Czas pandemii COVID-19 to wyzwanie dla organizacji zarówno z sektora prywatnego, jak i publicznego, i to pod wieloma względami. Jednocześnie może on sprzyjać powstawaniu nieprawidłowości w obszarze finansowym, nieprzestrzeganiu zmieniającego się dynamicznie prawa i nadużyciom związanym z realiami gospodarczymi. Odpowiednio wczesne pozyskanie informacji o nieprawidłowościach jest więc niezwykle ważne, bo daje szansę na podjęcie szybkich działań powstrzymujących ich skutki. Mające miejsce przypadki szykan wobec osób sygnalizujących nieprawidłowości stanowią realne niebezpieczeństwo, i to nie tylko dla zgłaszających. Brak ujawnienia nadużyć i podjęcia odpowiednio szybko środków zaradczych, może spowodować eskalację zagrożenia, w tym bezpośredniego zagrożenia życia, zdrowia lub mienia. Istotne jest, że prawo polskie przewiduje pewne mechanizmy ochronne dla sygnalistów, którzy zdecydują się na dokonanie zgłoszenia.

Czytaj również: UOKiK uruchomił profesjonalną stronę dla sygnalistów>>
 

Ochrona w prawie obowiązującym

Na wstępie należy zaznaczyć, że w prawie polskim nie zostało zdefiniowane pojęcie sygnalisty. Powszechnie przyjmuje się, że jest to osoba, która w dobrej wierze zwraca uwagę na zaistniałe w organizacji nieprawidłowości. Środków ochrony demaskatorów możemy zaś szukać przede wszystkim na gruncie prawa zatrudnienia oraz postępowania karnego.

Czytaj w LEX: UE nakazuje chronić sygnalistów >

Pierwszą grupę mechanizmów ochronnych stanowią działania antydyskryminacyjne. Swoistym remedium na naruszanie równego traktowania sygnalistów jest możliwość dochodzenia od pracodawcy odszkodowania za działania takie jak np. ograniczenie dostępu do szkoleń lub benefitów pracowniczych. Ponadto skorzystanie przez pracownika z przysługujących mu uprawnień dochodzenia roszczeń w związku z zaistniałymi działaniami pracodawcy nie może stanowić podstawy do dalszego nierównego traktowania zgłaszającego nieprawidłowości. Podobnej ochronie podlega współpracownik sygnalisty, który wspiera go w obronie swojego interesu w sądzie, w związku z działaniami będącymi przejawami dyskryminacji. Także możliwość dochodzenia zadośćuczynienia na zasadach zawartych w Kodeksie cywilnym stanowi środek ex post, który może być wykorzystany przez pracownika szykanowanego z uwagi na zgłoszenie nieprawidłowości w organizacji.

 


Mechanizmy ochrony sygnalistów możemy też odnaleźć na gruncie norm karnoprocesowych, choć nie wskazują one bezpośrednio na ochronę demaskatorów. Przyjęte rozwiązania, takie jak np. nieujawnianie danych adresowych osoby zgłaszającej możliwość popełnienia przestępstwa poprzez zastosowanie tzw. załącznika adresowego, stanowią swoiste zabezpieczenie dla demaskatora. Także na gruncie ustawy o ochronie i pomocy dla pokrzywdzonego i świadka możliwe jest zastosowanie rozwiązań takich jak chociażby ochrona na czas czynności procesowej czy ochrona osobista.

Czytaj w LEX: Dyrektywa o ochronie sygnalistów – perspektywy dla sektora bankowego >

Co więcej, kwestie ochrony osób zgłaszających działania niepożądane zostały również uregulowane „sektorowo”. Takie rozwiązania przewidziane są m. in. w ustawie o ochronie tajemnicy przedsiębiorstwa czy też w prawie lotniczym. To właśnie w prawie lotniczym przewidziana jest ochrona osób, które zgłaszają nieprawidłowości. W jej ramach sygnaliści i osoby wymienione w zgłoszeniu nie mogą zostać pociągnięte do odpowiedzialności z tytułu naruszenia lub nienależytego wykonania obowiązków pracowniczych, z wyłączeniem przypadków umyślnego naruszenia przepisów i rażącego niedbalstwa.

Czytaj również: Tylko dwa lata na przygotowanie firm do poważnego traktowania sygnalistów

Również polskie przepisy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu nakładają na instytucję obowiązaną minimalny standard ochrony zgłaszającego, oparty o zabezpieczenie przed działaniami o charakterze represyjnym, a także dyskryminacją lub innymi rodzajami niesprawiedliwego traktowania. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na regulacje chroniące  tajemnicę przedsiębiorstwa, w ramach których został przewidziany wyjątek, zgodnie z którym nie stanowi czynu nieuczciwej konkurencji ujawnienie informacji technicznych czy handlowych, o ile celem takiego działania było zasygnalizowanie nieprawidłowości dla ochrony interesu publicznego. Wyłączenie odpowiedzialności w przypadku dokonania takiego ujawnienia stanowi więc swoistą ochronę sygnalistów.

 


Nowe rozwiązania – nowe wyzwania

Brakowi kompleksowej ochrony prawnej osób zgłaszających nieprawidłowości ma przeciwdziałać nowa dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/1937 z 23 października 2019 r. w sprawie ochrony osób zgłaszających naruszenia prawa Unii. W myśl jej postanowień, do katalogu środków ochrony sygnalistów należą zarówno tak pozytywne działania, jak przykładowo wsparcie dla zgłaszającego nieprawidłowość polegające na nieodpłatnym poradnictwie prawnym, jak i te o charakterze negatywnym – chociażby zakaz działań odwetowych w postaci np. obniżenia wynagrodzenia sygnalisty. Jak dotąd regulacje te nie zostały implementowane do naszego, krajowego porządku prawnego. Czas na ich wdrożenie mamy do 16 grudnia 2021 r.

 


Nie ulega wątpliwości, że nowe rozwiązania prawne będą stanowiły nie lada wyzwanie dla wszystkich organizacji, a szczególnie dla podmiotów zatrudniających ponad 50 pracowników. Przedsiębiorstwa będą zobligowane do wdrożenia wewnętrznych kanałów sygnalizowania nieprawidłowości. Jednocześnie, do nowych obowiązków pracodawców będzie należało zadbanie o bezstronne rozpoznanie zgłoszenia i podjęcie działań następczych. Konieczne będzie także udzielenie informacji zwrotnej w zakresie procedowanego zgłoszenia. Dla zapewnienia zaś sprawności tych działań niezbędne będzie wdrożenie odpowiednich procedur oraz zapewnienie systemu szkoleń dla pracowników, a zwłaszcza dla odpowiedzialnej za wdrożenie tych rozwiązań kadry managerskiej. Wcześniejsze rozpoczęcie prac nad wdrożeniem systemu whistleblowing’owego może stanowić swoisty wentyl bezpieczeństwa, w szczególności w okresie pandemii, kiedy możliwy jest do zaobserwowania wzrost ryzyk w działaniu organizacji.

Autorka jest radcą prawnym, partnerem w kancelarii Baran Książek Bigaj oraz pracownikiem naukowo-dydaktycznym na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Czytaj również: Za sprawą unijnej dyrektywy polskie prawo będzie musiało chronić sygnalistów>>