Wnioskodawczyni domagała się przyznania jej prawa do renty rolniczej z tytuły całkowitej niezdolności do pracy w gospodarstwie rolnym. Prezes KRUS nie uwzględnił złożonego wniosku. Podkreślił, że Komisja Lekarska nie uznała wnioskodawczyni za osobę całkowicie niezdolną do pracy w gospodarstwie rolnym. Wnioskodawczyni wniosła odwołanie. Podkreśliła, że z powodu szeregu schorzeń nie może pracować fizycznie.

Stan zdrowia ubezpieczonej

Sąd okręgowy oddalił odwołanie. Sąd podkreślił, że w opinii lekarza rzeczoznawcy KRUS i Komisji Lekarskiej ubezpieczona nie jest osobą całkowicie niezdolną do pracy na roli. W toku postępowania opinie sporządzili m.in. biegli kardiolog, chirurg urazowo-ortopedyczny, psychiatra i psycholog kliniczny. Rozpoznano u wnioskodawczyni szereg schorzeń, ale nie oznaczały one niezdolności ubezpieczonej do pracy w gospodarstwie rolnym – podkreślił sąd okręgowy. Stwierdzone choroby ubezpieczonej wymagają stałego leczenia. Wnioskodawczyni może leczyć schorzenia w ramach zasiłku chorobowego. Biegli wykluczyli, aby wnioskodawczyni była niezdolna do samodzielnej egzystencji. Sąd zwrócił uwagę, że biegli wydawali też opinie uzupełniające.

 


Opinie lekarskie

Sąd wskazał, że opinie biegłych były dowodami miarodajnymi. Były one rzetelne i logicznie uzasadnione. Biegli szczegółowo odnosili się do stanu zdrowia badanej. Należało więc oddalić wniosek o przeprowadzenie dowodu z opinii innego zespołu biegłych, gdyż w dostępnych opiniach nie było luk. Zgromadzone ekspertyzy pozwoliły na czynienie ustaleń w sprawie. To, że wnioskodawczyni subiektywnie uważa, że powinna być uznana za osobę całkowicie niezdolną do pracy w gospodarstwie rolnym nie oznacza, że dostępne opinie biegłych nie były trafne – podkreślił sąd.

Czytaj również: Biegły sądowy zapłaci 80 tysięcy złotych za nierzetelną opinię

Aby przyznać rentę rolniczą ubezpieczony musi wykazać m.in. trwałą lub okresową całkowitą niezdolność do pracy w gospodarstwie rolnym. Powyższe wynika z art. 21 ust. 1 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 299 z późn. zm.). Z przepisów wynika, że stan całkowitej niezdolności do pracy w gospodarstwie rolnym ma miejsce, jeśli ubezpieczony z powodu naruszenia sprawności organizmu utracił zdolność do osobistego wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym. Chodzi więc o stan, w którym ubezpieczony nie może podejmować prac koniecznych na roli – zaznaczył sąd. Zatem, w świetle opinii biegłych nie było podstaw do uwzględnienia odwołania wnioskodawczyni.

 


Spór o stan zdrowia ubezpieczonej

Ubezpieczona nie zgodziła się z wyrokiem sądu i wniosła apelację. Jej zdaniem należało uznać ją za osobę całkowicie niezdolną do pracy w gospodarstwie rolnym i w związku z tym przyznać jej prawo do renty rolniczej. Podkreśliła, że sąd okręgowy powinien był zwrócić się do innych biegłych sądowych celem weryfikacji jej stanu zdrowia. W ocenie apelującej dostępne w sprawie opinie nie były obiektywne. Sąd apelacyjny oddalił jej apelację. Sąd odwoławczy zgodził się z sądem okręgowym, iż decyzja organu rentowego była trafna. Z opinii biegłych wynikało bowiem, że wnioskodawczyni nie jest osobą całkowicie niezdolną do pracy na roli. Ustalenia biegłych były zgodne. Lekarze różnych specjalności analizowali wszelkie schorzenia, na które cierpi ubezpieczona – zwrócił uwagę sąd odwoławczy.

 

Sprawdź również książkę: Dystrybucja ubezpieczeń. Komentarz >>


Wiadomości specjalne

Sąd podkreślił, że aby ustalić, czy ubezpieczona może pracować w gospodarstwie należało korzystać z wiadomości specjalnych. Dysponują nimi biegli sądowi z zakresu medycyny. Sąd oceniał jedynie, czy ekspertyzy były fachowe i logiczne. Nie może natomiast wkraczać w wiedzę specjalistyczną. Nie może więc przedstawiać własnych opinii sprzecznych z poglądami biegłych. Ubezpieczona nie zdołała zaś zakwestionować rzetelności opinii, które kilkukrotnie były uzupełniane – podsumował sąd odwoławczy.

Wyrok SA w Lublinie z 16 stycznia 2020 r., sygn. akt III AUa 786/19, LEX nr 2773629.