Bezpłatny raport AI w księgowości i kadrach
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Pracownicy się skarżą, PIP może... układać plan kontroli

W okresie od 1 września do końca roku 2025 roku do Państwowej Inspekcji Pracy wpłynęło 415 skarg w zakresie ustalenia istnienia stosunku pracy, a w 2026 roku - według stanu na dzień 18 marca - kolejne 264 skargi. A są to dane wstępne – dowiedział się w Głównym Inspektoracie Pracy serwis Prawo.pl. Zdaniem prawników, w ten sposób inspekcja pracy może już ustalać plan kontroli i czekać tylko na wejście przepisów w życie, by ruszyć z kontrolami.

paragraf ksiazki
Źródło: iStock

Na podpis prezydenta czeka ustawa z dnia 11 marca 2026 r. o zmianie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz niektórych innych ustaw, która przyznaje Państwowej Inspekcji Pracy nowe uprawnienie do stwierdzania istnienia stosunku pracy w drodze decyzji administracyjnej wydawanych przez okręgowych inspektorów pracy.

Czytaj również: Będzie czas na zmianę umów, ale nie wiadomo do kiedy dobrowolnie>>

Prawie 700 skarg w niespełna siedem miesięcy. A to nie koniec

Z sygnałów, jakie docierały do redakcji Prawo.pl wynikało, że od 1 września 2025 r., czyli od momentu skierowania tego projektu (nr UD2823) do uzgodnień międzyresortowych, konsultacji publicznych i opiniowania, do PIP wpływają  skargi od osób pracujących na umowach cywilnoprawnych. Postanowiliśmy to zweryfikować u źródła, czyli poprosiliśmy Główny Inspektorat Pracy o odpowiedź, ile skarg w zakresie ustalenia istnienia stosunku pracy wpłynęło do PIP od początku 2026 r., a ile od początku rozpoczęcia prac nad projektem zmian w ustawie o PIP, czyli od 1 września 2025 r.

Z danych  przekazanych serwisowi Prawo.pl przez Główny Inspektorat Pracy, a dotyczących skarg zarejestrowanych w systemach PIP, dotyczących ustalenia istnienia stosunku pracy wynika, że od 1 września do końca roku 2025 wpłynęło 415 skarg w zakresie ustalenia istnienia stosunku pracy, a w 2026 r (wg stanu na 18 marca) - 264 skargi (dane wstępne).

Czy to dużo, czy mało – trudno jednoznacznie stwierdzić. Z danych podanych przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w Ocenie Skutków Regulacji (OSR) załączonej do projektu ustawy wynika, że w 2024 r. inspektorzy pracy przeprowadzili 10 tys. kontroli (w 2023 r. i 2022 r. – po 10,7 tys.), których celem było eliminowanie przypadków zawierania umów cywilnoprawnych w warunkach właściwych dla stosunku pracy oraz naruszania obowiązku wypłacania osobom przyjmującym zlecenie lub świadczącym usługi na podstawie umów, o których mowa w art. 734 i art. 750 Kodeksu cywilnego, wynagrodzenia w wysokości nie niższej niż wynikająca z wysokości minimalnej stawki godzinowej – zgodnie z przepisami ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę. Przeprowadzone kontrole miały zarówno charakter planowy, jak i związane były z badaniem skarg zgłoszonych do PIP. W 2024 r. inspektorzy pracy skontrolowali 38,9 tys. umów cywilnoprawnych – zakwestionowali 1,4 tys. umów zawartych w warunkach wskazujących na istnienie stosunku pracy (3,6 proc.). Dla porównania, w 2023 r. inspektorzy pracy skontrolowali 42,2 tys. umów cywilnoprawnych – zakwestionowali 1,9 tys. umów (4,5 proc.), a w 2022 r. na skontrolowanych 46 tys. umów zakwestionowali 2,2 tys. umów (4,8 proc.). Jak wskazują powyższe dane, z roku na rok zmniejsza się odsetek kwestionowanych przez inspektorów pracy umów cywilnoprawnych w stosunku do liczby umów poddanych kontroli – napisało MRPiPS. I dalej podało, że w latach 2022 – 2024 wydanych zostało łącznie 4 238 wniosków w wystąpieniach (3 489) oraz poleceń (749), których przedmiotem było świadczenie pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej w warunkach charakterystycznych dla stosunku pracy; dotyczyły one w sumie 11 168 osób (odpowiednio – 9 585 oraz 1 583). Realizacja ww. środków prawnych nastąpiła wobec 7 962 osób (odpowiednio – 6 410 oraz 1 552), czyli w 71,3 proc.

Czytaj też w LEX: Wnioski i czynności pracownicze - co można zrobić elektronicznie >

- Myślę, że na tej bazie PIP już może ustalać plan kontroli – mówi nam Katarzyna Kamecka, ekspert ds. prawa pracy Polskiego Towarzystwa Gospodarczego. I dodaje: - A nie są to pewnie wszystkie skargi, jakie w tym zakresie wpłynęły albo jeszcze wpłyną, zwłaszcza że do opinii publicznej przebiła się ta informacja o nowym uprawnieniu PIP.

Jak podkreśla Kamecka, na jednym z posiedzeń Zespołu Prawa Pracy Rady Dialogu Społecznego Marcin Stanecki, Główny Inspektor Pracy poinformował, że obecnie na rozpoznanie skargi czeka się pół roku. – Nie ma więc przeszkód, by teraz, gdy ustawa czeka na decyzję prezydenta PIP zajęła się rozpatrywaniem innych skarg, a po wejściu w życie tej ustawy przystąpiła do kontroli umów w firmach, na które wpłynęły skargi. Zwłaszcza, że GIP deklarował, że czekają tylko na wejście w życie tych przepisów - zauważa.

 

Trzy miesiące na zastanowienie i zmianę umów

- Bardzo nagłośniony temat obudził problem – mówi nam Marcin Frąckowiak, radca prawny z kancelarii Sadkowski i Wspólnicy, ekspert BCC ds. zbiorowego oraz indywidualnego prawa pracy. I dodaje: - W tym momencie nie wystarczy sam tylko audyt/przegląd umów pod kątem ich brzmienia. Trzeba pójść o krok dalej i przyjrzeć się po pierwsze sposobowi wykonania umowy, po drugie – treści umowy i po trzecie – woli stron.

Ustawa ma wejść w życie po upływie trzech miesięcy od jej opublikowania w Dzienniku Ustaw. Jak już pisaliśmy, firmy, które przed wejściem w życie ustawy o PIP zawarły umowy cywilnoprawne, będą miały 12 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy na dobrowolną zmianę umów na umowy o pracę, by uniknąć sankcji karnych. A ponieważ ustawa wchodzi w życie po upływie 3 miesięcy od jej ogłoszenia, to nie wiadomo, co stanie się, gdy inspekcja pracy przyjdzie na kontrolę zaraz po tej dacie.

Zdaniem prawników, z którymi rozmawialiśmy, a którzy proszą o anonimowość, skargi do PIP powinny być ostrzeżeniem zwłaszcza dla przedsiębiorców, którzy np. są skonfliktowani z pracownikami.

Zobacz w LEX: Przewodnik po zmianach w prawie pracy 2026 r. >

 

Nawet jeśli będzie weto prezydenta, to nie zatrzyma PIP przed kontrolą firm, na które wpłynęły skargi

Zapytaliśmy wczoraj biuro prasowe Kancelarii Prezydenta RP, czy Karol Nawrocki podjął decyzję co do ustawy. Zapytaliśmy też biuro prasowe Konfederacji, czy ta wystąpiła do prezydenta w sprawie ustawy i czy jeśli tak, to czy chodzi o jej niepodpisywanie. Konfederacja w Sejmie wnioskowała o odrzucenie projektu ustawy w całości.

- Nie wykonywaliśmy formalnych czynności w tej kwestii, natomiast publicznie znanym jest fakt, że Konfederacja z sympatią będzie patrzeć na zawetowanie wyżej opisanej ustawy – przekazał nam Michał Urbaniak, dyrektor Biura Prasowego Konfederacji.

Na odpowiedź Kancelarii Prezydenta czekamy.

Jedno jest jednak pewne – nawet, jeśli prezydent nie podpisze tej ustawy, to nie oznacza wcale, że problem się zakończy. PIP bowiem powinna te skargi rozpatrzeć, czyli przyjść na kontrolę do wskazanych w skargach podmiotów. A to może oznaczać, że co prawda w wyniku takiej kontroli inspektor pracy nie wyda decyzji administracyjnej stwierdzającej istnienie stosunku pracy, ale będzie mógł wystąpić do sądu o ustalenie istnienia stosunku pracy.

Czytaj też w LEX: 

Zasady ustalania stażu pracy w 2026 r. >

Równość wynagrodzeń - nowe obowiązki pracodawców wg projektu polskiej ustawy >

Zasady zatrudniania cudzoziemców korzystających z ochrony czasowej, w tym uchodźców z Ukrainy, od 5 marca 2026 r. >

 

Polecamy książki z prawa pracy