Inwestorzy niechętnie wspierają polskie start-upy. Dlaczego?
Innowacyjność pomysłu ijego potencjał globalizacyjny orazpodejście biznesowe pomysłodawcy na te czynniki zwracają inwestorzy, wybierając start-upy, które warto wesprzeć finansowo. Ich skłonność do inwestowania jest jednak wPolsce dużo mniejsza niż na bardziej rozwiniętych rynkach. Eksperci zaznaczają, że to też kwestia przygotowania projektów rodzime uczelnie niesą przygotowane do komercjalizacji wynalazków iwspółpracy zbiznesem, a większość projektów ubiegających się owsparcie inwestorów jest na wczesnym etapie naukowo-badawczym.
– W polskich warunkach inwestycje w start-upy to nadal trudny temat. W stosunku do rynków zagranicznych pojawia się relatywnie niewiele dobrych pomysłów, a skłonność funduszy do ryzyka jest dużo mniejsza. Z roku na rok jest jedna coraz lepiej i pojawia się coraz więcej inwestycji z branży usług informatycznych czy e-usług związanych z e-commerce. W ciągu niemal dwóch ostatnich lat w naszym portfelu pojawiło się ponad 20 inwestycji kapitałowych w takie spółki e-informatyczne – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Marek Girek, prezes zarządu Cube.itg, giełdowej spółki informatycznej.
Wybierając start-upy, w które warto zainwestować, fundusze zwracają uwagę na innowacyjność i oryginalność pomysłu oraz potencjał odniesienia sukcesu na rynku. Liczy się również wiara pomysłodawcy w swój pomysł, poparta jego zaangażowaniem kapitałowym, które gwarantuje, że w stu procentach poświęci się on realizacji przedsięwzięcia. Trzecim, istotnym czynnikiem jest potencjał globalizacyjny start-upu.





