Wysokie temperatury w miejscu pracy - czy rozporządzenie trafi do kosza?
Wraca temat wysokich temperatur w miejscu pracy. Pracodawcy chcą wstrzymania wejścia w życie rozporządzenia MRPiPS i podjęcia publicznej dyskusji w tej sprawie. Powody są dwa: skala skutków, w tym nakładów organizacyjnych i finansowych, jakie będą związane z wdrożeniem nowych przepisów oraz istotne wątpliwości interpretacyjne dotyczące stosowania nowych regulacji w przedsiębiorstwach. Dotyczą one wykładni szeregu kluczowych pojęć, przepisów znowelizowanego rozporządzenia. Pismo w tej sprawie zostało właśnie wysłane do minister Agnieszki Dziemianowicz-Bąk.

Już 11 stycznia 2027 r. ma zacząć obowiązywać rozporządzenie Ministra Rodziny, Pracy i Polityki społecznej z dnia 9 lipca 2026 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy (Dz.U. z 2026, poz. 927). Na jego podstawie pracodawcy będą musieli zapewnić w pomieszczeniach pracy temperaturę nie wyższą niż 35 °C , a przy pracach wykonywanych na otwartej przestrzeni, związanych z wysiłkiem fizycznym, temperatura nie może być wyższa niż 32 °C - chyba że względy technologiczne na to nie pozwalają.
Konfederacja Lewiatan apeluje o wstrzymanie wejścia w życie rozporządzenia i podjęcie publicznej dyskusji w tej sprawie.
- Liczymy na powrót do merytorycznej dyskusji, bo kolejna tura rozmów z firmami wskazuje, że konieczna jest zmiana przepisów - mówi serwisowi Prawo.pl Robert Lisicki, radca prawny, ekspert Konfederacji Lewiatan. Jak podkreśla, postulatem środowiska pracodawców jest nieskupianie się na kwestiach tylko maksymalnej temperatury w miejscu pracy, ale na innych możliwościach uwzględnienia w organizacji występowania cięższych warunków pracy.
Czytaj również: Maksymalna temperatura w pracy - przepisy opublikowane>>
Krótka historia prac nad rozporządzeniem
Przepisy rozporządzenia (nr 36) od samego początku budziło spore wątpliwości. Pomysły Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej na uregulowanie kwestii maksymalnej temperatury w miejscu pracy ewoluowały. Przypomnijmy, że w pierwszej wersji projektu ministerstwo chciało, by w tym celu pracodawcy ustalali tempo metabolizmu pracowników, co wiązałoby się z koniecznością zbierania danych o ich wzroście, wadze i wieku, bo te informacje są niezbędne według Polskich Norm.
W drugiej wersji projektu MRPiPS zrezygnowało z tego pomysłu i postanowiło zobowiązać pracodawców do zapewnienia w pomieszczeniach pracy temperatury nie wyższej niż 35°C (308 K), chyba że względy technologiczne na to nie pozwalają. Przy pracach ciężkich, związanych z wysiłkiem fizycznym powodującym w ciągu zmiany roboczej efektywny wydatek energetyczny organizmu powyżej 1500 kcal (6280 kJ) u mężczyzn i 1000 kcal (4187 kJ) u kobiet, wykonywanych na otwartej przestrzeni, temperatura nie mogła przekraczać 32°C, chyba że względy technologiczne na to nie pozwalają.
Potem pojawiła się trzecia wersja projektu, w której ministerstwo z kolei zaproponowało, by prace w pomieszczeniach oraz na otwartej przestrzeni nie będą mogły być wykonywane w czasie, w którym temperatura, z uwagi na warunki atmosferyczne, przekracza odpowiedni próg - w pomieszczeniach nie więcej niż 35°C, a przy pracach wykonywanych na otwartej przestrzeni, związanych z wysiłkiem fizycznym - nie więcej niż 32°C, chyba że względy technologiczne na to nie pozwalają.
Prace nad rozporządzeniem trwały od 18 grudnia 2024 r., a ostatnia, trzecia wersja projektu pojawiła się 27 czerwca 2025 r. Po jej opublikowaniu przez prawie rok nic się nie działo, aż 10 lipca 2026 r. okazało się, że dzień wcześniej, czyli 9 lipca 2026 r., rozporządzenie zostało podpisane przez Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk, ministra rodziny, pracy i polityki społecznej, i czeka na publikację w Dzienniku Ustaw. Dodajmy, że stało się to wbrew postulatom wydłużenia okresu vacatio legis zgłaszanym przez pozostałe ministerstwa i bez oszacowania skutków finansowych dla przedsiębiorstw. W żadnej z ocen skutków regulacji (OSR) dołączonej do kolejnych wersji projektu rozporządzenia MRPiPS nie podjęło się nawet trudu oszacowania tych skutków. Zresztą nie oszacowało też skutków dla sektora publicznego. Choć przyznało, że te skutki będą.
Teraz kwestia skutków finansowych powraca.
Czytaj więcej:
Pracodawcy będą mierzyć, ważyć i pytać o wiek pracowników>>
Metabolizm pracownika bez wpływu na temperaturę w firmie>>
Jest druga wersja projektu o maksymalnej temperaturze w miejscu pracy>>
Resort nie rezygnuje z uregulowania maksymalnej temperatury w pracy>>
Pracodawcy oczekują wstrzymania wejścia rozporządzenia w życie i ponownej dyskusji publicznej
- W imieniu członków Konfederacji Lewiatan zawracamy się z apelem o wstrzymanie wejścia w życie i pilne podjęcia prac nad zmianą treści rozporządzenia Ministra Rodziny, Pracy i Polityki społecznej z dnia 9 lipca 2026 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy (Dz.U. z 2026, poz. 927) - napisała Konfederacja Lewiatan w piśmie wysłanym do ministra rodziny, pracy i polityki społecznej. I dalej: - Zrozumiała jest kwestia podjęcia publicznej dyskusji nad warunkami pracy w kontekście wysokich temperatur. Podtrzymujemy jednak stanowisko, iż w najbliższym czasie należy przeprowadzić szerszą dyskusję ze stroną społeczną i ekspertami, analizę obecnej sytuacji oraz rzetelną ocenę skutków dla poszczególnych sektorów gospodarki i w pierwszej kolejności wypracować stosowne rekomendacje.
Zdaniem Konfederacji Lewiatan (KL), konieczność wstrzymania wejścia w życie nowych rozwiązań i podjęcia ponownie dyskusji nad przepisami regulującymi prace w wysokich temperaturach wynika z dwóch powodów. Po pierwsze - skali skutków, w tym nakładów organizacyjnych i finansowych, jakie będą związane z wdrożeniem nowych przepisów. - Wstępne analizy wskazują, iż przypadku niektórych firm dotyczy to kwot nawet kilku czy kilkunastu milionów złotych, z perspektywą realizacji projektów zmiany infrastruktury co najmniej 3-5 lat. Procesom tym będą towarzyszyły istotne wątpliwości, czy obniżenie temperatur np. w całych halach produkcyjnych jest technologicznie możliwe. Co więcej, wprowadzane zmiany będą generowały zasadniczo wyższe koszty dalszego funkcjonowania przedsiębiorstw. Niezależnie, w wielu podmiotach już wiemy że nie będzie możliwe wykonywanie działalności - wskazują pracodawcy. Po drugie - istotne wątpliwości interpretacyjne dotyczące stosowania nowych regulacji w przedsiębiorstwach. Wątpliwości, zastrzeżenia dotyczą wykładni szeregu kluczowych pojęć, przepisów znowelizowanego rozprowadzenia. - Niestety treść rozporządzenia rodzi więcej wątpliwości niż daje przejrzystych odpowiedzi - twierdzi Konfederacja Lewiatan.
Skutki finansowe i organizacyjne…
Jak wskazuje Konfederacja Lewiatan w piśmie do minister Agnieszki Dziemianowicz-Bąk, rozporządzenie nie uwzględnia szeregu argumentów podnoszonych już w trakcie konsultacji. M.in. tego, że ze względu na procesy oraz organizację pracy, pracodawcy nie są w stanie wyeliminować przypadków, czasem sporadycznych, kiedy zostaną przekroczone wartości wprowadzonych, maksymalnych temperatur w miejscu pracy. Nawet pracodawcy aktualnie wdrażający dziś szereg rozwiązań łagodzących skutki wysokich temperatur, nie będą w stanie spełnić zawsze zaproponowanych wymogów. W halach produkcyjnych o dużych wielkościach wątpliwa jest możliwość osiągnięcia w każdym dniu proponowanych parametrów. Zainstalowanie kolejnych urządzeń wentylacyjnych na dzisiejszych obiektach jest już często niemożliwe, gdyż technologiczna nośność konstrukcji jest już wykorzystana w pełni. Oznacza to przymusowe zatrzymywanie procesów, produkcji, ryzyko przestojów i zakłócenia działalności gospodarczej. W przypadku działalności, której nie można natychmiast przerwać bez ryzyka dla ludzi, mienia, procesu pracy lub realizowanych zobowiązań, potrzebne są jednoznaczne zasady postępowania oraz odpowiedni czas na bezpieczne zakończenie rozpoczętych czynności. W wielu podmiotach proces produkcji ma charakter ciągły, nie ma możliwości wstrzymania procesów, nawet na jeden, bądź kilka dni, czy wcześniejszego gromadzenia zapasów materiałów. Nowe rozwiązania będą miały konsekwencje dla terminowości realizacji zamówień, a także gotowości do podejmowania nowych zobowiązań. To też dodatkowe obciążenia administracyjne. W praktyce wielu pracodawców będzie musiało wdrożyć systemy monitoringu temperatur, rejestry pomiarów, procedury reagowania na przekroczenia progów temperatur. Powoduje to powstanie nowych obowiązków organizacyjnych i administracyjnych, które – wydaje się - nie zostały uwzględnione.
Autorzy rozporządzenia nie uwzględnili też dodatkowego, znacznie zwiększonego poboru energii, a zatem kluczowego elementu kosztów ponoszonych przez przedsiębiorców.
- Biorąc pod uwagę stopień skomplikowania niezbędnych do podjęcia działań w celu wywiązania się z nowych obowiązków, niektóre firmy muszą uwzględnić koszt kilku do kilkunastu milionów złotych - twierdzi Konfederacja Lewiatan. Zwraca też uwagę na proces przygotowania inwestycji.
Realizacja inwestycji technicznych wymaga kolejno: wykonania analiz technicznych, opracowania koncepcji, przygotowania projektu, uzyskania uzgodnień, uzyskania decyzji administracyjnych i pozwoleń, wyboru wykonawców, realizacji robót, odbiorów technicznych. - Już samo uzyskanie niezbędnych decyzji administracyjnych może w praktyce trwać około 12 miesięcy, a następnie konieczne jest przeprowadzenie prac budowlanych i instalacyjnych. Mówimy zatem o procesach kilkuletnich - podkreśla KL. I dodaje: - Konieczność dostosowania w najbliższym czasie oznacza również szybki wzrost kosztów na rynku instalacji przemysłowych klimatyzacji/ wentylacji, jak również brak podaży.
Według KL, dla wielu firm poniesienie takich nakładów albo wprowadzenie zmian ze względu na warunki wykonywanych prac będzie niemożliwe, co będzie skutkowało koniecznością wstrzymania działalności, a konsekwencji ograniczenia działalności. Skoncentrowanie się w rozporządzeniu na konieczności spełnienia regulowanej temperatury maksymalnej spowoduje obciążenie pracodawców wysokimi kosztami, nie pozostawiając żadnego pola do własnych inicjatyw - dostosowanych do realiów danego środowiska pracy.
… i istotne wątpliwości interpretacyjne
W piśmie do MRPiPS pracodawcy wskazują na nowy par. 30a ust. 1. Przepis ten stanowi, że w pomieszczeniach pracy należy zapewnić temperaturę nie wyższą niż 35 °C (308 K), chyba że względy technologiczne na to nie pozwalają. Przy pracach wykonywanych na otwartej przestrzeni, związanych z wysiłkiem fizycznym, powodującym w ciągu zmiany roboczej efektywny wydatek energetyczny organizmu powyżej 1500 kcal (6280 kJ) u mężczyzn i 1000 kcal (4187 kJ) u kobiet, temperatura nie może być wyższa niż 32 °C (305 K), chyba że względy technologiczne na to nie pozwalają.
Według pracodawców, użyte w rozporządzeniu pojęcie „względy technologiczne” rodzi szereg wątpliwości i wymaga doprecyzowania. Zaproponowany wyjątek „chyba że względy technologiczne na to nie pozwalają” będzie miał zastosowanie w bardzo ograniczonym zakresie. Jak podkreśla KL, emisja ciepła przez urządzenia technologiczne nie oznacza automatycznie, że ustawowy limit temperatury zostaje przekroczony w całej hali produkcyjnej. Przeciwnie – w dużych zakładach np. produkcyjnych czy pralniczych temperatura może istotnie różnić się w zależności od konkretnego miejsca, w którym w danym momencie znajduje się pracownik. I choć w ocenie pracodawców wprowadzone do par. 30a ust. 1 rozporządzenia pojęcie „względów technologicznych” należy ocenić pozytywnie, to brak wprowadzenia do porządku prawnego legalnej definicji tego pojęcia powoduje już dziś istotne wątpliwości przedsiębiorców, a w przyszłości rodzić może przyczynę sporów powstałych w związku ze stosowaniem znowelizowanych przepisów przez organy inspekcji pracy. - Czy za „względy technologiczne” należy uznać również sytuację, w której podwyższona temperatura w miejscu wykonywania pracy jest następstwem zarówno procesu technologicznego, jak i warunków atmosferycznych, przy czym bez prowadzonego procesu technologicznego temperatura nie osiągałaby poziomów objętych regulacją? W naszej ocenie odpowiedź na to pytanie powinna być twierdząca. Przyjęcie odmiennej interpretacji prowadziłoby bowiem do sytuacji, w której identyczny proces technologiczny byłby traktowany odmiennie w zależności od temperatury zewnętrznej - wskazują w piśmie pracodawcy. Tych pytań mają zresztą więcej.
Zgodnie z par. 30a. ust. 2 rozporządzenia, prace w pomieszczeniach pracy oraz na otwartej przestrzeni nie mogą być wykonywane w czasie, w którym temperatura, z uwagi na warunki atmosferyczne, przekracza odpowiedni próg określony w ust. 1 - Czy istniejące względy technologiczne, o których mowa w par. 30a ust.1 wyłączają zakaz pracy w czasie przekroczenia progu temperatury, czy też zakaz wynikający z par. 30 ust.2 ma charakter bezwzględny? Czy też prace na otwartej przestrzeni, związane z wyższym wysiłkiem fizycznym kiedy temperatura przekroczy 32 °C będą zakazane? Co z pracami, procesami rozpoczętymi w niższej temperaturze, które wymagają ze względu na technologie kontynuacji? Szereg procesów np. w budownictwie wymagają np. zachowania ciągłości - pyta w piśmie KL.
Konfederacja Lewiatan zwraca też uwagę chociażby na brak jasnych zasad pomiarów temperatury. Nie jest jasne np. w jaki sposób ma się odbywać pomiar temperatury - czy wystarczy dokonać pomiaru temperatury w pomieszczeniu, w którym wykonywana jest praca czy może należy dokonać pomiaru na każdym stanowisku pracy? Jak często temperatura powinna być mierzona i czy konieczny będzie pomiar ciągły? Na jakiej wysokości ma być mierzona temperatura i w jaki sposób dokonywać pomiaru temperatury na otwartej przestrzeni?
W cenie Konfederacji Lewiatan głównym, zdiagnozowanym problemem jest zakres obowiązywania przepisów. W szczególności, czy przepisy odnoszące się do maksymalnych temperatur będą miały zastosowanie albo w jakim zakresie do:
- kierowców wykonujących przewozy drogowe podczas prowadzenia pojazdu, w tym do przerwy / odpoczynków w kabinie pojazdu, ale także w miejscach zakwaterowania poza kabiną pojazdu, np. w hotelu / motelu,
- pracy w miejscu i przestrzeni, w której kierowcy będą oczekiwać na załadunek / rozładunek albo przeładunek towaru lub jeżeli będą wykonywać inne czynności związane z przewozem, np. oględziny pojazdu na zewnątrz przed rozpoczęciem jazdy,
- pracowników magazynów / centrów logistycznych, wykonujących pracę zarówno wewnątrz tego rodzaju obiektów, jak i na zewnątrz (np. przy rampach przeładunkowych, placach manewrowych czy podczas załadunku i rozładunku pojazdów).
Pismo Konfederacji Lewiatan zostało wysłane do MRPiPS.












