1920x60_Webinar_Kontrola_PIP_23_II_2026_I_2026
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Nowe uprawnienia PIP to nie troska o pracowników. Chodzi o podatki i składki

W kontekście ostatnich propozycji legislacyjnych, które mają na celu wzmocnienie roli Państwowej Inspekcji Pracy (PIP), poprzez nadanie jej uprawnień do stwierdzania istnienia stosunku pracy, w sytuacji gdy zawarto umowę cywilnoprawną, warto zastanowić się nad zasadnością i skutkami takiej decyzji w kontekście praworządności i przestrzegania zasad demokracji – pisze Tomasz Prokurat, radca prawny i doradca podatkowy.

Nowe uprawnienia PIP to nie troska o pracowników. Chodzi o podatki i składki

Projekt ustawy, który umożliwia inspektorom PIP wydanie decyzji administracyjnej, która jest natychmiast wykonalna, ma na celu poprawę sytuacji osób wykonujących pracę zarobkową i efektywniejsze egzekwowanie przepisów prawa pracy.

Jednakże, wprowadzanie takich uprawnień budzi poważne wątpliwości co do zgodności z konstytucyjnymi zasadami prawa, w tym z zasadą demokratycznego państwa prawnego, które gwarantuje równość stron w postępowaniach administracyjnych.

Czytaj więcej:  Będzie odrębne postępowanie sądowe w sprawach o ustalenie istnienia stosunku pracy >>

Jakie mogą być skutki proponowanego rozwiązania?

Analiza danych z rocznego sprawozdania PIP wskazuje na pewną sprzeczność między deklaracjami rządu a rzeczywistością. Zgodnie z raportem za 2024 rok inspektorzy pracy skontrolowali 38 881 umów cywilnoprawnych, z czego jedynie 3,6 proc. zostało zakwestionowanych jako umowy, które w rzeczywistości powinny zostać zawarte jako umowy o pracę. Dla porównania, w 2023 roku odsetek ten wynosił 4,5 proc., a w 2022 roku 4,8 proc. Z danych tych wynika, że z roku na rok zmniejsza się odsetek zakwestionowanych umów cywilnoprawnych, co sugeruje, że istniejące przepisy są w wystarczający sposób egzekwowane przez inspektorów PIP.

W obliczu tych faktów, propozycja przyznania PIP tak szerokich uprawnień do decydowania o istnieniu stosunku pracy na podstawie administracyjnej decyzji, która jest natychmiast wykonalna, może być postrzegana jako próba obejścia demokratycznych procedur, które powinny towarzyszyć każdemu postępowaniu w państwie prawa. Takie rozwiązanie nie tylko podważa podstawowe zasady demokratycznego państwa prawnego, ale przede wszystkim będzie prowadzić do negatywnych skutków finansowych i reputacyjnych dla przedsiębiorstw. Projektowany siedmiodniowy termin na wniesienie odwołania od decyzji PIP do sądu pracy jest dramatycznie krótki i nie daje możliwości przygotowania adekwatnego stanowiska procesowego przedsiębiorcy, który będzie postawiony w sytuacji, w której to on musi wykazać, że nie naruszył prawa pracy, czyli udowodnić swoją niewinność – posługując się tu analogią do prawa karnego.

Z punktu widzenia ekonomicznego łatwo dostrzec, że wprowadzanie takich przepisów nie jest wcale podyktowane troską o pracowników, ale raczej zwiększeniem wpływów z podatków i składek. W rzeczywistości jest to próba wprowadzenia kolejnego mechanizmu obciążającego przedsiębiorców i ograniczającego ich elastyczność w stosowaniu umów cywilnoprawnych. Takie działania mogą prowadzić do niepożądanych konsekwencji, w tym do dalszego ograniczenia dostępności elastycznych form zatrudnienia, które są szczególnie cenione w szybko zmieniającym się rynku pracy.

 

Wprowadzać nowe uprawnienia czy ulepszać obecne?  

Podsumowując, zamiast tworzyć nowe uprawnienia dla PIP, które mogą naruszać podstawowe zasady państwa prawnego, należałoby skupić się na ulepszaniu obecnych mechanizmów kontroli i egzekwowania prawa pracy, które są już stosunkowo skuteczne, a może przede wszystkich należałoby zająć się gruntowną reformą samego prawa pracy tak, aby zaczęło ono przystawać do realiów gospodarczych, w których podstawowym miejscem pracy nie jest już kopalnia, huta czy szwalnia. W przeciwnym razie, zamiast poprawy sytuacji osób wykonujących pracę zarobkową, możemy znaleźć się w sytuacji, w której rosnąca liczba regulacji pogłębia problemy związane z biurokratycznymi obciążeniami i niepewnością prawną dla przedsiębiorców.

Tomasz Prokurat, radca prawny i doradca podatkowy, partner w LITIGATO Pławiak Prokurat Karcz

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

Polecamy książki z prawa pracy