Nagranie szkoelnia AI w biurze rachunkowym – praktyczne zastosowania, automatyzacja pracy i bezpieczeństwo
Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

CBAM będzie szerszy. Unia chce objąć mechanizmem także gotowe wyroby ze stali i aluminium

CBAM przestaje być wyłącznie tematem importerów surowców i prostych półproduktów. Komisja ENVI Parlamentu Europejskiego poparła rozszerzenie mechanizmu na wybrane towary przetworzone, w tym gotowe wyroby stalowe i aluminiowe. Dla przedsiębiorców oznacza to konieczność wcześniejszego przeglądu klasyfikacji taryfowej, dostaw spoza UE oraz danych o emisjach w łańcuchu dostaw - pisze Krzysztof Wiński, wspólnik w Thedy & Partners.

krzysztof winski

Unijny mechanizm CBAM, czyli graniczny mechanizm dostosowywania cen z uwzględnieniem emisji CO2, od 1 stycznia 2026 r. działa już w pełnym reżimie. Dotychczas obejmuje przede wszystkim najbardziej emisyjne sektory, takie jak żelazo i stal, aluminium, cement, nawozy, energia elektryczna i wodór. Teraz jednak coraz wyraźniej widać drugi etap tej regulacji: objęcie CBAM także towarów znajdujących się dalej w łańcuchu wartości.

Co się zmieni

Komisja Środowiska, Klimatu i Bezpieczeństwa Żywności Parlamentu Europejskiego poparła rozszerzenie CBAM na długą listę produktów downstream, czyli gotowych lub bardziej przetworzonych wyrobów wykorzystujących stal i aluminium. Chodzi m.in. o śruby, druty, sprężyny czy artykuły gospodarstwa domowego. Stanowisko komisji zostało przyjęte większością 56 głosów za, przy 11 głosach przeciw i 12 wstrzymujących się. Parlament ma przyjąć mandat negocjacyjny na sesji plenarnej we wrześniu.

To istotne, bo kierunek zmian jest już spójny z podejściem Rady UE. Rada przyjęła swoje stanowisko 12 czerwca 2026 r., również popierając rozszerzenie zakresu CBAM na wybrane produkty downstream oraz wzmocnienie przepisów przeciwko obchodzeniu mechanizmu.

Projekt ma obowiązywać od 2028 r. Celem jest rozszerzenie CBAM na określone stalowe i aluminiowe produkty downstream, aby ograniczyć ryzyko ucieczki emisji oraz obchodzenia mechanizmu przez przesunięcie importu z surowców na gotowe towary.

Praktyczne znaczenie tej zmiany może być większe, niż wynikałoby z samego hasła „rozszerzenie CBAM”. Wiele firm, które dziś nie postrzegają się jako klasyczni importerzy towarów objętych CBAM, może importować elementy, komponenty, części maszyn, konstrukcje, wyroby metalowe albo produkty zawierające znaczną ilość stali lub aluminium. Po zmianach sam fakt, że przedsiębiorca nie importuje stali w zwojach czy aluminium w formie podstawowej, nie będzie już wystarczający do wykluczenia ryzyka regulacyjnego.

Drugim ważnym elementem są przepisy antyobejściowe. Europosłowie chcą, aby mechanizm obejmował również sytuacje polegające na niewielkim przetworzeniu lub modyfikowaniu towarów w celu uniknięcia CBAM. Komisja miałaby też możliwość stosowania domyślnych wartości emisji właściwych dla rzeczywistego kraju pochodzenia, jeżeli zostanie zidentyfikowany schemat obchodzenia regulacji. W praktyce może to utrudnić przenoszenie ostatniego etapu produkcji do państwa o korzystniejszym profilu emisyjnym wyłącznie po to, aby zmniejszyć obciążenia CBAM.

Nowością są także propozycje dotyczące sprzedaży internetowej. Komisja ENVI wskazuje, że limit wagowy powinien być oceniany nie paczka po paczce, lecz w odniesieniu do przesyłek danego sprzedawcy jako całości. Pojawia się też koncepcja obowiązków raportowych i odpowiedzialności wstecznej, jeżeli przesyłki byłyby dzielone w celu pozostania poniżej progu.

 

Przygotowania trzeba zacząć wcześniej

Dla przedsiębiorców oznacza to, że przygotowanie do rozszerzenia CBAM nie powinno zaczynać się dopiero w 2028 r. W praktyce konieczne może być wcześniejsze sprawdzenie kodów CN importowanych towarów, struktury dostaw spoza UE, kraju pochodzenia, danych emisyjnych od dostawców oraz zapisów umownych pozwalających pozyskiwać informacje niezbędne do raportowania i kalkulacji kosztów. Szczególnie ważne będzie to w branżach korzystających z dużej liczby części metalowych, komponentów technicznych, wyposażenia przemysłowego, elementów konstrukcyjnych, artykułów metalowych czy produktów zawierających stal i aluminium.

Warto też zauważyć polityczny kontekst zmian. W 2025 r. Unia uprościła CBAM, wyłączając z obowiązków znaczną część drobnych importerów, przy zachowaniu pokrycia zdecydowanej większości emisji. Teraz jednak działania legislacyjne idą w drugim kierunku wobec większych przepływów handlowych: mniej administracji dla najmniejszych, ale szerszy i bardziej szczelny mechanizm dla importu o realnym znaczeniu emisyjnym.

Projekt przewiduje również utworzenie tymczasowego funduszu dekarbonizacyjnego dla unijnych producentów. Komisja ENVI chce, aby wsparcie działało w latach 2027–2029, a nie dopiero od 2028 r. Fundusz miałby chronić unijnych producentów na rynkach eksportowych i wspierać transformację niskoemisyjną, w tym także w sektorze nawozów i u podmiotów downstream ponoszących wyższe koszty surowców objętych ceną emisji.

Na razie nie jest to jeszcze przyjęte prawo. Ostateczny kształt regulacji będzie zależał od negocjacji między Parlamentem Europejskim i Radą. Nie zmienia to jednak faktu, że kierunek prac jest czytelny: CBAM ma objąć nie tylko podstawowe materiały, lecz także wybrane produkty przetworzone, a jednocześnie ma stać się trudniejszy do obejścia. Dla firm importujących towary spoza UE to dobry moment na sprawdzenie, czy rozszerzenie od 2028 r. nie obejmie produktów, które dotychczas pozostawały poza radarem compliance.

Autor: Krzysztof Wiński, wspólnik w Thedy & Partners

 

Polecamy książki podatkowe