"Artykuł 75 konstytucji stanowi, że państwo powinno prowadzić politykę mieszkaniową. Ale bez wykluczeń" - mówił poseł na wtorkowej konferencji w Sejmie.

Kalisz przypomniał, że zgodnie z ustawą młodzi ludzie mogą kupować mieszkania tylko z rynku pierwotnego, czyli nowo budowane. "To jest mamienie ludzi. To jest robienie wody z mózgu" - komentował.

Według polityka ustawa "niczego nie załatwia" i "wprowadza ludzi w błąd". "To jest ustawa pisana na kolanie (...), by ogłosić sukces" - przekonywał.

Celem ustawy, podpisanej w czwartek przez prezydenta Bronisława Komorowskiego, jest wsparcie osób do 35. roku życia w zakupie pierwszego nowego mieszkania. O dopłatę będą mogły ubiegać się też osoby, które kupią od dewelopera lub zbudują dom jednorodzinny. Pomoc państwa ma polegać na dofinansowaniu wkładu własnego oraz spłacie części kredytu.

Zgodnie z przyjętą pod koniec września przez Sejm ustawą rodzina bezdzietna i singiel dostaną od państwa 10 proc. ceny mieszkania. Jeśli rodzina lub osoba samotna ma potomstwo, dofinansowanie wyniesie 15 proc. Jeżeli w ciągu pięciu lat od zakupu lokalu urodzi się trzecie bądź kolejne dziecko - można będzie liczyć na dodatkowe 5 proc. Dopłatą ma być objęte maksymalnie 50 m kw. mieszkania lub domu o powierzchni odpowiednio do: 75 m kw. i 100 m kw.

Ustawa ma wejść w życie po upływie 14 dnia od dnia jej ogłoszenia, z wyjątkiem przepisów odnoszących się do uchylenia ustawy z 2005 r. o zwrocie osobom fizycznym niektórych wydatków związanych z budownictwem mieszkaniowym, które zaczną obowiązywać 1 stycznia 2014 r.