Postojowe za obniżony wymiar czasu pracy, czyli jak dać nadzieję na pomoc i ją odebrać
Rząd chce zmienić warunki korzystania ze świadczenia postojowego z tytułu obniżenia wymiaru czasu pracy. Propozycje są dwie: o 20 proc., ale uzależnione od spadku obrotów oraz do 20 proc. i bez spadku obrotów, ale nie niższe niż minimalne, z uwzględnieniem wymiaru czasu pracy pracownika przed jego obniżeniem. Zdaniem ekspertów, przekreśla to możliwość obniżenia wynagrodzenia, gdy pracownicy zarabiają pensję minimalną.

Projekt tarczy antykryzysowej 2, do którego dotarł serwis Prawo.pl, zakłada zmianę w art. 15g specustawy do walki z koronawirusem. Przepis ten dotyczy dofinansowania, które przysługuje przedsiębiorcom z tytułu przestoju ekonomicznego i obniżenia wymiaru czasu pracy (tzw. świadczenie postojowe). Dziś, żeby je dostać przedsiębiorca może obniżyć wymiar czasu pracy o 20 proc., nie więcej niż do 0,5 etatu, z zastrzeżeniem, że wynagrodzenie nie może być niższe niż minimalne wynagrodzenie za pracę ustalane na podstawie przepisów o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, z uwzględnieniem wymiaru czasu pracy (art. 15g ust. 8).
Sprawdź w LEX: Czy osoba, która z jednym podmiotem ma zawartą umowę o pracę a z drugim umowę zlecenia, nabędzie prawo do świadczenia postojowego? >
Postojowe za obniżony wymiar czasu pracy
Zgodnie z projektowaną zmianą art. 15g ust. 1, przedsiębiorca w rozumieniu art. 4 ust. 1 lub 2 ustawy z 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców, organizacja pozarządowa w rozumieniu art. 3 ust. 2 ustawy z 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie, podmiot, o którym mowa w art. 3 ust. 3 tej ustawy, u których wystąpił spadek obrotów gospodarczych w następstwie wystąpienia COVID-19, może zwrócić się z wnioskiem o przyznanie świadczeń na rzecz ochrony miejsc pracy, o wypłatę ze środków Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych świadczeń na dofinansowanie wynagrodzenia pracowników objętych przestojem ekonomicznym albo obniżonym wymiarem czasu pracy, w następstwie wystąpienia COVID-19, na zasadach określonych w ust. 7 i 10.
Czytaj w LEX: Tarcza antykryzysowa – zasady i ocena rozwiązań dla przedsiębiorców >
Podmiotom tym będą przysługiwały środki z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych na opłacanie składek na ubezpieczenia społeczne pracowników należnych od pracodawcy na podstawie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych od przyznanych świadczeń, ale będą też musiały spełniać kryteria, o których mowa w art. 3 ust. 1 pkt 2 i 3 ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z ochroną miejsc pracy. Nie mogą przy tym zalegać w regulowaniu zobowiązań podatkowych, składek na ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenie zdrowotne, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, Fundusz Pracy lub Fundusz Solidarnościowy do końca trzeciego kwartału 2019 r.
Jednocześnie proponuje się zmianę ust. 8 ww. art. 15g. A właściwie w projekcie znalazły się dwie propozycje jego zmiany.
Czytaj również: Jest pakiet antykryzysowy - trzy miesiące wakacji od ZUS dla samozatrudnionych i mikrofirm
Rząd ma dwa warianty do wyboru
Pierwszy wariant zakłada, że podmiot, u którego wystąpił spadek obrotów gospodarczych w następstwie wystąpienia COVID-19 może obniżyć wymiar czasu pracy o 20 proc., nie więcej niż do 0,5 etatu, z zastrzeżeniem, że wynagrodzenie nie może być niższe niż minimalne wynagrodzenie za pracę ustalane na podstawie przepisów o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, z uwzględnieniem wymiaru czasu pracy.
Sprawdź w LEX: Jak naliczać składki ZUS na liście za marzec 2020 r., jeśli pracodawca wystąpił o zwolnienie (druk RZ)? >
Drugi przewiduje możliwość obniżenia wymiaru czasu pracy pracownika maksymalnie o 20 proc., nie więcej niż do 0,5 etatu, z zastrzeżeniem, że wynagrodzenie nie może być niższe niż minimalne wynagrodzenie za pracę ustalane na podstawie przepisów o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, z uwzględnieniem wymiaru czasu pracy pracownika przed jego obniżeniem.
- Pierwszy wariant mówi o obniżeniu wymiaru czasu pracy, tak jak dotychczas, dokładnie o 20 proc., przy czym uzależnione jest to wystąpienia spadku obrotów (ten warunek obecnie nie zostało wyraźnie wskazany). Alternatywna propozycja zakłada natomiast dopuszczalność obniżenia wymiaru czasu pracy maksymalnie o 20 proc., czyli de facto do 20 proc., i nie wspomina o warunku w postaci spadku przychodów. To byłoby ciekawe i potrzebne rozwiązanie, bo poszerzające katalog podmiotów uprawnionych do skorzystania z dofinansowania o te firmy, które chciałyby obniżyć czas pracy o mniej niż 20 proc., gdyby nie jedno małe „ale” – mówi Robert Stępień, radca prawny, partner w kancelarii PCS Paruch Chruściel Schiffter. I dodaje: - Otóż projekt w tym wariancie zastrzega, że wynagrodzenie wypłacane pracownikowi nie może być niższe niż minimalne wynagrodzenie za pracę, z uwzględnieniem wymiaru czasu pracy pracownika przed jego obniżeniem. Ten ostatni warunek w istocie przekreśla możliwość obniżenia wynagrodzenia w przypadku pracowników zarabiających wynagrodzenie minimalne.
Według mec. Stępnia, nawet po obniżeniu wymiaru czasu pracy trzeba by im wypłacać wynagrodzenie minimalne w pełnej wysokości, tj. jak za pełny wymiar czasu pracy. Otwarta pozostaje natomiast kwestia, czy w takim przypadku pracodawca miałby prawo o ubieganie się o dofinansowanie do wynagrodzenia dla takiej osoby. - Uważam, że tak, bo ubieganie się o dofinansowanie jest uzależnione od obniżenia wymiaru czasu pracy, ale nie od obniżenia w związku z tym wynagrodzenia – podkreśla mec. Robert Stępień.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.







