Jest społeczny projekt ustawy likwidującej pułapkę rentową
Powstał społeczny projekt ustawy, która likwiduje pułapkę rentową dla osób z niepełnosprawnościami. Przedstawiciele organizacji i pracodawców chcą, aby zajął się nim parlament. Choć temat jest stary, to jak dotąd żadnej ekipie rządzącej od ponad 20 lat nie udało się przeprowadzić likwidacji ograniczenia w zarobkach rencistów.

Tak zwana pułapka rentowa dla osób pobierających rentę socjalną lub rentę z tytułu niezdolności do pracy oznacza dylemat – czy podjąć pracę i zarabiać tyle, żeby nie przekroczyć ustalonych progów i nie mieć zmniejszonego lub zawieszonego świadczenia, czy pracować i zarabiać bez ograniczeń, ale liczyć się ze zmniejszeniem lub zawieszeniem renty. Ten dylemat czasami w ostateczności skutkuje też decyzją, by nie podejmować zatrudnienia wcale, szczególnie jeśli osoba pobiera jeszcze inne świadczenia.
Pułapka rentowa polega na zmniejszeniu lub zawieszeniu renty, jeśli osoba z niepełnosprawnością przekroczy ustalony odgórnie limit.
W powszechnym systemie ubezpieczeń społecznych obowiązuje zasada, że rencista może bez ograniczeń uzyskiwać przychody do poziomu 70 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Po przekroczeniu tego poziomu kwota renty zmniejsza się – obecnie maksymalnie o:
- 989,41 zł w przypadku rent z tytułu całkowitej niezdolności do pracy,
- 742,10 zł w przypadku rent z tytułu częściowej niezdolności do pracy,
- 841,05 dla rent rodzinnych, do których uprawniona jest jedna osoba.
Jeżeli przychód przekroczy 130 proc. przeciętnego wynagrodzenia - renta jest zawieszana.
Czytaj więcej: Od września niższe limity dorabiania do emerytury i renty>>
Likwidacja pułapki rentowej
- Istotą naszego społecznego projektu jest likwidacja pułapki rentowej dla wszystkich rencistów z niepełnosprawnościami. Bardzo nam zależy, żeby ten projekt objął wszystkich, żeby nie było tutaj absolutnie żadnych podziałów. Naszym zdaniem jest to krok w stronę rozwoju, w stronę równości i wolności, bo pozwala osobom, które mogą podjąć zatrudnienie, pracować bez strachu przed przykrymi konsekwencjami ze strony ZUS-u czy KRUS-u – mówi serwisowi Prawo.pl Anna Wróblewska z Fundacji Blind&Proud. W projekt zaangażowało się wielu samorzeczników i samorzeczniczek oraz przeszło 20 organizacji pozarządowych, także Pracodawcy RP oraz Konfederacja Lewiatan. Proponowane przez organizacje rozwiązanie objęłoby renty z tytułu niezdolności do pracy (zarówno z systemu powszechnego, jak i systemu rolniczego, a także wypadków przy pracy i chorób zawodowych), renty socjalne, renty inwalidzkie w systemie służb mundurowych oraz renty rodzinne.
- Na koniec 2025 roku aktywność zawodowa osób z niepełnosprawnościami w wieku produkcyjnym była na poziomie 37,4 proc., podczas gdy średnia UE wynosi około 60 proc. Dzięki zwiększonemu zatrudnieniu poprawi się sytuacja materialna osób z niepełnosprawnościami pobierających renty, wzmacniając w ten sposób spójność i sprawiedliwość społeczną – piszą autorzy projektu w uzasadnieniu do niego.
- Likwidacja pułapki rentowej jest ważna z wielu powodów. Aktywność zawodowa osób z niepełnosprawnościami jest cały czas niska i jednym z powodów, co wynika z różnych badań, jest właśnie pułapka rentowa. Osoby z niepełnosprawnościami obawiają się, że jeśli wykażą się aktywnością zawodową, to ZUS upomni się o to świadczenie i pozbawi ich renty zupełnie. Grupa osób z niepełnosprawnościami, która mogłaby pracować, jest istotnym zasobem, po który warto sięgnąć w obliczu kryzysu demograficznego – wskazuje Anna Wróblewska. Dodaje, że likwidacja pułapki rentowej jest też ważna z punktu widzenia już pracujących rencistów i zmieniających się co kwartał limitów dorabiania, gdzie ZUS po roku może zażądać zwrotu pieniędzy.
Żądanie zwrotu renty pozbawia środków na utrzymanie i rehabilitację
- Warto zaznaczyć, że żądanie zwrotu renty przez organ rentowy z powodu zbyt dużego wynagrodzenia może z dnia na dzień pozbawić osobę z niepełnosprawnością pobierającą rentę środków na utrzymanie i rehabilitację. Dzieje się tak ponieważ kwoty renty muszą być zwrócone w wysokości brutto, podczas gdy wypłacane są po potrąceniu podatków i składki zdrowotnej - podkreślają autorzy społecznego projektu ustawy likwidującej pułapkę rentową.
Jak podają, najwyższe żądane kwoty zwrotu przez ZUS w 2024 roku to:
- 64 249,14 zł od osoby pobierającej rentę rodzinną,
- 54 350,64 zł od osoby pobierającej rentę z tytułu niezdolności do pracy,
- 24 548,40 zł od osoby pobierającej rentę socjalną.
- Likwidacja pułapki rentowej ważna była zawsze, jednak od lat nie udawało się kolejnym rządom tego dokonać. Natomiast likwidacja pułapki rentowej dziś jest o tyle ważniejsza niż kiedyś, że od 2024 r. roku zmieniliśmy system wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami. Wprowadzono świadczenie wspierające, a od 2025 r. nowy dodatek dopełniający do renty socjalnej. Zmiany co do zasady pozytywne, niemniej komplikujące i tak dość chaotyczny system wsparcia osób z niepełnosprawnościami. Pułapka rentowa obecnie jest jeszcze większym zagrożeniem eliminacji tych osób z rynku pracy, bo część osób otrzymujących nowe świadczenie może być zniechęcona do podjęcia, a nawet utrzymania pracy – mówił w rozmowie z nami Przemysław Żydok, prezes Fundacji Aktywizacja.
Czytaj również: Przemysław Żydok: Likwidacja pułapki rentowej teraz jeszcze ważniejsza>>
Świadczenie kompensujące niezdolność do pracy czy wspierające aktywność zawodową?
Mateusz Brząkowski, radca prawny w AXELO Prawo i podatki, zwraca uwagę, ze renta jest skonstruowana jako świadczenie kompensujące niezdolność do pracy, dlatego mechanizm 70 proc./130 proc. nie jest przypadkowym ograniczeniem dla osób z niepełnosprawnościami. - Jest elementem ubezpieczeniowej konstrukcji renty. Z punktu widzenia państwa całkowite zniesienie ograniczeń oznaczałoby możliwość jednoczesnego pobierania pełnej renty i pełnego wynagrodzenia za pracę. To zmieniłoby filozofię świadczenia z „kompensacji utraconej zdolności zarobkowej” w kierunku świadczenia wspierającego aktywność zawodową niezależnie od osiąganych dochodów. To jest podstawowy problem systemowy – mówi Mateusz Brząkowski. W jego opinii najważniejszym problemem jest konflikt dwóch celów: państwo chce jednocześnie zapewnić osobom z niepełnosprawnościami zabezpieczenie dochodowe i zachęcać je do podejmowania oraz zwiększania aktywności zawodowej. Obecny mechanizm może działać przeciwnie – dodatkowy zarobek powoduje utratę części świadczenia. - System stopniowo zmierza w innym kierunku, czego przykładem jest świadczenie wspierające – czyli wsparcie bardziej związane z potrzebami wynikającymi z niepełnosprawności niż z samym faktem niezdolności do pracy. To może w przyszłości ułatwić odejście od „pułapki rentowej” – uważa mec. Brząkowski.
Dodaje, że społeczny projekt ustawy proponuje uwzględnienie tej filozofii w konstrukcji renty z tytułu niezdolności do pracy poprzez propozycję definicji „potrzeby kompensacji”, wskazując tym samym, że „uzupełnienie ustawy o emeryturach i rentach z FUS o potrzebę kompensacji jako podstawę do wypłaty rent osobom z niepełnosprawnościami pozwoli na jednoznaczną interpretację, że to nie całkowity lub częściowy brak zdolności do pracy stanowi podstawę wypłaty renty a wynikająca z ograniczenia możliwości pracy potrzeba kompensacji”. – To nowy element w dotychczasowej wieloletniej dyskusji o likwidacji pułapki rentowej – kwituje mec. Brząkowski.
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS) podało w zeszłym roku, że koszt zniesienia pułapki rentowej wyniósłby ponad 155 mln zł. - Zniesienie limitów zawieszania i zmniejszania rent z tytułu niezdolności do pracy i rent socjalnych spowodowałoby szacunkowy roczny wzrost wydatków wynoszący 155,5 mln zł (po stronie Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i ewentualnej dotacji z budżetu państwa, która uzupełnia jego deficyt byłoby to 112,9 mln zł, a po stronie Funduszu Solidarnościowego oraz budżetu państwa, z którego finansowana jest renta socjalna 42,6 mln zł) przy założeniu utrzymania się poziomu liczby świadczeń zmniejszonych lub zawieszonych z lat 2023-2024 – informował wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Sebastian Gajewski. Z obliczeń organizacji społecznych wynika, że koszt likwidacji pułapki rentowej to ok. 280 mln zł rocznie. Ale podkreślają, że już przy 10 tys. nowych pracowników z niepełnosprawnością na rynku te koszty zwrócą się do budżetu państwa.
Anna Wróblewska informuje, że trwają rozmowy z parlamentarzystami o wprowadzeniu projektu ustawy pod obrady Sejmu. Na razie nie zapadła decyzja, czy projekt wpłynie do laski marszałkowskiej jako projekt poselski, czy też jako projekt obywatelski.








