Szkolenia online KSeF: stabilny obieg dokumentów pracowniczych 13.03.2026 r. godz. 12:00
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Prof. Grzybczyk: Prawo próbuje nadążać za zmianami w sztuce

Szybkie zmiany i bogactwo form w kulturze, szczególnie popularnej, powodują, że prawo autorskie próbuje raczej nadążać za rzeczywistością, niż ją wyprzedzać - twierdzi prof. Katarzyna Grzybczyk.

symbole

Rozmowa z prof. Katarzyną Grzybczyk z Katedry Prawa Cywilnego i Prawa Prywatnego Międzynarodowego Uniwersytetu Śląskiego, autorką książki "Ikony popkultury a prawo własności intelektualnej. Jak znani i sławni chronią swoje prawa"

Krzysztof Sobczak: Kultura popularna to wielka różnorodność form twórczych, których ciągle przybywa. Czy prawo autorskie radzi sobie z tym, czy nadąża za tymi zmianami?

Katarzyna Grzybczyk: Różnorodność form twórczych zawsze była wyzwaniem dla regulacji prawnoautorskich, które raczej starały się nadążać za rzeczywistością, niż ją wyprzedzać. W wielu obszarach prawo autorskie jest nieadekwatne do oczekiwań społecznych i zachodzących zmian, z drugiej strony jednak, pojemne konstrukcje prawne pozwalają wybrnąć z wielu trudnych sytuacji. 

 
Inspiracja i nawiązania do innych utworów to stały element twórczości. Stwierdza pani w książce, że w kulturze popularnej  to szczególny problem - czy do opanowania przez prawo?

Nie, uważam, że nie. I nie wiem, czy prawo powinno dążyć do tego, by zabronić inspirowania się i czerpania z cudzej twórczości. Obserwując zmiany społeczne i technologiczne, ułatwiające dostęp i korzystanie z cudzej twórczości, nie wyobrażam sobie aby zabronić młodzieży pisania fanfików, robienia kolaży, miksowania muzyki czy tworzenia memów. Dość trudno wytłumaczyć, że jest to korzystanie z cudzej twórczości naruszające prawo autorskie, w sytuacji, gdy niemal wszyscy tak robią, robi się to dla zabawy lub z „miłości” do autora i do tego niezarobkowo. Myślę, że powoli zbliża się czas zredefiniowania założeń regulacji prawnoautorskich i pojęć takich jak twórca, utwór czy dozwolony użytek.     

Bohaterem jednego z rodziałów ksiązki jest Andy Warhol i pop art, a wykorzystywanie i przerabianie innych utworów to element tego nurtu. Daje się ustalić kiedy ma miejsce naruszanie cudzych praw, a kiedy to nowa twórczość?

Z treści książki można wywnioskować, że twórcy inaczej rozumieją twórczość, niż prawnicy. Andy Warhol nie zdawał sobie sprawy z tego, że jego działalność może być plagiatem. Cały nurt w sztuce, głownie amerykańskiej, tzw. appropriation art, oparty jest na zawłaszczaniu cudzej twórczości. Dla prawników to raczej plagiatowanie, choć patrząc na amerykańskie orzecznictwo nie zawsze, a dla twórców to sztuka. Myślę zatem, czy ocena konkretnego stanu faktycznego pod kątem naruszenia cudzy praw autorskich jest dużo bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać przeciętnemu odbiorcy.

                                                                       Ikony popkultury a prawo własności intelektualnej., Katarzyna Grzybczyk

W tradycyjnym modelu kompozytor pisał utwór muzyczny i on był jego autorem. Dziś często jest to "ciąg technologiczny" w którym udział ma jeszcze aranżer, producent, wykonawca, może jeszcze jacyś fachowcy. Czy prawo autorskie ma sposoby na rozdzielenie tych składników, ustalenie uprawnień poszczególnych elementów tego ciągu.

Jeśli chodzi o rozdzielenie tych składników, to regulacje prawne sobie z tym radzą poprzez określenie przedmiotu ochrony. Twórca to jest ten, który tworzy faktycznie, producent, to ten, który utrwala utwór muzyczny - mówiąc w pewnym uproszczeniu). Większym problemem jest określenie wkładu twórczego poszczególnych osób w powstanie utworu, a tym, co rzeczywiście zamiesza w prawie autorskim jest sztuczna inteligencja, czyli algorytmy „tworzące”, czy może produkujące utwory. Już teraz pojawiają się kwestie autorskoprawne związane z prawami do utworów muzycznych generowanych komputerowo. W polskim prawie brakuje normy prawnej, regulującej taką sytuację.   

Sukces rynkowy dzieła zależy nie tylko od jego artystycznej wartości ale też od działań marketingowych i wielu innych - (np. głośny skandal). Kto wtedy jest autorem tego sukcesu – autor, wykonawca, menedżer organizujący taką akcję - i jak należy traktować wkład twórcy?

Na całe szczęście sukces rynkowy utworu nie wpływa na zakres uprawnień autora i ochronę utworu. Łatwo sobie wyobrazić, jak wyglądałaby wówczas nasza kultura i sztuka i czym bylibyśmy karmieni. Więc choć „autorami” sukcesu może być wielu specjalistów, to autorem utworu jest wciąż tylko twórca.
Nieco inaczej ta sytuacja wygląda w amerykańskim systemie copyright, który z założenia wspiera komercyjne wykorzystanie utworów. Tam rzeczywiście, co mam nadzieję, widoczne jest także w mojej książce, sukces rynkowy przekłada się w pewnym zakresie na zwiększoną ochronę utworu.  

Czy sprawa Andrzeja Sapkowskiego i gry "Wiedźmin" to przykład takiego trudnego sporu o wkład poszczególnych uczestników "procesu technologicznego" w sukces dzieła?

Nie znając szczegółów sprawy trudno powiedzieć coś sensownego. Z pewnością jednak dużym uproszczeniem jest twierdzenie, że stworzenie gry komputerowej w oparciu o cudzą książkę automatycznie uprawnia twórcę tej ostatniej do partycypacji w zyskach. Co do zasady tak, natomiast udział elementów przejętych z książki w tworzeniu świata wirtualnego będzie moim zdaniem bardzo trudny w ocenie. Nie wszystkie elementy gry zostały przejęte z książki, zaś nawet te, które zostały przejęte, nie muszą być chronione, jak np. elfy, wampiry czy czarodziejki. Poza tym powstaje pytanie o źródło sukcesu finansowego gry: czy jest nim oparcie się na znanym utworze literackim czy rozwój technologiczny i wzrost zainteresowania grami komputerowymi jako takimi. Może jest tak, że pan Sapkowski był i jest niezwykle popularny, a może po prostu „miał farta”. 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

Katarzyna Grzybczyk, doktor habilitowany nauk prawnych, profesor Uniwersytetu Śląskiego, jest autorką i współautorką wielu publikacji z zakresu prawa cywilnego, autorskiego i prawa reklamy. Podczas 22. Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie będzie gościć na stoisku Wolters Kluwer Polska (B8), gdzie w piątek 26 października o godz. 14.00 spotka się czytelnikami i będzie podpisywać swoją najnowszą książkę Ikony popkultury a prawo własności intelektualnej. Jak znani i sławni chronią swoje prawa"

Czytaj także:  Prof. Markiewicz: Za parę lat i małpa może zostać twórcą >>

Polecamy książki biznesowe