Gdy rozmawialiśmy ostatnio, KRDP zaczynała właśnie współpracę z Najwyższą Izbą Kontroli. Jak ta kooperacja wygląda teraz w praktyce?

Bardzo dobrze, choć jest to dopiero początek. Mam nadzieję, że wspólnych obszarów będzie coraz więcej. Działania organów podatkowych muszą być weryfikowane przez NIK. KRDP będzie ją w tym zakresie wspierać. Aktualnie występujemy w trzech kontrolach. Chodzi o sukcesję biznesu, bariery prawne rozwoju firm rodzinnych i karuzele VAT.

 

Z Ministerstwem Finansów też współpracujecie?

Tak. Moim zdaniem tutaj również współpraca przebiega bardzo dobrze. Przez ostatnie pięć miesięcy zaopiniowaliśmy więcej aktów prawnych niż Rada poprzedniej kadencji. Staramy się też zajmować stanowiska we wszystkich istotnych sprawach. Już teraz jest ich dużo, ale chcielibyśmy, żeby było ich jeszcze więcej. Inicjujemy również nowe rozwiązania, a także debaty na temat proponowanych zmian, np. w Ordynacji podatkowej.

Zobacz również: Czy interpretacje podatkowe są zgodne z Konstytucją? >>

 

Jakieś przykłady?

Oczywiście, należyta staranność, rzecznik praw podatnika, reforma podatków dochodowych. Zajęliśmy stanowisko także w kwestii sukcesji podatkowej w firmach rodzinnych, czy też w sprawach bardziej indywidualnych jak np. w zakresie ostatniej uchwały NSA dotyczącej przedawnienia zobowiązań podatkowych.

Będziemy też proponować pewnego rodzaju przegląd podatkowy. Nowa ordynacja podatkowa zakłada kontrolę na życzenie, która da podatnikom pewność, że rozliczenia są rzetelne i poprawne. Taką kontrolę ma jednak prowadzić urząd. Podatnik może tego nie chcieć. KRDP chciałaby zaproponować, że taki przegląd przeprowadzaliby doradcy. Urząd też miałby pewność, że podatnik rozlicza się prawidłowo i zgodnie z prawem. Mamy już projekt przepisów w tym zakresie. Dodatkowo chcielibyśmy, żeby doradcy mogli w większym zakresie uczestniczyć w postępowaniach administracyjnych.

 

Paweł Gruza, wiceminister finansów, w rozmowie z Prawo.pl powiedział jednak, że polskim doradcom podatkowym chodzi tylko o optymalizowanie podatków. Może to Pan skomentować?

Chyba zaszło jakieś nieporozumienie. Samorząd doradców podatkowych konsekwentnie we wszystkich wypowiedziach i stanowiskach podkreśla, że doradcy podatkowi nie mogą pomagać w unikaniu opodatkowania. Jednocześnie zależy nam na rozpoczęciu dyskusji, gdzie kończy się w pełni dopuszczalne planowanie podatkowe, a zaczyna nielegalne unikanie opodatkowania. Jeżeli w tym zakresie są jakieś wątpliwości, to powinniśmy stworzyć stałą platformę wymiany poglądów, co może mieć także bardzo duże znaczenie informacyjne dla samych podatników, jak i ich doradców. Dlatego po raz kolejny deklaruję pełną gotowość i otwartość do rozpoczęcia takiej dyskusji. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie Ministerstwo Finansów odpowie na nasze zaproszenie. Warto także zwrócić uwagę na zmiany ustawy o doradztwie podatkowym, które zmierzają w tym kierunku, aby wzmocnić współpracę administracji podatkowej z podatnikami. 

 

Czy dostęp do zawodu będzie jakoś zmieniony?

Zmiany w kompetencjach i zakresie działania wymagają oczywiście przemodelowania systemu kształcenia doradców. Chcemy zaproponować wydłużenie praktyki zawodowej. Będzie to dwuletnia aplikacja i dopiero po tej praktyce egzamin końcowy. Dodatkowo, proponujemy, aby doradca podatkowy był absolwentem kierunków prawniczych i ekonomicznych.

Zobacz również:
25 lat więzienia za fałszowanie faktur to trochę za dużo >>

Piekarz: Jesienią więcej kontroli cen transferowych >>

 

Chodzi o prawo i ekonomię, czy kierunki prawnicze i ekonomiczne?

O kierunki prawnicze i ekonomiczne. Doradcami będą mogli być absolwenci prawa, administracji i specjalnych kierunków np. doradztwa podatkowego, podatków i rachunkowości. Do kierunków ekonomicznych zaliczymy natomiast chociażby zarządzanie. Naszym zdaniem takie zawężenie zakresu kompetencji jest niezbędne.

 

Przejdźmy jeszcze do przepisów podatkowych. MF zapowiada duże zmiany w opodatkowaniu dochodu. Mają powstać trzy nowe ustawy, a obecny PIT i CIT przestanie istnieć.

Tak i to jest krok w dobrym kierunku. Obowiązujące obecnie przepisy są stare i nie przystają już do aktualnych realiów. Ale nowe przepisy nie mogą być tworzone w pośpiechu. Ostatnie doświadczenia udowadniają niestety, że w pośpiechu to znaczy źle. Reforma podatków dochodowych nie może też służyć zwiększaniu obciążeń podatkowych. Takim rozwiązaniom będziemy zawsze przeciwni. Często też jest tak, że uchwalanej ustawie daje się tytuł, który sugeruje uproszczenia i obniżenia obciążeń podatkowych. W rezultacie uproszczenia wprowadza jeden artykuł, a 20 kolejnych dodatkowe obowiązki i utrudnienia. Tak być nie może. Dlatego będziemy bacznie obserwować działania ministerstwa w tym zakresie. Ocenimy założenia, projekty i w razie potrzeby będziemy reagować. Idealnym przykładem takiego działania resortu jest ostatni pomysł na zmiany w zakresie rozliczania w kosztach wydatków związanych z samochodami osobowymi. Wprowadzanie wyższych podatków to zawsze ryzyko wzrostu poziomu emigracji podatkowej, a to nie jest dobrym zjawiskiem.

 

Nie da się uniknąć odniesienia do pojęć optymalizacji podatkowej i agresywnej optymalizacji. Czy każda oszczędność na podatku jest z założenia zła?

Krajowa Rada Doradców Podatkowych jest przeciwko unikaniu opodatkowania i takie zawsze było nasze stanowisko. To jest przestępstwo. Każdy doradca, który będzie w takie działania zaangażowany, będzie przez nas ściągany dyscyplinarnie . Nie mam w tym zakresie żadnych wątpliwości. Musimy jednak pamiętać, że przed 15 lipca 2016 r. wszelkie działania zmierzające do zmniejszenia opodatkowania były legalne. Nie obowiązywała wtedy klauzula o unikaniu opodatkowania i działania sztuczne, które miały na celu tylko oszczędności podatkowe, były całkowicie dopuszczalne.

Jednak doradcy podatkowi mają obowiązek ustawowy i etyczny tak doradzać klientowi, żeby zapłacił on podatek w prawidłowej wysokości. Nie chodzi o podatek najwyższy. Jeśli w jakimś zakresie istnieje ulga podatkowa, to obowiązkiem doradcy jest o niej poinformować. Doradca nie może jednak namawiać do działań niezgodnych z prawem. Nie może np. proponować założenia fikcyjnej firmy w Czechach, tylko po to, by klient nie płacił w Polsce podatków.

 

Zostaje jednak cały czas otwarta kwestia granicy pomiędzy optymalizacją a unikaniem opodatkowania.

No właśnie. Czym innym jest przecież unikanie opodatkowania, a czym innym planowanie podatkowe. W stu procentach nie da się jednak tych pojęć oddzielić. Trzeba tu brać pod uwagę różne argumenty, ale także obowiązujące przepisy. Skoro ustawodawca na coś pozwala, to znaczy, że podatnik może to zrobić. Nawet, jeśli dzięki takiemu zachowaniu zapłacimy niższy podatek. Moim marzeniem jest, abyśmy razem z Ministerstwem Finansów potrafili o tym rozmawiać.

 

Panie Profesorze, co Pan sądzi o planowanym utworzeniu stanowiska rzecznika praw podatnika? Potrzebujemy w ogóle kogoś takiego?

Oczywiście, tę ideę popierałem już 12 lat temu. To jednak się wtedy nie udało. Uważam, że rzecznik praw podatnika jest potrzebny. Nie widzę jednak sensu, aby był to oddzielny urząd. Moim zdaniem powinien on działać w ramach Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Sprawami podatników mógłby się na przykład zajmować jeden z zastępców rzecznika praw obywatelskich. Takie rozwiązanie na pewno byłoby lepsze niż to, które ma być wprowadzone. Byłaby większa szansa na zachowanie niezależności.

 

No właśnie, projekt ordynacji podatkowej zakłada, że rzecznika praw podatnika ma powoływać premier na wniosek ministra finansów.

Dlatego właśnie uważam, że rzecznik praw podatnika powinien działać w ramach urzędu rzecznika praw obywatelskich. Z pewnością pomogłoby to zagwarantować większą niezależność, ale i wyeliminować podejrzenia o jakąś zależność.

 

 


 

Czy Krajowa Rada Doradców Podatkowych będzie współpracować z rzecznikiem?

Oczywiście, bardzo ważna będzie wymiana informacji i doświadczeń między doradcami a rzecznikiem. Jesteśmy zresztą po spotkaniu z rzecznikiem praw obywatelskim. Uzgodniliśmy wspólnie, że będziemy współpracować w zakresie przestrzegania praw obywatelskich z punktu widzenia przepisów podatkowych. Będziemy przypominać i zwracać uwagę, że doradca podatkowy jest po to, aby reprezentować podatnika i dbać o jego interesy. Chodzi o pomoc w należytym wywiązaniu się z obowiązków podatkowych. Jest to ważne dla podatników, ale także dla organów podatkowych. Bez doradców podatnicy popełnialiby więcej błędów.

 

A jak Pan ocenia proponowanie powołania centrum kompetencyjnego podatków lokalnych?

Jest to dobre rozwiązanie. Mamy różne gminy w Polsce. Pomoc w interpretowaniu prawa podatkowego przyda się zwłaszcza tym najmniejszym. Przepisy w zakresie podatków i opłat lokalnych często są interpretowane skrajnie różnie. Centrum kompetencyjne ma pomóc z ujednoliceniu interpretacji. Chodzi o to, żeby dany przepis nie był odmiennie rozumiany w dwóch różnych gminach.

 

Nie obawia się Pan, że to może odebrać gminom samodzielność finansową w zakresie podatków, które są przecież ich głównym źródłem dochodu? Centrum ma przecież działać w ramach Krajowej Administracji Skarbowej.

Na proponowanym poziomie na pewno nie. Powiedziałbym, że będzie wsparciem dla gmin. O ile oczywiście jego działanie zatrzyma się na tym etapie, który Ministerstwo Finansów teraz proponuje.

 

Rozmawiał Krzysztof Koślicki