BEZPŁATNY WEBINAR Jak komunikować ESG, żeby nie narazić się na zarzut greenwashingu? 10 września, g. 14.00
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Będzie mniej oddawanych mieszkań

Do 2010 r. segment budownictwa mieszkaniowego w Polsce będzie rsł na faliwysokiej sprzedaży mieszkań na rynku pierwotnym w latach 2006-2007, skutkiem czego będzie wzrost liczby nowych mieszkań, a także duża dynamika wartości produkcji budowlano-montażowej. Jednak obecne problemy ze sprzedażą nowych lokali skłonią deweloperw do redukcji planowanych inwestycji, co może spowodować wyraźne spowolnienie w liczbie oddawanych do użytku mieszkań od 2011 r.

Do 2010 r. segment budownictwa mieszkaniowego w Polsce będzie rósł na fali wysokiej sprzedaży mieszkań na rynku pierwotnym w latach 2006-2007, skutkiem czego będzie wzrost liczby nowych mieszkań, a także duża dynamika wartości produkcji budowlano-montażowej. Jednak obecne problemy ze sprzedażą nowych lokali skłonią deweloperów do redukcji planowanych inwestycji, co może spowodować wyraźne spowolnienie w liczbie oddawanych do użytku mieszkań od 2011 r. - wynika z raportu firmy doradczej PMR.

Rozkwit budownictwa mieszkaniowego

Sektor budownictwa mieszkaniowego w Polsce czeka kilka lat stabilnych wzrostów zarówno pod względem ilości mieszkań oddawanych rocznie do użytkowania, jak i wartości produkcji budowlano-montażowej. Konsultanci PMR szacują, że wartość produkcji budowlano-montażowej z tytułu budownictwa
mieszkaniowego w 2008 r. utrzyma bardzo wysoką dynamikę i w ujęciu nominalnym wzrośnie o około 50%, osiągając poziom 17 mld zł, na co największy wpływ będzie miała kategoria budynków wielomieszkaniowych, które w większości przypadków są inwestycjami spółek deweloperskich. W latach kolejnych wartość produkcji budowlano-montażowej będzie nadal rosła, jednak zwyżki nie będą już tak spektakularne. O dobrych perspektywach dla budownictwa mieszkaniowego świadczy m.in. rosnąca liczba rozpoczynanych inwestycji, zwiększający się odsetek robót o charakterze inwestycyjnym, a także wysoka i stabilna dynamika robót ziemnych, co oznacza wzmożone prace przy przygotowaniach gruntów pod przyszłe budowy.

Eksperci PMR oceniają, że w 2008 r. liczba ukończonych mieszkań wyniesie blisko 170 tys., a w latach kolejnych nadal będzie rosła, przekraczając poziom 200 tys. lokali w 2010 r. W sytuacji mniejszego popytu, wielu deweloperów już wkrótce wstrzyma się z realizacją planowanych inwestycji, co jednak odbije się na liczbie ukończonych mieszkań nie wcześniej niż w 2011 r. Już w 2008 r. deweloperzy po raz pierwszy oddadzą do użytku więcej mieszkań niż inwestorzy indywidualni. W perspektywie wieloletniej udział tej formy budownictwa będzie wyraźnie rósł, zwłaszcza gdy minie okres spowolnienia na rynku pierwotnym.

Trudne czasy deweloperów

Według konsultantów PMR, w ciągu najbliższych dwóch lat deweloperzy w Polsce negatywnie odczują skutki boomu mieszkaniowego z okresu 2006-2007, kiedy to nawet co piąte mieszkanie sprzedawali inwestorom kupującym lokale z myślą o ich droższej odsprzedaży. Dodatkowo, rosnące koszty inwestycji oraz zastój w sprzedaży mieszkań mogą spowodować bankructwa źle zarządzanych firm deweloperskich. Zagrożenie to dotyczy głównie mniejszych deweloperów niedysponujących własnymi siłami wykonawczymi, o wysokim poziomie kosztów oraz o słabym zapleczu kapitałowym. Pomimo spowolnienia w sektorze deweloperskim, przyszła sytuacja producentów materiałów budowlanych nie jest poważnie zagrożona dzięki dużemu udziałowi budownictwa indywidualnego. Podczas gdy na zachodzie Europy jest to już coraz rzadsza forma budowania, w Polsce stanowi ono niemal połowę rynku mieszkaniowego i będzie w dużym stopniu stabilizowało ten rynek jako całość.

Stabilizacja cenowa

Nadwyżka podaży nad popytem sprawi, że w najbliższych latach ceny większości mieszkań nadal będą spadały. Korekta cenowa potrwa przynajmniej do wakacji 2009 r. W całym 2008 r. ceny transakcyjne obniżą się średnio o ok. 10%. Z uwagi na fakt wysokich cen gruntów, robocizny, materiałów budowlanych, a także rosnącej inflacji, mało prawdopodobny jest jednak scenariusz gwałtownego spadku cen mieszkań, sięgającego ponad 20%, gdyż stanowiłoby to zagrożenie dla marż deweloperów. Obniżki takie mogą mieć miejsce jedynie przy sprzedaży pojedynczych lokali – mieszkań o złym rozkładzie lub ostatnich w danej inwestycji. Według raportu PMR, występujący w latach 2006-2007 boom na rynku nowych mieszkań okazał się być silniejszy niż krótkookresowe moce produkcyjne polskiego sektora budowlanego, czego skutkiem była niemożność zaspokojenia wysokiego popytu, a w konsekwencji – rosnące ceny mieszkań, materiałów budowlanych, a także usług wykonawczych. Najbliższe lata w budownictwie mieszkaniowym pod względem cenowym będą już dużo spokojniejsze.

(Źródło: PMR/KW)

Autor:

Polecamy książki biznesowe