W konferencji wzięło udział kilkudziesięciu panelistów - ekspertów w zakresie ładu korporacyjnego z biznesu, administracji, mediów, instytucji międzynarodowych i wyższych uczelni, którzy uczestniczyli w debacie online o dobrych praktykach ładu korporacyjnego, stanu stosowania jego zasad w Polsce i rosnącej roli czynników ESG.

Konferencja została objęta honorowym patronatem Ministerstwa Finansów oraz Rektora Szkoły Głównej Handlowej. Serwis Prawo.pl był patronem medialnym wydarzenia.

Ład korporacyjny to nie tylko audyt 

Dyskusje panelowe poprzedziło wystąpienie Marcina Obronieckiego, prezesa Polskiej Agencji Nadzoru Audytowego (PANA) oraz Mathilde Mesnard, p.o. Dyrektora Directorate for Financial&Enterprise Affairs OECD.

- Celem PANA jest dążenie do jak najwyższej jakości sprawozdań finansowych. Co istotne, sprawozdawczość finansowa jest kluczowym elementem z punktu widzenia ładu korporacyjnego, ponieważ rzetelność i jasność danych finansowych stanowi o stopniu przejrzystości działania firmy dla inwestorów i całej gospodarki. Jednak ład korporacyjny to pojęcie znacznie szersze i ewoluujące w czasie. Dlatego chcieliśmy skupić na jednej konferencji wiodących ekspertów polskich i światowych. Zależy nam na tym, żeby zachęcić inwestorów, menedżerów i członków organów nadzoru do refleksji, jak zapewnić przestrzeganie zasad ładu korporacyjnego. Wierzymy, że takie działania mogą przyczynić się do zwiększenia bezpieczeństwa obrotu gospodarczego w Polsce – mówił Marcin Obroniecki, prezes PANA.

Rada nadzorcza nie tylko kontroluje, ale i wspiera

Jeden z paneli poświęcono problemom ładu korporacyjnego w Polsce. Jego uczestnicy skupili się na roli rad nadzorczych.  Okazuje się, że  każdy uczestnik dyskusji widzi ją nieco inaczej. Pojawiły się także głosy krytyki pod ich adresem. Wciąż zdarza się bowiem, że ślepo słuchają właściciela firmy. 

 

Marcin Obroniecki,  prezes PANA podkreślił rolę rad nadzorczych w zapobieganiu oszustwom. - Ich ryzyko obecnie narasta. Gospodarka wchodzi z pandemii  i  widać już pewne trendy, jak  zaburzenie systemu wycen w gospodarce i na giełdzie,  zmiany w  zachowaniu inwestorów  oraz konsumentów. Rada powinna więc wspierać pracę biegłych rewidentów, badania etc. - wylicza. 

Natomiast prof. dr hab. Izabela Koładkiewicz, kierownik Katedry Przedsiębiorczości i Etyki w Biznesie Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie skupiła się na  monitorowaniu sukcesji w firmach rodzinnych. - Liczba przedsiębiorstw rodzinnych nie jest taka mała. W 2017 r było ich 112. Rolą  rady nadzorczej jest nie tylko wskazywanie kierunku działania  prezesa, ale może być także miejscem zdobywania wiedzy o spółce   - tłumaczy. 

Cezary Kaźmierczak , prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców twierdzi, że rady nadzorcze  mają dwojaką rolę. Z jednej strony mają funkcję doradczą dla zarządu  a z drugiej strony -  nadzoru, która jego zdaniem szwankuje. -  W 90 proc. przypadków rada  głosuje tak jak chce właściciel. Niezależność rady jest w dużej mierze fikcją.  Rada nadzorcza ma także ograniczone możliwości kontrolowania - wyjaśnia, 

Wojciech Dudziński - audytor śledczy,  Fraud Control sp. z o.o. zwrócił uwagę  na problemy z wykrywaniem nadużyć w Polsce. Ciągle bowiem pokutuje pogląd, że przestępca to troglodyta. A to wcale nie musi być prawda. - Syndrom  białego kołnierzyka występuje wszędzie na w świecie, W  krajach zachodnich są bardziej świadomi. Presja finansowa , okazja popełnienia nadużycia czy  luka w systemie kontroli robi swoje. Trzeba więc stworzyć  skuteczny system kontroli,  który nie dopuści do nadużyć. W krajach zachodnich przeprowadza się  audyt ryzyka nadużyć,  w niektórych spółkach jest już nawet standardem - mówi. 

W dyskusji zwrócono także uwagę  na rolę spółek giełdowych dla ładu korporacyjnego. Wiesław Rozłucki ekonomista,  prezes GPW w latach 1991 – 2006  opowiadał, że od 30 lat słyszy pytanie: " Panie Prezesie a po co jest ten ład korporacyjny"?  - Grupa nieprzekonanych jest duża. Ale to się zmienia.  Naszym celem jest nie tylko narzucanie dobrych przykładów, ale przekonanie rad nadzorczych i akcjonariuszy. Kiedyś zapytałem prezesa spółki, po jej wejściu na giełdę, co się zmieniło. Odpowiedział, że  zaczął wprowadzać porządki w spółce, strukturę organizacyjną, opis stanowisk,  kto za co odpowiada etc. Chodziło o wewnętrzne jego  odczucie,  że  jak się jest na giełdzie to w spółce musi być porządek - mówi.