Szkolenia online Zezwolenia na wytwarzanie i przetwarzanie odpadów - najczęstsze problemy 10.03.2026 r. godz.: 12:00
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

WIBOR: W aneksach do umów kredytowych mogą czaić się pułapki

Wraca kwestia wysyłania przez banki do kredytobiorców aneksów do umów, związanych ze zmianą wskaźnika referencyjnego. Banki tłumaczą, że ich klienci nie mają się czego obawiać, natomiast pełnomocnicy kredytobiorców zalecają swoim klientom ostrożność i uważanie na zapisy, które mogą utrudnić im dochodzenie roszczeń.

zlotowki banknoty
Źródło: iStock

W ostatnim czasie bank PKO BP wysłał do części klientów informacje o możliwości podpisania aneksu, który wprowadzałby do umowy postanowienia o sposobie postępowania w przypadku istotnej zmiany lub zaprzestania opracowywania wskaźnika referencyjnego. Informację otrzymali tylko klienci, którzy nie mają takich postanowień w umowie.

- Konieczność wprowadzenia do umów kredytowych tzw. klauzul awaryjnych, czyli klauzul mówiących o tym jak będziemy postępować w przypadku zaprzestania publikacji WIBOR, wynika wprost z unijnego rozporządzenia BMR. Te klauzule stanowią integralną część obowiązujących w banku wzorców umów finansowych – tłumaczy Kamil Biedroń, dyrektor Departamentu Obsługi Prawnej Biznesu w Santander Bank Polska.

Czytaj też: Przełomowy wyrok w sprawie WIBOR-u, czy tylko kolejny kapiszon

 

Reforma wskaźnika

Od dłuższego czasu planowana jest reforma wskaźników referencyjnych, w tym planowanym zastąpieniem WIBOR-u innym wskaźnikiem. Jeszcze do niedawna wydawało się, że tym wskaźnikiem będzie WIRON, obecnie wydaje się, że jest to mało prawdopodobne. Z komunikatów Narodowej Grupy Roboczej ds. reformy wskaźników referencyjnych wynika, że nadal trwają prace nad wyborem nowego wskaźnika referencyjnego w miejsce WIBOR-u.

Jak mówi Małgorzata Witkowska, ekspert PKO BP, aneks proponowany klientom przez PKO BP określa wyłącznie to, co bank zrobi w sytuacji zmiany lub wycofania wskaźnika. W dokumencie nie są zawarte żadne inne zmiany dot. umowy, a jego podpisanie  jest dobrowolne i nie wiąże się z żadnymi opłatami dla klienta.

Aneksy wysyła też sukcesywnie od 2021 r. mBank. Bank Pekao deklaruje, że przygotował aneks, który można podpisać w oddziałach banku. Z kolei BNP Paribas nie organizował masowej akcji informacyjnej z propozycją zawarcia aneksu i wprowadzenia do umowy klauzul awaryjnych, jednak planuje przeprowadzenie jej w 2025 r.

Celem aneksu jest zaś uregulowanie w umowie zasad postępowania na wypadek zmiany wskaźnika referencyjnego.

- Podpisanie aneksu służy zagwarantowaniu kredytobiorcy umownego standardu postępowania banku w sytuacji zmiany aktualnego wskaźnika referencyjnego. Gdyby do takiej zmiany doszło w przyszłości, a kredytobiorca nie zawarłby proponowanego mu aneksu, przepisy prawa będą zapewne regulowały jak stosować nowy wskaźnik do starych umów – wyjaśnia Wojciech Wandzel, adwokat, lider Praktyki Banking & Finance w Kubas Kos Gałkowski.  

 

Niektóre zapisy mogą utrudnić kredytobiorcom dochodzenie praw w sądzie

Mimo że banki zgodnie deklarują, że podpisanie aneksów nie niesie negatywnych konsekwencji dla kredytobiorców, pełnomocnicy tych ostatnich zalecają swoim klientom zachowanie ostrożności, a czasem nawet odradzają podpisywanie aneksów.

- Nie zalecamy naszym klientom zawierania proponowanych aneksów, ponieważ mogliby stracić dodatkowy argument w sporze z bankiem. Ponadto, co znamienne, banki w ogóle nie tłumaczą istoty przedstawianej czynności, ograniczając się do gołosłownego przesłania dokumentu – mówi Filip Olejniczak, radca prawny w Kancelarii Konieczny, Polak Radcowie Prawni sp.p.

Większość pełnomocników kredytobiorców jednak nie odradza odrzucania z góry aneksów, tylko zaleca dokładne zapoznanie się z nim i ocenę konsekwencji, które może nieść podpisanie tego dokumentu.

- W każdym przypadku to, czy podpisać aneks, czy nie, powinno zostać poprzedzone weryfikacją treści takiego aneksu oraz konsekwencji, które wywrze lub może wywrzeć jego podpisanie, jak i niepodpisanie – radzi Damian Nartowski, radca prawny, wspólnik zarządzający w WN Legal Wątrobiński Nartowski.

Według prawników warto przyjrzeć się temu, czy parametry wskazane w aneksie nie będą prowadzić do podwyższenia kosztów udzielonego finansowania.

Dr Sebastian Frejowski oraz adwokat Adrianny Twardygrosz z Kancelarii Prawnej Frejowski Twardygrosz Wspólnicy sp.k. wskazują, że kredytobiorca powinien zwrócić szczególną uwagę, czy zaproponowana aneksem zmiana umowy kredytu zawiera akceptację stosowania w umowie WIBOR bądź ewentualne zrzeczenie się roszczeń wynikających z tych wad prawnych zastosowania wskaźnika w umowie. Podpisanie aneksu w takiej treści może zamknąć kredytobiorcy drogę dochodzenia swoich praw związanych z niedopełnieniem przez bank przewidzianych prawem obowiązków informacyjnych przy zawieraniu umowy.

Nie wszyscy pełnomocnicy obawiają się tak daleko idących skutków.

Damian Nartowski uważa, że podpisanie takiego aneksu może utrudnić dochodzenie roszczeń, a nie  je wykluczyć, gdyż w tych aneksach nie ma informacji o tym, że w umowie są nieprawidłowe postanowienia, które trzeba naprawić, jakie konsekwencje, w tym ekonomiczne wiążą się z tymi nieprawidłowościami, a także że postanowienia zmierzają one do naprawienia jakichś nieprawidłowych postanowień w umowie.

Czytaj w LEX: WIBOR – charakterystyka prawna wskaźnika referencyjnego w kontekście rozporządzenia BMR  i wybranych zarzutów dotyczących legalności jego stosowania > >

 

Podpisanie aneksu nie jest obowiązkowe

Klienci banków nie muszą podpisywać aneksów do umów, powstaje jednak wtedy pytanie, jakie będą konsekwencje.

- Część umów, szczególnie tych podpisanych w ostatnich latach, posiada klauzule modyfikacyjne, które przewidują, w jaki sposób będzie należało kontynuować umowę po zaprzestaniu publikacji WIBOR-u – mówi Piotr Pląska, radca prawny, wspólnik w Kancelarii Prawnej Radosław Górski i Wspólnicy.

- W odniesieniu do pozostałych umów banki nie mogą wymuszać na kredytobiorcach aby wyrazili oni zgodę in blanco na wprowadzenie do umowy nieznanego obecnie wskaźnika referencyjnego – dodaje. I przewiduje, że jeżeli klienci nie podpiszą aneksów, to najprawdopodobniej w przyszłości dojdzie do zmiany wskaźników referencyjnych z mocy prawa. Na to wskazują dotychczasowe doświadczenia związane z wprowadzeniem wskaźnika SARON w miejsce LIBOR. Wskaźnik SARON od kilku już lat jest stosowany w umowach indeksowanych i denominowanych kursem CHF.

- W przypadku gdyby w przyszłości zaprzestano publikacji WIBOR-u, jednocześnie w przepisach bezwzględnie obowiązujących brak było podstawy prawnej do automatycznego zastąpienia WIBOR-u innym wskaźnikiem, a kredytobiorca nie podpisałby aneksu, to widzę podstawy do przyjęcia, że taki kredyt byłby oprocentowany samą marżą, obecnie zazwyczaj około 2 proc. - wskazuje mec. Pląska.

Pełnomocnicy banków jednak nie widza takiej możliwości.

Jak wyjaśnia mec. Wandzel, w braku przepisów, oprocentowanie kredytu będzie określone na podstawie ostatniego dostępnego notowania dotychczasowego wskaźnika referencyjnego (WIBOR) i marży banku określonej w umowie. Nie jest więc tak, że zaprzestanie opracowywania WIBOR oznaczać miałoby kredyt nieoprocentowany. Jednakże już teraz, poprzez zawarcie aneksu można ustalić zasady, zgodnie z którymi strony będą postępować w razie takiej zmiany.

Sprawdź w LEX: O potencjalnej wadliwości klauzuli zmiennego oprocentowania opartej na stawce WIBOR i jej skutkach > >

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

Polecamy książki biznesowe