność zastosowania przepisów przez podatników w toku dokumentowania, ewidencjonowania lub deklarowania danego podatku. Poglądy te muszą być stosowane w sposób powtarzalny (nawet wielokrotnie w ciągu miesiąca). Krótkie okresy vacatio legis wykluczają z reguły możliwość głębszego zastanowienia nad treścią normy prawnej wynikającej ze stosownego przepisu: niewiele wynika z uzasadnień projektów przepisów, a jedynym polem debaty na ten temat jest publicystyka prawnicza lub internet;
  2. etap drugi: wydawane są indywidualne interpretacje urzędowe, gdzie wnioskodawcy wynajdują również oryginalne problemy prawne, które bardzo często służą potwierdzeniu optymalizacyjnych sposobów interpretowania tych przepisów;
  3. etap trzeci: judykatura sądowa powstająca na tle poglądów interpretacyjnych powstałych na etapie drugim – sądy z reguły potwierdzają poglądy prawne wyrażane w interpretacjach indywidualnych przez właściwe organy, lecz również wymyślają swoje;
  4. etap czwarty: judykatura powstająca na tle poglądów zastosowanych w etapie pierwszym i tu pojawia się najwięcej niespodzianek: ani organy skarbowe wydające zaskarżane decyzje, ani sądy obu instancji z reguły nie chcą zaaprobować istniejących już różnic między poglądami na temat treści normy prawnej i chronić faktycznie zastosowany w przeszłości pogląd prawny podatników (szacunek dla poglądów prawnych obywatela prawa, wynika z zasad konstytucyjnych, takich jak w szczególności zasada pewności prawa materialnego).

W orzecznictwie sądowym rzadkością są spory co do treści normy prawno-podatkowej. Typowy schemat tych spraw jest następujący: organ podatkowy wydaje decyzję, kierując się poglądem prawnym, który jest sprzeczny z poglądem obywatela, a sąd – uznając skargę za bezpodstawną – następnie powtarza to, co napisał w tym uzasadnieniu do tych decyzji.

Wniosek ogólny jest dość oczywisty: władza musi szanować poglądy prawne obywateli na temat treści przepisów prawa podatkowego, chyba że poglądy te były formułowane w złej wierze, a zwłaszcza w celu ucieczki od opodatkowania.