Bezpłatny e-book Dostęp do rejestru beneficjentów rzeczywistych po zmianach w Ustawie AML Poznaj kluczowe zmiany w dostępie do CRBR po nowelizacji Ustawy AML.
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Drzewa przy drogach są niebezpieczne

Trzeba ograniczyć liczbę drzew rosnących przy drodze - wnioskuje Najwyższa Izba Kontroli. Powód? Zbyt wielu ludzi na nich ginie. Jest wielu zwolenników i przeciwników wycinki przydrożnych drzew. Zdaniem pierwszych drzewa nie zostawiają marginesu na błędy kierowcy z konsekwencjami jak wyżej. Zdaniem drugich - drzewa nie mogą być ofiarami brawury kierowców.

Jak pisze Gazeta Wyborcza pytanie wydaje się proste: jaki wypadek jest najgroźniejszy dla jadących autem? Zderzenie czołowe - tak uważa większość kierowców. Błąd. Prawidłowa odpowiedź? Najechanie na drzewo. To zdecydowanie najcięższy rodzaj wypadków - w co czwartym ktoś ginie. A zderzenia czołowe? W co szóstym. Czyli większe szanse przeżycia daje uderzenie w nadjeżdżające auto niż w nieruchome drzewo.

Zobacz: Drzewa przy drogach: zagrożenie czy trwała część krajobrazu?

Dlaczego drzewa są tak groźne? W zderzeniu czołowym samochody zwykle wytracają energię kinetyczną, odbijając się od siebie i obracając. Do tego mają strefy kontrolowanego zgniotu, a ich powierzchnia czołowa jest zwykle podobna. A drzewa? Nie odkształcają się, nie odbijają, nie amortyzują. Wyhamowują pojazd do zera. W dodatku mają niewielką powierzchnię czołową. Efekty widać zwłaszcza wtedy, gdy auto uderza w nie bokiem i niemal się na nim owija. - Skutki są takie, jakbyśmy uderzyli w betonowy słup - mówi Gazecie Wyborczej dr Joanna Żukowska, adiunkt w Katedrze Inżynierii Drogowej Politechniki Gdańskiej. - A czasem nawet gorsze, bo łatwiej ściąć autem latarnię niż drzewo.

Więcej przeczytasz tutaj>>>

Polecamy książki biznesowe