Komisja Europejska proponuje reformę systemu ETS
Państwa UE mają przeznaczać co najmniej 50 proc. przychodów z aukcji ETS na inwestycje w dekarbonizację. Komisja Europejska zapowiedziała też zwiększenie liczby darmowych uprawnień dla przemysłu do 2030 r.

Zaprezentowana w piątek reforma systemu handlu emisjami ma określić zasady funkcjonowania ETS w kolejnej dekadzie. O jej ostatecznym kształcie zadecydują kraje członkowskie w Radzie UE oraz Parlament Europejski.
- Chcemy kontynuować zasadę „kto emituje, ten płaci”, ale chcemy dodać do niej kolejny bardzo ważny wskaźnik, a mianowicie to, że emitent otrzymuje również wynagrodzenie za zmniejszanie ilości swoich emisji - powiedział z kolei dziennikarzom wysoki rangą urzędnik unijny.
Większe wpływy z ETS na dekarbonizację
Z szacunkowych danych Komisji wynika, że obecnie na inwestycje w dekarbonizację trafia zaledwie 5 proc. przychodów z ETS. Dlatego instytucja ta w ramach reformy chce zobowiązać stolice do przeznaczania na ten cel co najmniej 50 proc. przychodów z systemu. Pieniądze mają trafiać z powrotem do sektorów objętych ETS. W ocenie KE znaczna część środków może trafić na rozwój sieci elektroenergetycznych.
Osobno, zgodnie z oczekiwaniami Polski, zostanie uregulowana kwestia darmowych uprawnień do 2030 r. Takie darmowe pozwolenia są przyznawane przemysłowi, by zapobiec jego odpłynięciu poza granice UE. Obecnie 43 proc. wszystkich uprawnień do emisji CO2 w systemie ETS trafia do przemysłu za darmo, a 57 proc. jest sprzedawane na aukcjach.
Odrębna regulacja ma pozwolić na jej szybsze wdrożenie. KE zapowiedziała też, że przepisy te będą działać z mocą wsteczną, co ma pozwolić na odwrócenie niekorzystnych rozstrzygnięć z czerwca br. Zgodnie z propozycją KE, w latach 2026-30 do systemu mają trafić darmowe uprawnienia o wartości 6 mld euro.
Fundusz Modernizacyjny: korzyści dla Polski, ale niższa skala
KE chce utrzymać po 2030 r. instrumenty solidarnościowe skierowane do krajów o niższych dochodach, w tym Polski. Zaproponowała utrzymanie Funduszu Modernizacyjnego (FM), z którego korzysta 12 państw UE, w tym Polska.
Z propozycji KE wynika jednak, że skala wsparcia w ramach FM ma być o wiele niższa, bo w przyszłej dekadzie zostanie on sfinansowany z puli 280 mln uprawnień. Przy zakładanej przez KE cenie na poziomie 75 euro za jedno pozwolenie fundusz może więc wynieść 21 mld euro.
W obecnym 10-letnim okresie trafi do niego blisko 650 mln uprawnień. Szacuje się, że w latach 2021–30 do Polski trafi z FM około 14 mld euro.
KE chce też zarezerwować dla tych 12 państw jedną czwartą środków z nowego programu wspierania inwestycji, tzw. booster investment. Łącznie instrument ten zostanie zasilony pulą 400 mln uprawnień, co ma przynieść około 30 mld euro. To oznacza, że koperta dla krajów o niższych dochodach wyniosłaby 7,5 mld euro. Program ma być dostępny jeszcze przed 2030 r., a w kolejnej dekadzie ma przekształcić się w bank dekarbonizacji przemysłu.
Dodatkowo, po 2030 r. pierwsze 10 proc. uprawnień trafiających na aukcje ma być zarezerwowane dla 16 państw o niższych dochodach. Chodzi o 12 państw korzystających z Funduszu Modernizacyjnego oraz o Hiszpanię, Słowenię, Cypr i Maltę. Będą one dostępne pod warunkiem, że - jak zaznaczył komisarz ds. klimatu Wopke Hoekstra - przychody ze sprzedaży zostaną przeznaczone na zielone inwestycje.
ETS: mniej uprawnień na sprzedaż
Reforma uwzględnia także kwestię liczby uprawnień dostępnych na aukcjach po 2030 r. System ETS zakłada regularne zmniejszanie liczby pozwoleń na sprzedaż, by przekonać emitentów do przechodzenia na mniej emisyjne rozwiązania. W latach 2024–27 pula ta jest zmniejszana każdego roku o 4,3 proc. w stosunku do historycznego punktu odniesienia. To oznacza, że co roku z systemu znika około 84-85 mln uprawnień. Od 2028 r. tempo to ma jeszcze bardziej przyspieszyć, bo limit będzie obniżany o 4,4 proc. rocznie.
Komisja ogłosiła też zmniejszenie tempa redukcji darmowych uprawnień po 2030 r. Wskaźnik zostanie obniżony z 2,5 proc. do 2 proc. rocznie.
W kolejnej dekadzie przemysł ma otrzymywać darmowe uprawnienia pod warunkiem, że zobowiąże się do dekarbonizacji. KE proponuje, by 80 proc. pozwoleń trafiło do spółek po zaakceptowaniu przez ich zarządy i opublikowaniu planów, które przyczynią się do zmniejszenia emisji CO2. Pozostała jedna piąta pozwoleń miałaby zostać przyznana po wdrożeniu planów.
Polska chce dalszych zmian w systemie ETS
Paulina Hennig-Kloska, minister klimatu i środowiska, stwierdziła, że propozycja to „krok milowy w kierunku łagodzenia systemu ETS”. Zapewniła, że Polska będzie walczyła o więcej jeśli chodzi o dalsze łagodzenie unijnej polityki klimatycznej. Zwróciła uwagę m.in. na system ETS2, który miałby zacząć obowiązywać od 2028 roku. Szefowa MKiŚ wskazała, że nasz kraj chce, aby był on dobrowolny lub zaczął obowiązywać znacznie później. Dodała, że będziemy walczyć o dalsze spowolnienie tempa wycofywania z rynku uprawnień do emisji.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.







