LEX Kadry. Promocja miesiąca
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Systemy orzecznicze się reformują - każdy oddzielnie, choć problemy te same

Każdy z kilku systemów orzeczniczych funkcjonujących w Polsce albo jest w trakcie zmian, albo się do nich przymierza. Jednak jednolity system orzeczniczy nie jest planowany, choć w każdym występują te same problemy. To brak kadry lekarskiej, długi czas oczekiwania na orzeczenie i niespójność systemu, czasami nawet wewnątrz jednego modelu. Kluczowe byłoby określenie kwalifikacji lekarzy do pracy w orzecznictwie i choć przepisy obowiązują od zeszłego roku, to takie działania nie są prowadzone.

niepelnosprawny wozek samochod
Źródło: iStock

W Polsce istnieje sześć systemów orzekania o niepełnosprawności: cztery w sprawie uprawnień do świadczeń rentowych (ZUS, KRUS, MSWiA, MON), piąty - stopnia niepełnosprawności w powiatowych i miejskich zespołach orzeczniczych oraz szósty, który dotyczy kształcenia specjalnego. Wszystkie działają na zasadzie odrębnych przepisów. A te - jak wynika z informacji udzielonej przez przedstawicieli resortów i instytucji podczas ostatniego posiedzenia sejmowej podkomisji stałej ds. rynku pracy - są zmieniane. Podkomisja zajęła się tym tematem w związku z napływającymi głosami obywateli, że muszą występować o orzeczenia do różnych organów w różnych celach.  Planowane zmiany przepisów są wynikiem m.in. wciąż pogłębiającego się braku lekarzy orzeczników, który zgodnie potwierdzają przedstawiciele wszystkich instytucji. Problem jest znany i pogłębia się od lat. – NIK przeprowadził dwie duże kontrole orzecznictwa w 2005 r. i 2012 r. w ZUS oraz w wojewódzkich i powiatowych zespołach orzeczniczych. Problemy były te same, co teraz – brak lekarzy orzeczników, czas oczekiwania na orzeczenie i niespójność systemu. Wniosek był taki, że system trzeba ujednolicić. Taki zapis jest też w Strategii na rzecz osób z niepełnosprawnościami 2021-2030 – mówi Anna Marszałek-Rochowicz z Najwyższej Izby Kontroli. Izba planuje w najbliższym czasie przeprowadzić kontrolę doraźną orzecznictwa.

 

Nie będzie jednego systemu orzekania

To, że nie będzie jednolitego systemu orzekania zapowiadał już od dawna wiceminister rodziny i pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych Łukasz Krasoń. Potwierdził te informacje także i teraz – nie stanie się to w planowanej przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS) kompleksowej przebudowie orzecznictwa ze środków unijnych, nad którą prace już ruszyły. – Nie przewidujemy jednego systemu, który wchłonie ZUS, KRUS czy MON. Konsensusu nie znaleźliśmy ze względu na różne potrzeby. W 2027 r. ma być gotowy system z gotową legislacją i jeszcze ten rząd będzie mógł się nim zająć w Sejmie – mówi wiceminister Krasoń.

Czytaj również:

Nie będzie jednego systemu orzecznictwa o niepełnosprawności >>

System orzekania o niepełnosprawności ma się opierać o ocenę funkcjonalną >>

Pełnomocnik rządu podkreśla, że jedną z największych bolączek jest brak lekarzy, którzy chcą orzekać. Obecnie w wewnętrznych konsultacjach w MRPiPS jest projekt zmiany rozporządzenia Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej z 15 lipca 2003 r. w sprawie orzekania o niepełnosprawności i stopniu niepełnosprawności. Jego celem jest dopuszczenie do orzekania lekarzy w powiatowych zespołach ds. orzekania o niepełnosprawności w trakcie specjalizacji oraz z długim stażem pracy w zawodzie. Podobne zmiany planowane są w nowelizowanej aktualnie ustawie o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (nr UD114) oraz jej aktach wykonawczych, w których przewiduje się dopuszczenie do orzekania w ZUS lekarzy w trakcie specjalizacji oraz z pięcioletnim stażem wykonywania zawodu lekarza.

- W ZUS ponad 40 proc. etatów lekarzy jest nieobsadzonych, w niektórych oddziałach jest to 75 proc., w 12 oddziałach wakaty wynoszą 50 proc. Od 2016 roku zatrudnienie lekarzy spadło o 31 proc. To się przekłada na obsługę klienta, dłuższy czas oczekiwania na orzeczenie i przyznanie świadczeń – mówi dr Piotr Winciunas, naczelny lekarz ZUS. Jak dodał, nie ma obsadzonej kadry lekarskiej, bo wynagrodzenie nie jest zadowalające dla lekarzy specjalistów.

 

Przyszłością jest orzekanie zdalne

Jak zauważa prof. Łukasz Wicherek, naczelny lekarz KRUS, dostęp do lekarzy orzeczników w Kasie dodatkowo jest utrudniony, bo wymagane jest doświadczenie w orzecznictwie. – Planujemy nowe rozporządzenie, które zmniejszy wymagania wobec lekarzy orzeczników. Dodatkowo chcemy znieść właściwość miejscową, bo to utrudnia dostęp do specjalisty. Chcemy w większej części przypadków niż dziś, odejść od badania bezpośredniego, tak, by większość rolników mogła otrzymać orzeczenie w trybie zdalnym przez badanie zaoczne – zaznaczył prof. Wicherek. Te zmiany zaplanowane są w KRUS na przyszły rok. Od problemu braku kadry lekarskiej nie jest też wolny wojskowy system orzekania. – W naszych komisjach mamy obsadzonych ok. 90 proc. etatów, bywało gorzej – mówi płk dr n. med. Tomasz Owczarek, przewodniczący Centralnej Wojskowej Komisji Lekarskiej w Warszawie. Zapowiedział zmiany w rozporządzeniu ws. orzekania o zdolności do służby wojskowej, m.in. dotyczące złagodzenia kryteriów naboru do służby dla kandydatów w oddziałach reprezentacyjnych – nie będą wykluczały tatuaże na rękach czy wada wzroku. W wojsku wzrosło zapotrzebowanie na wydawanie orzeczeń, w związku z tym zostaną utworzone trzy nowe komisje. W ostatnich latach wprowadzono też nową kategorię naboru Z – czy zdolny z ograniczeniami. Prof. Beata Janas, kierownik Zespołu Służby Medycyny Pracy i Bezpieczeństwa i Higieny Pracy Centralnego Zarządu Służby Więziennej w Warszawie zwraca uwagę, że w służbie więziennej jest pewien dualizm orzecznictwa – komisje lekarskie i medycyna pracy, co w praktyce sprowadza się do tego, że jedna osoba może mieć dwa równoprawne orzeczenia i jedno może być o zdolności do służby, a drugie o niezdolności. Obecnie mają być zmieniane przepisy, aby wprowadzić jednolitość w systemie orzeczniczym MSWiA. Zwróciła też uwagę, że czym innym jest niezdolność do służby, a czym innym niezdolność do pracy. – Można być niezdolnym do służby, ale odejść z niej i pracować – podkreśliła w kontekście różnic systemów orzeczniczych.

W opinii prof. Wicherka, w Polsce są zasoby lekarzy, którzy mogliby orzekać w komisjach. – Mamy 180 tys. lekarzy, ale barierą nad usunięciem której powinniśmy wspólnie pracować jest określenie kwalifikacji do pracy w orzecznictwie, bo w wielu branżowych ustawach mamy zaostrzenia przepisów – i to jest kierunek działań. Jest rozporządzenie Ministra Zdrowia z 2023 r. w sprawie umiejętności zawodowych lekarzy i lekarzy dentystów i na liście 52 umiejętności jest także orzecznictwo lekarskie. Powinniśmy opracować sposób, w jaki lekarz może nabyć te umiejętności, tymczasem nie ma do dziś jednostki, która prowadziłaby szkolenia w tym zakresie – zauważył. Podkreślił, że zdalne orzecznictwo ma przyszłość.

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

Polecamy książki z prawa pracy