Szkolenia online Zezwolenia na wytwarzanie i przetwarzanie odpadów - najczęstsze problemy 10.03.2026 r. godz.: 12:00
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

GANT liderem sprzedaży mieszkań. Strategia spółki działa

J.W. Construction Holding nie jest już liderem rynku deweloperskiego pod względem liczby sprzedanych mieszkań. W kryzysie najlepiej poradziła sobie do tej pory wrocławska spłka Gant. Gant sprzedał w sierpniu 37 mieszkań, tym samym sprzedaż w pierwszych 8 miesiącach 2009 roku wyniosła 428 lokali. Spłka podtrzymuje prognozę sprzedaży do końca roku 700 mieszkań. Tymczasem jeszcze 8 miesięcy temu alarmowaliśmy, że Gant wstrzymuje inwestycje.

projekt dom
Źródło: iStock

W I połowie 2009 roku Gant miał 46,67 mln zł zysku netto i 225 mln zł przychodów. W samym II kwartale deweloper miał 28 mln zł zysku netto, a sprzedaż sięgnęła 142 mln zł. - Wyniki półrocza oceniam bardzo dobrze. Spodziewam się dalszego utrzymania wysokiej sprzedaży w kolejnych kwartałach. Obawialiśmy się sezonowego spadku sprzedaży mieszkań w lipcu i sierpniu. Jednak nasza oferta jest na tyle atrakcyjna, że bez problemów sprzedaliśmy 80 mieszkań - powiedział cytowany w komunikacie Henryk Feliks, wiceprezes Ganta. - Obecnie konsumujemy budowy rozpoczęte w 2008 r. i powoli kończy nam się oferta. Dlatego jesienią chcielibyśmy rozpocząć cztery nowe inwestycje w Krakowie i Wrocławiu - dodał. W lipcu Gant sprzedał 43 mieszkania, w sierpniu 37. Spółka podtrzymała wcześniejszą prognozę sprzedaży 700 mieszkań w 2009 roku.

Gorsi od Ganta byli także inni potentaci mieszkaniowi - Dom Development i Polnord. Choć trzeba przyznać, że w drugim kwartale obie te spółki poprawiły swoje wyniki sprzedaży. Z oceną wyników J.W. Construction jest problem - spółka nie chce ujawnić danych o rezygnacjach z mieszkań. A tych - jak widać to na przykładzie Ganta - może być dużo. Ponieważ banki przykręciły śrubę kredytową, wielu klientów, którzy podpisali umowy przedwstępne z deweloperem, ma problem z uzyskaniem kredytu.

Co zdecydowało o sukcesie Ganta? Kazimierz Kirejczyk, prezes firmy doradczej Reas, która bada rynek mieszkaniowy, nie ma wątpliwości: obniżka cen na przełomie 2008 i 2009 r. Poza tym wrocławski deweloper budował do tej pory we Wrocławiu, w Poznaniu, Krakowie i Trójmieście mieszkania popularne. A takie, szczególnie jeśli kosztują 200-250 tys. zł, łatwiej jest sprzedać nawet za gotówkę. W stolicy, gdzie ceny nawet stosunkowo niedużych mieszkań sięgają 400 tys. zł, kupujący skazani są na kredyty. Wiceprezes Ganta Henryk Feliks przyznaje w Gazecie Wyborczej, że ceny budowanych przez jego firmę mieszkań oscylują w granicach 5-6 tys. zł za m kw. Poza tym deweloper oferuje głównie niewielkie lokale, np. dwupokojowe, na które jest obecnie największy popyt. Feliks wspomina, że czerwone światło zapaliło się w październiku 2007 r. Gant sprzedał wówczas zaledwie cztery mieszkania. Szefowie spółki zdecydowali o wyrzuceniu do kosza trzech projektów zakładających budowę dużych mieszkań. - Stwierdziliśmy, że klienci ich nie kupią - wyjaśnił Gazecie Feliks. I dodał, że strzałem w dziesiątkę okazała się także dywersyfikacja terytorialna inwestycji.

Przypomnijmy, jeszcze w październiku 2008 roku pisaliśmy w seriwsie Budownictwa ABC, że GANT zdecydował że nie rozpocznie trzech z ośmiu planowanych inwestycji mieszkaniowych. We wstrzymanych projektach - w Katowicach, we Wrocławiu i w Warszawie - miałoby powstać ok. 2,7 tys. mieszkań. Feliks zapewniał wtedy, że wszystkie formalności związane z pozwoleniem na budowę będą dopełnione, więc inwestycje ruszą, gdy tylko wyklaruje się sytuacja na rynku kredytowym. w III kw. 2008 roku giełdowa spółka Gant Development sprzedała 169 mieszkań. Jednak kiedy w październiku banki przykręciły śrubę kredytową, sprzedaż załamała się. W ciągu pierwszych trzech tygodni wrocławskiemu deweloperowi udało się znaleźć nabywców na zaledwie 38 mieszkań.

Krzysztof Stępień z Expandera zauważa w Gazecie Wyborczej, że deweloperzy przyjęli różne strategie działania w warunkach kryzysu. - Np. J.W. Construction nie pozbywa się mieszkań za wszelką cenę. Efektem jest wzrost marż, ale z drugiej spadek skali działania, co przekłada się na rosnącą liczbę gotowych mieszkań w ofercie - wyjaśnia Stępień. I przypomina, że w pierwszym kwartale spółka miała ich 90, a pod koniec drugiego kwartału - 360. - Inaczej postępuje Dom Development, który wyprzedaje ofertę. O ile w połowie 2008 r. miał do sprzedania ponad 1500 mieszkań, to w połowie tego roku już poniżej 1 tys. mieszkań - kontynuuje analityk Expandera w Gazecie. Według niego dalsze zachowanie deweloperów będzie zależało od ich sytuacji finansowej (zadłużenia i płynności). - Istotne jest też to, jak postrzegają perspektywy branży. Dziś przeważa przekonanie, że stopniowo będzie wychodzić na prostą, co daje nadzieje na znalezienie chętnych na mieszkania w niedługim czasie - mówi Stępień.

(Źródło: GW/KW/GANT)

Autor:

Polecamy książki biznesowe