W czwartek po południu Sejm uchwalił ustawę zmieniającą ustawę o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw (druk sejmowy nr 117). Za przyjęciem ustawy głosowało 444 posłów. Jeden był przeciw, a dwóch wstrzymało się od głosu.

Przed południem odbyło się jej drugie czytanie. Sejmowa Komisja Polityki Społecznej i Rodziny rekomendowała uchwalenie projektu ustawy bez poprawek.

Ustawa przewiduje, że w 2020r., podobnie jak w roku 2019  r., zmodyfikowane zostaną obecnie obowiązujące zasady waloryzacji. Modyfikacja ma polegać na podwyższeniu najniższych świadczeń (do 1200  zł w przypadku najniższej emerytury, renty z  tytułu  całkowitej niezdolności do pracy, renty rodzinnej i renty socjalnej i do 900zł - najniższej renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy) oraz zastosowaniu ustawowego wskaźnika waloryzacji, przy zapewnieniu minimalnej gwarantowanej podwyżki świadczenia na poziomie 70 zł. Tym samym, jak twierdził rząd, świadczenia emerytalno-rentowe zostaną podwyższone w wyniku waloryzacji przeprowadzonej  w marcu  2020 r.  o 3,24 proc., nie mniej jednak niż o 70 zł.

Czytaj więcej: Emerytury i renty wzrosną od 1 marca o 3,24 procenta

PiS: Najniższe emerytury i renty wzrosły o 25 proc.

- Za naszych rządów w latach 2016-2019 najniższe świadczenie dla emerytów i rencistów wzrosło o ok. 25 proc. - powiedziała w trakcie czwartkowej debaty poseł Joanna Borowiak (PiS). Według niej, waloryzacja świadczeń w 2018 r. była najwyższa od 5 lat. - Łącznie za rządów Prawa i Sprawiedliwości w latach 2016-2019 najniższe świadczenie dla emerytów i rencistów wzrosły o ok. 25 proc. a po podniesieniu ich kwoty w 2020 r. drogą niniejszej ustawy będzie to wzrost o ok. 36 proc. - powiedziała poseł Borowiak. I dodała: - Będziemy głosowali za przyjęciem tej nowelizacji, do czego zachęcam także posłów opozycji.

 

Sprawdź również książkę: Emerytury i renty w praktyce >>


Konieczne systemowe rozwiązanie

Poseł Jolanta Fedak (PSL-Kukiz’15) przyznała, że waloryzacja świadczeń jest absolutnie konieczna. Zadeklarowała, że jej klub będzie uchwaleniem tej zaproponowanej przez rząd. Podkreśliła jednak, że konieczne jest szybkie, systemowe rozwiązanie problemu. - Kilka lat temu pracowaliśmy nad takim systemem, który z jednej strony podnosiłby najniższe emerytury, a z drugiej także gwarantował wartość tych emerytur. Była to tzw. waloryzacja naprzemienna, jednego roku bardziej kwotowa, drugiego roku bardziej procentowa – przypomniała poseł Fedak.

 

Ewa Elżbieta Dziubińska-Lechnio, Eliza Skowrońska

Sprawdź  
POLECAMY

Z kolei Magdalena Biejat (Lewica), przewodnicząca Sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny w trakcie debaty stwierdziła, że uchwalenie nowelizacji nie zapewni emerytom i rencistom godnych warunków i bezpiecznej starości. Mimo to, jak oznajmiła, Lewica zagłosuje za nią.

W środę komisja, której jest przewodniczącą nie przyjęła żadnej ze zgłaszanych przez nią poprawek, które przewidywały wyższy wzrost rent i emerytur, niż to zaproponował rząd.

- W 2019 r. ponad 200 tys. osób pobierało z ZUS świadczenie poniżej 1100 zł miesięcznie brutto. 2,5 tys. seniorów otrzymywało świadczenia poniżej 100 zł, z czego co piąty o wartości poniżej 10 zł. To jest niemal tyle samo, ile ZUS płacił za przesłanie tej emerytury pocztą. Ubóstwo wśród polskich emerytów rośnie lawinowo, a 85 proc. najuboższych emerytów to kobiety - stwierdziła poseł Biejat.

Jak zaznaczyła, rząd deklaruje gotowość do podejmowania odważnych działań mających poprawić los Polaków. - Przekonujecie jak bardzo bliski jest wam los osób starszych. Niestety nie widać tego w waszych ustawach, czy w waszym budżecie. Mydlicie oczy najbardziej potrzebującym, wyjmując im ukradkiem z kieszeni pieniądze. M.in. tak, jak zrobiliście to obniżając nakłady na pomoc społeczną w 2020 r., by cynicznie dawać je w prezencie jako trzynastą emeryturę albo skromną rewaloryzację, którą natychmiast pochłoną rosnące ceny żywności, prądu, czy dojazdy do lekarza, bo pod waszymi rządami zamykane są szpitale powiatowe – dodała Biejat.

Czytaj również: Najniższa emerytura w 2020 roku wyniesie 1200 zł - waloryzacja już w konsultacjach

Poseł Ewa Kołodziej (KO) zwróciła natomiast uwagę na to, że planowane podwyżki emerytur i rent nie rekompensują rosnących kosztów życia. - Niemniej jednak konieczne jest wsparcie najsłabszej finansowo grupy społecznej - seniorów – podkreśliła poseł Kołodziej.  Zaznaczyła, że te wszystkie podawane w projekcie kwoty to kwoty brutto, co oznacza, że na rękę senior otrzyma znacznie mniej.