LEX Kadry pomoc przy wykonywaniu obowiązków kadrowo-płacowych
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Czy warto uprzedzić PIP? Pyszne.pl i dylemat firm korzystających z umów B2B i zleceń

Nowe uprawnienia PIP sprawiły, że firmy korzystające z umów B2B i zleceń ponownie analizują swoje modele współpracy. Przykład Pyszne.pl pokazuje, że ryzyko reklasyfikacji może mieć realne znaczenie biznesowe, ale nie każda organizacja musi od razu radykalnie przebudowywać cały model działania - pisze adwokat Maciej Pęcherz. I wyjaśnia, kiedy warto rozważyć zmiany, dlaczego samo zakończenie kontraktów nie zawsze rozwiązuje problem oraz dlaczego pierwszym krokiem powinien być rzetelny audyt dokumentów i praktyki współpracy.

maciej pecherz 0001

Nowe uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy obowiązują od 8 lipca 2026 roku i trudno się dziwić, że wielu przedsiębiorców zaczęło ponownie przyglądać się stosowanym modelom współpracy. Sama definicja stosunku pracy się nie zmieniła. Zmieniło się jednak ryzyko związane z niewłaściwym stosowaniem umów cywilnoprawnych i kontraktów B2B. PIP otrzymała znacznie skuteczniejsze instrumenty do kwestionowania takich umów, jeżeli rzeczywisty sposób wykonywania pracy odpowiada stosunkowi pracy. Inspekcja sama zachęcała przedsiębiorców jeszcze przed wejściem nowych przepisów w życie, aby wykorzystali ten czas na weryfikację stosowanych kontraktów.

W takiej sytuacji może pojawić się pokusa porzucenia dotychczas stosowanego modelu współpracy na zasadzie: „może lepiej zmienić go wcześniej, zanim zrobi to za nas PIP?”.

Czytaj również: Brak zmian w kodeksie pracy utrudni działania inspektorów>>

Przypadek Pyszne.pl jako sygnał dla rynku

Dodatkowym argumentem dla radykalnych zmian mogą być doniesienia medialne dotyczące decyzji popularnego serwisu gastronomicznego Pyszne.pl, który postawił na gruntowną przebudowę swojej działalności i przejście na inny model organizacyjny, oparty na współpracy z partnerami flotowymi.

Z punktu widzenia biznesowego można tę decyzję odczytywać jako próbę uporządkowania modelu świadczenia usług i ograniczenia ryzyka związanego z bezpośrednią współpracą z bardzo dużą liczbą kurierów. Niemniej jednak sprawa wzbudziła duże zainteresowanie, w tym także Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz Państwowej Inspekcji Pracy. W związku z tą sprawą wszczęto kontrole, a PIP wyraźnie wskazała, że samo zakończenie kontraktów nie uniemożliwi dalszego badania tych relacji.

W związku z opisanymi powyżej działaniami dotyczącymi serwisu do zamawiania posiłków pojawia się pytanie, czy inne podmioty na rynku powinny zrobić to samo. Problem nie dotyczy przecież wyłącznie dostawców jedzenia, ale także innych branż. Wątpliwości dotyczące granicy pomiędzy świadczeniem usług a stosunkiem pracy mogą pojawiać się wszędzie tam, gdzie przedsiębiorca współpracuje regularnie i przez dłuższy czas z konkretnymi osobami świadczącymi na jego rzecz usługi.

 

B2B w innych branżach: IT i ochrona zdrowia

Dobrym przykładem jest branża IT. Kontrakty B2B są tam od lat powszechnym modelem współpracy. Sam fakt wykonywania usług dla jednego klienta, uczestniczenia w spotkaniach zespołu czy korzystania z jego infrastruktury nie oznacza jeszcze automatycznie stosunku pracy. Ale sytuacja wygląda inaczej, jeżeli dana osoba ma z góry narzucone godziny pracy, podlega bieżącemu kierownictwu przełożonego, musi uzyskiwać zgodę na nieobecność i w praktyce nie ma żadnej samodzielności charakterystycznej dla przedsiębiorcy.

Podobne pytania mogą pojawić się w ochronie zdrowia. Lekarz, pielęgniarka, fizjoterapeuta czy inny specjalista może świadczyć usługi na podstawie kontraktu cywilnoprawnego w całkowicie zgodnym z prawem modelu. Ale również tutaj granica może zacząć się zacierać, jeżeli rzeczywisty sposób organizacji pracy coraz bardziej przypomina klasyczne podporządkowanie pracownicze.

Czy w takich przypadkach właściwym rozwiązaniem jest więc rozwiązanie wszystkich kontraktów i całkowita przebudowa modelu? Niekoniecznie.

 

Najpierw audyt, dopiero potem decyzje

Zanim przebudujemy cały model, warto sprawdzić, gdzie naprawdę jest problem. Nowe uprawnienia PIP nie oznaczają, że każda umowa zlecenia albo każdy kontrakt B2B jest zagrożony. PIP sama podkreśla, że przekształcanie umów cywilnoprawnych w umowy o pracę nie ma być działaniem rutynowym, a o kwalifikacji stosunku prawnego nadal decydują faktyczne warunki wykonywania pracy. Dlatego w wielu przedsiębiorstwach bardziej racjonalnym rozwiązaniem niż radykalna reorganizacja może być audyt obecnego modelu współpracy, obejmujący zarówno dokumenty, jak i praktykę.

Warto sprawdzić zasady organizacji świadczenia usług, w szczególności dotyczące czasu i miejsca ich wykonywania jak również informowania o zrealizowanych usługach czy też przekazywania przez usługobiorcę uwag dotyczących współpracy. Czasami problemem nie jest bowiem sam model B2B albo zlecenia, lecz kilka elementów organizacji współpracy opisanych w postanowieniach umownych lub wynikających z praktyki, które są zbliżone do stosunku pracy. W takim przypadku rozwiązaniem może być korekta modelu, a nie jego likwidacja.

Radykalne działania niektórych przedsiębiorców nie muszą być wzorem dla wszystkich. Opisywane w mediach decyzje dotyczące popularnego serwisu gastronomicznego były podejmowane w szczególnym modelu biznesowym: przy współpracy z tysiącami kurierów, w działalności platformowej i w sytuacji, w której sposób organizowania działalności tego rodzaju przedsiębiorców od dawna był przedmiotem dyskusji. Nie oznacza to, że firma IT korzystająca z usług kilkunastu programistów albo podmiot medyczny współpracujący z lekarzami powinny automatycznie dojść do tego samego wniosku.

Po reformie PIP warto natomiast zrobić najpierw coś innego, tj. sprawdzić, czy stosowany model współpracy, często od wielu lat, odpowiada charakterowi umowy o świadczenie usług. W zależności od wyników takiej analizy czasami potrzebna okaże się zmiana formy współpracy, czasami tylko zmiana jej organizacji, a czasami analiza pokaże, że model jest prawidłowy i nie wymaga podejmowania dalszych działań.

I chyba właśnie to jest najważniejsza lekcja z przypadku Pyszne.pl: nie każda wątpliwość wymaga radykalnej przebudowy całego modelu biznesowego, ale warto to najpierw sprawdzić. Pozostawienie dotychczasowych ram współpracy dotyczącej świadczenia usług bez żadnej analizy jest zdecydowanie bardziej ryzykowne niż wcześniej.

Maciej Pęcherz, adwokat, partner w ARTE LEGAL Law Firm

 

Polecamy książki z prawa pracy

Przejdź do: Meritum HR, Jarosław Marciniak - otwiera się w nowym oknie
Nowość
meritum HR rgb
8% Rabatu
Sprawdź
Cena promocyjna: 302,67 zł | Cena regularna: 329,00 zł
Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 246,75 zł