Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Polski Ład miał obarczyć pracodawców Profilaktyką 40 plus, wykluczając wiele osób

Przedsiębiorcy, samozatrudnieni, osoby pracujące na umowach śmieciowych, a nawet bezrobotni i będący poza rynkiem pracy - ostatecznie nie zostaną pozbawieni dostępu do przygotowywanej przez rząd akcji badań w ramach programu Profilaktyka 40+. Zdaniem ekspertów, gdyby tak się stało, byłoby to naruszenie konstytucyjnego prawa do ochrony zdrowia.

Polski Ład miał obarczyć pracodawców Profilaktyką 40 plus, wykluczając wiele osób
Źródło: iStock

Jednym z elementów zaprezentowanego przez Zjednoczoną Prawicę Polskiego Ładu jest plan na zdrowie, w ramach którego realizowany ma być m.in. program Profilaktyka 40+.  Sami jego autorzy, zapowiadając przedsięwzięcie, deklarują: Uruchomimy program badań profilaktycznych finansowany ze środków publicznych. Aby jak najwięcej Polaków wzięło w nich udział, planujemy połączyć je z okresowymi badaniami w zakresie medycyny pracy.

Ostatecznie jednak Ministerstwo Zdrowia zdecydowało się odejść od zapisanej w Polskim Ładzie koncepcji połączenia programu Profilaktyka 40+ z medycyną pracy. Zgodnie z podpisanym już przez ministra zdrowia rozporządzeniem w sprawie pilotażu programu "Profilaktyka 40 PLUS" każdy, kto wypełni ankietę, otrzyma automatycznie e-skierowanie na badania. Gdyby tak się nie stało, to z programu zostałaby wykluczona znaczna część dorosłej populacji Polaków. 

Profilaktyka 40+ tylko dla tych na etacie

Pierwszy i zarazem najpoważniejszy zarzut co do zaprezentowanego w połowie maja planu dotyczy jego powiązania z okresowymi badaniami w zakresie medycyny pracy. Wykonują je na podstawie skierowania od pracodawcy jedynie pracownicy i osoby przyjmowane do pracy.

Wynika to wprost z art. 229 Kodeksu pracy, zgodnie z którym wstępnym badaniom lekarskim  podlegają osoby przyjmowane do pracy oraz pracownicy młodociani przenoszeni na inne stanowiska pracy i inni pracownicy przenoszeni na stanowiska pracy, na których występują czynniki szkodliwe dla zdrowia lub warunki uciążliwe. Pracownicy podlegają też okresowym badaniom lekarskim, a w przypadku niezdolności do pracy trwającej dłużej niż 30 dni, spowodowanej chorobą, pracownik podlega ponadto kontrolnym badaniom lekarskim w celu ustalenia zdolności do wykonywania pracy na dotychczasowym stanowisku.

Zobacz procedurę w LEX: Badania profilaktyczne pracowników – badania wstępne, okresowe i kontrolne w czasie epidemii >

Badania te są wykonywane po to, by pracodawca miał pewność, że stan zdrowia pracownika pozwala na jego dopuszczenie do pracy. Mówi o tym wyraźnie art. 229 par. 4 k.p., zgodnie z którym pracodawca nie może dopuścić do pracy pracownika bez aktualnego orzeczenia lekarskiego stwierdzającego brak przeciwwskazań do pracy na określonym stanowisku w warunkach pracy opisanych w skierowaniu na badania lekarskie.

Wszyscy inni, zatrudnieni choćby w tej samej firmie, ale na innej podstawie niż umowa o pracę, takich badań wykonywać nie muszą. A skoro nie robią okresowych badań w zakresie medycyny pracy, to nie zrobiliby też badań w ramach programu Profilaktyka 40+.  W grupie wykluczonych byliby przedsiębiorcy, osoby samozatrudnione (prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą) i osoby zatrudnione na podstawie umów cywilnoprawnych, w tym umów zlecenia i umów o dzieło. Także bezrobotni i wszyscy ci, którzy pozostają poza rynkiem pracy.

Czytaj w LEX: Obowiązek badań lekarskich na koszt pracodawcy >

Tomasz Klemt, radca prawny, właściciel kancelarii prawnej potwierdza, że powiązanie badań profilaktycznych 40+ z badaniami medycyny pracy wykluczyłoby z tych badań osoby, które nie przechodzą badań z zakresu medycyny pracy. – To są nie tylko przedsiębiorcy, w tym osoby samozatrudnione, ale także osoby pracujące na podstawie umów cywilnoprawnych, a także osoby bezrobotne czy pozostające poza rynkiem pracy – mówi mec. Klemt.

W sumie to nawet kilka milionów osób. Połączenie badań profilaktycznych z okresowymi badaniami w zakresie medycyny pracy jest więc z góry wadliwe.

Zobacz procedurę w LEX: Badania lekarskie po zmianie stanowiska pracy >

 

Pracodawca zapłaci, ale sam nie skorzysta?

- Uruchomimy program badań profilaktycznych finansowany ze środków publicznych – twierdzą autorzy Polskiego Ładu. Tyle tylko, że wstępne, okresowe i kontrolne badania lekarskie przeprowadzane na podstawie skierowania wydanego przez pracodawcę. I, co ważne, na koszt pracodawcy. Pracodawca ponosi też inne koszty profilaktycznej opieki zdrowotnej nad pracownikami, niezbędnej z uwagi na warunki pracy. Pytanie więc: kto finansowałby badania w ramach programu Profilaktyka 40+.

Czytaj w LEX: Badania profilaktyczne pracowników krok po kroku >

- W określonych okolicznościach, sporadycznie wykonywane są badania okresowe także dla osób zatrudnionych na podstawie umowy zlecenia (o świadczenie usługi). Strony takiej umowy mogą rozstrzygnąć kwestie wykonywania i ponoszenia kosztów badań mówi - Robert Lisicki, dyrektor Departamentu Pracy Konfederacji Lewiatan. I dodaje: Po stronie pracodawców zawsze powstają obawy z czyich środków będzie finansowane rozszerzenie badań w kontekście medycyny pracy. Z dokumentu Polski Ład wynika, iż uruchamiany program badań profilaktycznych ma być finansowany ze środków publicznych.  - Temat wymaga monitorowania - zaznacza.

Obawy pracodawców nie są nieuzasadnione. Ponieważ, w myśl art. 229 par. 8 k.p., to minister zdrowia w porozumieniu z ministrem pracy określa w drodze rozporządzenia m.in. tryb i zakres ww. badań lekarskich oraz częstotliwość badań okresowych, a także sposób dokumentowania i kontroli badań lekarskich.

Czytaj w LEX: Świadczenia medyczne dla pracowników a koszty uzyskania przychodów >

Paradoks planowanego rozwiązania polegałby również na tym, że pracodawcy kierując swoim pracowników na badania w ramach Profilaktyki 40+, sami zrobić by nie mogli, bo jako przedsiębiorcy takiego obowiązku nie mają.

- Kluczowe pytanie, na które póki co nie znamy odpowiedzi to, jak miałoby to wyglądać i czy np. rola pracodawcy ograniczałaby się tylko do administrowania  i bycia pośrednikiem w kierowaniu na badania profilaktyczne pracowników. Bo jeśli tak, to oznaczałoby to nałożenie na pracodawcę dodatkowych obowiązków i gromadzenie dokumentacji – mówi Katarzyna Siemienkiewicz, ekspert ds. prawa pracy Pracodawców RP. Zwraca przy tym uwagę na to, że dziś badania medycyny pracy koncentrują się na tym, co jest potrzebne do pracy.

Czytaj w LEX: Kontrola profilaktycznej opieki zdrowotnej nad pracownikami >

Zdaniem mec. Klemta, zapowiedź w Polskim Ładzie wprowadzenia takich badań profilaktycznych jest na tyle ogólnikowa, że można się tylko zastanawiać, jaki będzie zakres czasowy tych badań i ich finansowanie. - Pytanie np., czy to pracodawca, który obecnie kieruje na badania medycyny pracy i za nie płaci, będzie płacił także za badania profilaktyczne, a jeśli tak, to w jakim zakresie, czy też koszty tych  badań będą mu refundowane. Jeśli to pracodawca będzie musiał sfinansować, choćby w części, to będzie to oznaczało wzrost kosztów pracy – podkreśla. - Póki co możemy jednak tylko sygnalizować wątpliwości w oczekiwaniu na projekty ustaw - dodaje mec. Klemt.

- Na razie znamy tylko bardzo ogólne założenia dotyczące nowych badań – mówi dr hab. Monika Gładoch, prof. UKSW, kierownik Katedry Prawa Pracy, radca prawny. I, jak twierdzi, nie chodzi tylko o kwestie ich finansowania i ewentualne ich refundowanie pracodawcom. Wątpliwości ma zresztą więcej. – Jaka będzie pula badań i czy będzie większa? Spora grupa pracodawców oferuje przecież swoim pracownikom pakiety medyczne. Rodzi się pytanie, co z tymi, którzy badań okresowych medycyny pracy robić nie będą: czy będą skazani na kolejki w publicznej służbie zdrowia prosząc o skierowanie na takie badanie – zastanawia się prof. Monika Gładoch.

W opinii prof. Gładoch, badania z programu Profilaktyka 40+ nie mogą być powiązane z badaniami medycyny pracy. – Pamiętajmy, że niekiedy całe rodziny są podpięte pod jednego ubezpieczonego – podkreśla. I dodaje, że nie chodzi tylko rolników.

 

Wykluczeni wbrew konstytucyjnemu prawu do ochrony zdrowia

Program Profilaktyka 40+ w kształcie zaproponowanym w Polskim Ładzie może też godzić w prawo każdego do ochrony zdrowia (art. 68 ust. 1 Konstytucji) i - niezależnie od sytuacji materialnej obywateli – ich równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych, do zapewnienia czego zobowiązane są władze publiczne na mocy art. 68 ust. 2 ustawy zasadniczej.

- Wprowadzenie programu dotyczącego profilaktyki zdrowotnej w takim kształcie, jaki został zaproponowany w Polskim Ładzie, może spowodować różnicowanie obywateli przez pozbawienie dostępu do zaproponowanych dodatkowych świadczeń opieki zdrowotnej części z nich. Nie powinniśmy zapominać, że na gruncie konstytucji władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych, a wiążąc opiekę profilaktyczną z badaniami przewidzianymi przepisami Kodeksu pracy, w praktyce wyłączamy pokaźną grupę tych, którzy świadczą na stałe usługi na rzecz poszczególnych przedsiębiorców w ramach jednoosobowych działalności gospodarczych, czy też na podstawie umów zlecenia – mówi Michał Kibil, adwokat, senior partner w kancelarii DGTL Kibil Piecuch i Wspólnicy.

Zobacz procedurę w LEX: Kontrola stanu warunków pracy w zakładzie >

Mec. Kibil zwraca też uwagę na fakt, że celem badań wstępnych, okresowych i kontrolnych jest ocena stanu zdrowia pracownika, by pracodawca wiedział, czy może dopuścić go do pracy, a nie inicjowanie procesu leczenia pracownika. - Nie powinno się mieszać tych dwóch obszarów. One mają całkowicie odrębny cel i zakres, a ujawnienie choroby w jednym i w drugim przypadku powinno wywoływać odrębne skutki – podkreśla mec. Michał Kibil. I dodaje: Jest pytanie, jak będzie wyglądało rozliczenie wskazanych badań wszędzie tam, gdzie badania medycyny pracy były przez pracodawcę realizowane w pełni komercyjnie. Czy i tu pracodawca będzie obowiązany skierować pracownika na dodatkowe badania profilaktyczne, a na koniec ponieść ich koszt? Chyba jednak nie o takie rozwiązanie chodziło twórcom Polskiego Ładu.

Na razie jednak pracodawcy nie muszą się martwić. Ministerstwo Zdrowia zdecydowało już, by skorzystać z pakietu badań profilaktycznych, będzie trzeba najpierw wypełnić ankietę umieszczoną w Internetowym Koncie Pacjenta (IKP), która pozwoli na ocenę czynników ryzyka. Dzięki temu zostanie wygenerowane automatycznie e-skierowanie na pakiet badań odpowiedni dla płci. Dla osób, które nie skorzystają z formularza umieszczonego w IKP, przewidziane jest wsparcie przez konsultanta w ramach infolinii Domowej Opieki Medycznej. 

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

 

Polecamy książki z prawa pracy