Wnioskodawca zwrócił się do prezydenta miasta o udostępnienie danych z rejestru PESEL. Chodziło o adres zameldowania prezesa zarządu spółki w upadłości likwidacyjnej. Z ustalonego w postępowaniu upadłościowym planu podziału majątku wynikało, że wnioskodawca nie uzyska zaspokojenia swoich wierzytelności. Chodziło o ponad 32 tys. zł. Chciał on więc dochodzić swoich pieniędzy od prezesa zarządu na podstawie art. 299 par. 1 ustawy Kodeks spółek handlowych. Dlatego do wytoczenia powództwa potrzebował adresu zamieszkania.

Spór o interes prawny wnioskodawcy

Prezydent miasta wezwał wnioskodawcę do nadesłania dokumentów potwierdzających jego interes prawny. W przesłanej odpowiedzi, wskazano na ustalony podział funduszy z masy upadłości i dołączono kilka wyroków sądowych. Organ jednak odmówił udostępnienia adresu zameldowania. Uznał, że interes prawny nie został wykazany, szczególnie, że wnioskodawca nie przedstawił postanowienia o stwierdzeniu wykonania planu spłaty i umorzeniu zobowiązań upadłego. Tym samym twierdzenie, że zachodzi bezskuteczność egzekucji i występuje odpowiedzialność członka zarządu zostało uznane za przedwczesne. Wnioskodawca wniósł odwołanie, ale wojewoda utrzymał sporne rozstrzygnięcie w mocy. Nie zakończyło to jednak sporu, ponieważ złożył on skargę.

 


Nie tylko bezskuteczność egzekucji otwiera furtkę do art. 299 KSH

Sprawą zajął się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku, który wskazał, że zgodnie z art. 46 ust. 2 pkt 1 ustawy o ewidencji ludności, dane z rejestru PESEL mogą być udostępnione osobom i jednostkom organizacyjnym, jeżeli wykażą w tym interes prawny. W tym kontekście należy wskazać, że wnioskodawca przedłożył pismo z sądu wraz z zestawieniem listy wierzytelności oraz ostatecznym planem podziału funduszy masy upadłości dłużnika. Wynikało z niego, że nie odzyska swoich pieniędzy. Chciał więc skorzystać z art. 299 uKsh. Przepis ten stanowi, że wierzyciel może wystąpić z roszczeniem odszkodowawczym przeciwko członkom zarządu, jeśli egzekucja z majątku spółki jest bezskuteczna. Z orzecznictwa wynika, że na równi z bezskutecznością egzekucji należy traktować taki stan majątku upadłej spółki, w którym wiadomo, że egzekucja nie doprowadzi do zaspokojenia wierzyciela (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z 25 marca 2015 r., sygn. akt II CSK 402/14).

Czytaj także: NSA: Członek zarządu odpowie za zaległości spółki, nawet jeśli zaskarżono decyzję >>>

Zdobycie adresu było w interesie prawnym wnioskodawcy

WSA wskazał, że do wytoczenia powództwa niezbędne jest posiadanie adresu, co wynika z art. 126 par. 2 pkt 1 ustawy Kodeks postępowania cywilnego. Ponadto, gdyby wnioskodawca nim dysponował, to miałby możliwość dokonania tak zwanego przedsądowego wezwania do dobrowolnej zapłaty. Okoliczności te świadczą o tym, że miał on interes prawny. Sąd nie miał wątpliwości co do jego własnego, osobistego, indywidualnego i realnego charakteru. Trzeba bowiem zaznaczyć, że wytoczenie powództwa albo wezwanie do dobrowolnej zapłaty, bez znajomości adresu, nie jest możliwe.

 


Sąd nie zgodził się z twierdzeniem, że dopiero po przedstawieniu postanowienia stwierdzającego wykonanie planu spłaty i umarzającego zobowiązania upadłego można mówić o bezskuteczności egzekucji. Dlatego też organ nie miał racji, gdy uznał, że żądanie danych z rejestru PESEL było przedwczesne. Plan spłaty nie obejmował bowiem wierzytelności spółki, a organ administracji nie jest uprawniony do badania czy roszczenie było uzasadnione. Tym samym odmowa udostępnienia danych była nieuprawniona. Mając powyższe, WSA uchylił zaskarżoną i poprzedzającą ją decyzję. Oznacza to, że prezydent miasta będzie musiał zająć się tą sprawą jeszcze raz.

Wyrok WSA w Białymstoku z 12 stycznia 2021 r., sygn. akt II SA/Bk 792/20