Pomysł ten przedstawiony został w opublikowanym 15 kwietnia br. raporcie Capital  Strategy,  „Restrukturyzacja  finansowa  po  epidemii  Covid-19. Propozycja specjalnego pozasądowego postępowania restrukturyzacyjnego”. 

Specjalne zasady na trudny czas

Jego autorzy - Stefan Kawalec, Katarzyna Błażuk i Dariusz Jaszczyński - twierdzą, że przy  zastosowaniu  normalnych  procedur  restrukturyzacji,  uporanie  się  z  balastem  niespłacalnych długów  i  nieściągalnych  należności, jakie pojawią się na skutek obecnego kryzysu, trwałoby  lata,  przez  co  niepotrzebnie  upadłoby wiele  dobrych, mających perspektywy, firm. I powołują się na precedens z pierwszej połowy lat  90.  XX w., kiedy to wobec przytłoczenia firm niespłacalnymi  długami,  ustawa z 3 lutego  1993  r. o restrukturyzacji  finansowej  przedsiębiorstw i banków wprowadziła na okres trzech lat specjalną przyspieszoną procedurę restrukturyzacyjną, tzw. bankowe postępowanie ugodowe. - Pozwoliło to przywrócić do życia wiele firm, przyczyniając się do uratowania setek tysięcy miejsc pracy - twierdzą autorzy opracowania. 

 


Rzecznik: Banki nie mogą zastąpić sądów

- Mam wiele obaw co do słuszności przyznania bankom tak dużych kompetencji. Niektóre zaproponowane mechanizmy są podobne to tych, które zostały już zakwestionowane w krajowym porządku prawnym, jako krzywdzące klientów podmiotów rynku finansowego. Warto więc spojrzeć na te rozwiązania z perspektywy tych doświadczeń – mówi dr hab. Mariusz Golecki, Rzecznik Finansowy.
Według niego banki nie mogą zastąpić sądów. - Największe wątpliwości budzi przyznanie bankom uprawnienia do prowadzenia postępowań restrukturyzacyjnych. Zgodnie z przedstawianą koncepcją banki uzyskują możliwość uczestniczenia w wykonywaniu władzy publicznej, władzy sądowniczej, podczas gdy są one podmiotami prawa prywatnego – tak samo jak podmioty będące adresatami tych postępowań. 
- Tymczasem w krajowym porządku prawnym widoczna jest tendencja zakładająca wyłączenia podmiotów prawa prywatnego z możliwości wykonywania władzy – zwłaszcza w domenie władzy sądowniczej – zwraca uwagę Mariusz Golecki. I jako przykład podaje pozbawienie banków prawa do wydawania bankowych tytułów egzekucyjnych, które w istocie zrównane były z wyrokami sądów powszechnych (wyrok TK z 14 kwietnia 2015 r., P45/12). Innym przykładem przywoływanym przez Rzecznika, było uchylenie przepisu art. 485 § 3 k.p.c. przez co wyłączono uprawnienie banków do żądania wydania nakazu zapłaty wyłącznie na podstawie wyciągów z własnych ksiąg bankowych. Nowelizację tę wprowadziła ustawa z 4 lipca 2019 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 1469 z późn. zm.). 

Czytaj: Niełatwo odzyskać dług od firmy w stanie restrukturyzacji>>
 

Szybka ścieżka restrukturyzacyjna przy pomocy banku

Autorzy koncepcji proponują wprowadzenie do systemu prawnego, na określony czas, specjalnego postępowania pozasądowego umożliwiającego szybką i skuteczną restrukturyzację firm. 

  • Postępowanie na wniosek firmy będzie mógł wszcząć i prowadzić bank, pod warunkiem, że uwierzy w realność planu ratowania firmy i zadeklaruje wsparcie kredytowe w trakcie tego procesu.
  • Postępowanie   zapewni   firmie   czasową   ochronę   przed   wierzycielami,   redukcję   długu   (w koniecznych przypadkach) i bieżące finansowanie.
  • W  przypadku,  gdy  wierzyciele  udzielą  firmie  pomocy  w  formie  redukcji  długu,  firma  otrzyma również  pomoc  publiczną  w  wysokości  nie  wyższej  niż  20%  łącznej  bezzwrotnej  pomocy finansowej udzielonej firmie przez wszystkich interesariuszy. Zdaniem autorów projektu, biorąc pod uwagę takie zlewarowanie środków publicznych oraz oczekiwaną skuteczność procesu restrukturyzacji, efekty ekonomiczne i społeczne pomocy publicznej w ramach postępowania wydają się potencjalnie większe niż środków wykorzystanych na inne formy wsparcia gospodarki.
  • Celem jest ochrona i szybkie postawienie na nogi firm, które w okresie epidemii utraciły zdolność kredytową, lecz mają produkt (usługi),rynek i perspektywę rentownej działalności. Autorzy projektu twierdzą, że bez stworzenia takiej  szybkiej  ścieżki  wiele  z  takich  firm  upadnie  w  wyniku  narosłego  zadłużenia,  braku możliwości  uzgodnienia  sprzecznych  interesów  poszczególnych  wierzycieli  i  akcjonariuszy  oraz przewlekłości postępowania sądowego.
     

Sądy też mogą pracować szybciej

- W mojej ocenie nie znajduje żadnego uzasadnienia próba przekazania części kompetencji władzy sądowniczej do banków. Zwłaszcza nieprzekonujące są argumenty dotyczące szybkości postępowania. Skutek w postaci przyspieszenia postępowań może zostać osiągnięty poprzez stworzenie odpowiednich zmian w istniejących procedurach sądowych przy zachowaniu gwarancji rozstrzygania spraw przez niezawisłe sądy. Rozważyć można także możliwość wprowadzenia sądu specjalnego i wyodrębnienia szczególnego postępowania cywilnego na potrzeby rozwiązania problemów generowanych przez sytuację epidemiczną – stwierdza Mariusz Golecki.

Bank jest zainteresowany

Rzecznik Finansowy zauważa też brak jakiejkolwiek możliwości zapewnienia przymiotu niezawisłości czy bezstronności po stronie banku prowadzącego postępowanie restrukturyzacyjne. 
- Przeciwnie, bank będzie zainteresowany takim ukształtowaniem postępowania, aby działać zgodnie z interesem swoich akcjonariuszy, co samo w sobie będzie zgodne z istotą działalności komercyjnej. Może to jednak prowadzić do pokrzywdzenia niektórych grup wierzycieli i do nieuzasadnionej przewagi po stronie banku – mówi Mariusz Golecki.