Płaca minimalna w przyszłym roku ma wzrosnąć o 200 zł, tj. do poziomu 2800 zł brutto, a stawka godzinowa wyniesie tym samym 18,30 zł. Tak wynika z propozycji zmian, które rząd przedłożył organizacjom zrzeszonym w Radzie Dialogu Społecznego. Przeciwko takiemu rozwiązaniu protestuje Adam Abramowicz, rzecznik małych i średnich przedsiębiorców. W piśmie do Jadwigi Emilewicz, wicepremier i minister rozwoju podkreśla, że przyjęcie takiego rozwiązania w obliczu kryzysu gospodarczego, spowodowanego pandemią COVID-19, może spowodować negatywne skutki gospodarcze, które odczują nie tylko przedsiębiorcy, ale także pracownicy. - W regionach słabszych gospodarczo podwyżka płacy minimalnej może doprowadzić do redukcji zatrudnienia. Z powyższych powodów należałoby w 2021 roku zamrozić płacę minimalną na dotychczasowym poziomie, tj. 2600 zł brutto - pisze rzecznik i wyjaśnia dlaczego. Pracodawcy też ostrzegają przed złymi skutkami podwyżki.

Czytaj również: Mechanizm ustalania płacy minimalnej do zmiany >>

 


Przy spadku PKB nie można podwyższać płacy minimalnej

- Wszystkie prognozy gospodarcze przewidują, że w bieżącym roku nasza gospodarka skurczy się w wyniku recesji. Występują jedynie różnice co do jej skali. Komisja Europejska przewiduje spadek polskiego PKB o 4,6 proc., podczas gdy Narodowy Bank Polski szacuje ten spadek na aż 5,7 proc - pisze Adam Abramowicz. - Nie ulega wątpliwości, że wiele polskich przedsiębiorstw będzie zmagać się z problemami, spowodowanymi kryzysem. Po odblokowaniu gospodarki obroty wielu branż nie wróciły do stanu sprzed pandemii, a wprowadzony reżim sanitarny spowodował znaczny wzrost kosztów prowadzenia działalności gospodarczej - czytamy. Rzecznik podkreśla, że nadal obowiązuje stan epidemii, ilość zarażonych się zwiększa, rząd - próbując ograniczać te negatywne zjawiska - wprowadza obostrzenia nowe obostrzenia. - Nie wiemy jak się rozwinie dalej sytuacja epidemiologiczna i w ilu jeszcze powiatach i na jak długo będą wprowadzane ograniczenia. Pomoc rządowa dla firm, których działalność była ograniczana rozporządzeniami ministra zdrowia, w dużej części się zakończyła. Nałożenie kolejnych restrykcji, ograniczających przychód, oraz decyzji rządowej o podniesieniu płacy minimalnej, wymuszającej wzrost kosztów prowadzenia działalności, spowoduje ogromne trudności dla wielu firm z sektora MŚP, zwłaszcza w powiatach słabszych gospodarczo - pisze rzecznik. Przeciwko podwyżce płacy minimalnej protestuje też Konfederacja Lewiatan. - Forsowanie zbyt wysokiego wynagrodzenia minimalnego (do którego należy dodać koszty pracy) oznacza uderzenie w przedsiębiorców, zanim jeszcze wrócą do stanu sprzed pandemii. Warto przypomnieć, że firmy wsparte tarczą finansową PFR są zobligowane do utrzymania zatrudnienia bez względu na wysokość płacy minimalnej. Niefrasobliwość w określaniu jej dynamiki może zatem doprowadzić do odroczonej fali upadłości - ostrzega Konfederacja.

Wyższa płaca,w wyższa składka

Jego zdaniem kolejnym negatywnym skutkiem braku zamrożenia płacy minimalnej w 2021 roku na poziomie z roku 2020 będzie także wyższa składka na ubezpieczenia społeczne przedsiębiorców. Uzależniona jest ona od średniej płacy w gospodarce narodowej, która to wzrośnie ze względu na podwyżkę minimalnej płacy. Wzrost składki na ubezpieczenie społeczne przedsiębiorców także spowoduje wzrost kosztów firmy. Istnieje więc poważna obawa, że proponowana zmiana przyczynić się może do wzrostu bezrobocia, jak i powiększenia szarej strefy. - Wielu pracodawców może bowiem nie być w stanie w dalszym ciągu legalnie zatrudniać pracowników przy podwyższonej płacy minimalnej, a firmy - pozbawione możliwości uzyskiwania przychodu przewyższającego koszty - będą zmuszone do zamykania działalności - tłumaczy rzecznik. Podobne argumenty przedstawiają pracodawcy. - Wzrost wynagrodzenia minimalnego brutto z 2600 do 2716 zł oznacza wzrost kosztów pracy z 3132,48 do 3312,98 zł. W przypadku propozycji rządu (2800 zł) jest to jeszcze więcej. To oznacza problemy z utrzymaniem zatrudnienia, głównie przez firmy mikro i małe. Konsekwencją będzie więc wyższe bezrobocie lub wzrost szarej strefy,  a to z kolei przyniesie mniejsze dochody z PIT i do FUS oraz większe koszty Funduszu Pracy - pisze Konfederacja Lewiatan.

 


Wysokość płacy minimalnej w 2021 roku nie powinna wzrosnąć

Zdaniem rzecznika MŚP roztropną decyzją byłoby odstąpienie od podwyżki minimalnej krajowej pensji do czasu wyjścia z kryzysu i powrócenia na ścieżkę wzrostu gospodarczego. W swoim imieniu oraz środowiska przedsiębiorców proszę o utrzymanie płacy minimalnej w 2021 roku na poziomie z roku 2020. Jak pisaliśmy na prawo.pl wielu ekspertów uważa, że w ogóle należy zmienić mechanizm pracy minimalnej. - - Konieczna jest reforma płacy minimalnej. Trzeba zmienić filozofię, bo obecna konstrukcja płacy minimalnej nie jest dobra dla rynku pracy – mówi adwokat dr Liwiusz Laska, były przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy, pełnomocnik Związku Metalowców i Hutników. Z kolei Konfederacja Lewiatan jeśli obecnie nie ma możliwości zamrożenia wzrostu płacy minimalnej, powinna ona wynieść 2716 zł.