Jest apel o kamery nasobne dla ratowników medycznych
Od 2 stycznia br. ratownicy medyczni są silniej chronieni przepisami karnymi przed agresją. Wraca jednak pomysł, aby wyposażyć ich w kamery nasobne, które umożliwią rejestrację interwencji u pacjentów. Problem w tym, jak informować zainteresowanych, że są nagrywani, tym bardziej, że dane o stanie zdrowia należą do wrażliwych. Jeden z posłów proponuje weryfikacje kamer nasobnych w programie pilotażowym.

Pomysł wyposażenia ratowników medycznych w kamery nasobne zgłasza pos. Artur Łącki (Koalicja Obywatelska). Jego interpelacja w tej sprawie (nr 14725) właśnie trafiła do Ministerstwa Zdrowia. Kamery nasobne, jak przekonuje poseł, mają być realnym narzędziem ochrony życia i zdrowia oraz bezpieczeństwa pacjentów.
Agresja wobec ratowników medycznych przestała być incydentem. Stała się systemowym problemem, którego państwo nie rozwiązało. Ataki słowne, groźby, pobicia, a nawet śmiertelne napaści podczas interwencji pokazują jedno: ratownicy są dziś wysyłani do najbardziej niebezpiecznych sytuacji bez adekwatnych narzędzi ochrony – diagnozuje pos. Łącki.
Pod koniec grudnia policja zatrzymała pijanego 19-latka, który zaatakował ratowników medycznych w Wejherowie (woj. pomorskie). Policjanci zostali wezwani przez załogę karetki, która potrzebowała wsparcia wobec agresywnego pacjenta. Jeden z ratowników został uderzony i kopnięty w twarz. Agresywny nastolatek również groził ratownikom i znieważył jednego z nich oraz uszkodził nosze, na których udzielano mu pomocy.
Od 2 stycznia br. obowiązuje ustawa z 2 listopada 2025 r. o zmianie ustawy - Kodeks karny, ustawy - Kodeks wykroczeń oraz ustawy - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (Dz. U. z 2025 r. poz. 1818), która przewiduje wyższe kary za atak fizyczny bądź agresję słowną wobec ratowników medycznych (pisaliśmy o tym w tekście Kary za atakowanie służb ratunkowych, lekarzy, medyków). Za atak na policjanta ratownika medycznego grozić kara od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. Osoba, która podczas interwencji zostanie znieważona (np. wyzwiskami albo groźbami), może liczyć, że sprawcą zajmie się prokurator. Postępowanie toczy się bowiem teraz z urzędu, a nie – jak dotychczas – tylko na prywatny wniosek. Ponadto agresywne zachowanie w miejscu publicznym, np. w szpitalu czy urzędzie, grozi kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny w przedziale 1000-5000 zł (dotychczas było to 100-500 zł).
Pos. Łącki obawia się, że zaostrzenie prawa karnego, aby lepiej chronić zdrowie i życie ratowników medycznych, nie wystarczy. Dlatego proponuje właśnie kamery nasobne. Mają one działać prewencyjnie (ograniczając eskalację agresji), jak też chronić ratowników: dokumentując przebieg interwencji, zapewniając materiał dowodowy w przypadku ataku, ułatwiając pracę prokuratury i sądów, gdyż dziś sprawy często kończą się umorzeniem z powodu braku dowodów. W niektórych przypadkach kamery nasobne umożliwiłyby też ochronę pacjentów. Dobrym przykładem jest sprawa śmierci 34-latka z Lubina (Dolny Śląsk) w 2021 r. Kilka dni temu dwóch ratowników medycznych usłyszało w tej sprawie prokuratorskie zarzuty.
Dotyczą tego, że w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego, w jakim znalazł się Bartosz S., narażono go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Ratownicy medyczni poprzestali na ocenie stanu zdrowia i parametrów życiowych pokrzywdzonego wyłącznie na podstawie niewystarczających danych. Po przełożeniu go na nosze i przeniesieniu do ambulansu nie potwierdzili zatrzymania krążenia przy użyciu odpowiedniego sprzętu. Zadecydowali o odstąpieniu od czynności ratunkowych i nie rozpoczęli resuscytacji - wyjaśnił prok. Paweł Jasiak z Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
W śledztwie ustalono, że zgon pokrzywdzonego nastąpił dopiero po przetransportowaniu go do szpitala. Film z interwencji policji na ul. Traugutta w Lubinie trafił do internetu. Na kilkuminutowym nagraniu widać, jak policjanci próbują obezwładnić mężczyznę, m.in. przyciskając go do ziemi. Ten próbuje się wyrywać, krzyczy i wzywa pomocy. W pewnym momencie pacjent traci przytomność. Gdyby i policjanci i ratownicy medyczni mieli kamery nasobne, to łatwiej byłoby ustalić przebieg zdarzeń i odpowiedzialność za nie.
Czytaj też w LEX: Jak sobie radzić w kontakcie z trudnym pacjentem? Zagadnienia prawne >
Co z ochroną danych osobowych
W powracającej co jakiś czas dyskusji o postulacie kamer nasobnych mocno sceptyczny jest prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO) Mirosław Wróblewski i jego eksperci.
Jego realizacja w postaci zapewnienia bezpieczeństwa członków zespołów ratunkowych musi być odpowiednio uzasadniona, przede wszystkim przez wykazanie adekwatności oraz niezbędności zastosowania danego środka, tj. wykazanie, że nie jest możliwe jego osiągnięcie za pomocą mniej inwazyjnych metod. W sytuacji interwencji medycznej w grę wchodzi bowiem nie tylko bezpieczeństwo ratowników medycznych, ale również kwestie związane z poszanowaniem prywatności i intymności osób korzystających z pomocy zespołu ratunkowego. Co ważne, tego rodzaju interwencja może się także wiązać z rejestracją wizerunku osób postronnych – to niezmienna już od dłuższego czasu opinia UODO.
Oliwy do ognia na temat kamer nasobnych i RODO dolał grudniowy wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie kamer nasobnych noszonych przez kontrolerów biletów w komunikacji miejskiej. TSUE uznał, że utrwalanie wizerunku i głosu za pomocą kamer nasobnych stanowi przetwarzanie danych osobowych pozyskiwanych bezpośrednio od osoby, której dane dotyczą. Administrator, już w momencie nagrywania, musi spełnić obowiązek informacyjny z art. 13 RODO, a nie odkładać go w czasie na podstawie art. 14. Wyrok dotyczy co prawda Szwecji, ale wnioski TSUE są ogólne - sędziowie podkreślili w nim, że osoba, której dane są pozyskiwane przy użyciu kamer nasobnych, musi otrzymać pewne informacje niezwłocznie. Najważniejsze z nich mogą zostać umieszczone na znaku ostrzegawczym, zaś pozostałe mogą zostać podane w miejscu łatwo dostępnym (wyrok TSUE z 18 grudnia 2025 r., C-422/24).
Czytaj też w LEX: Używanie kamer nasobnych przez kontrolerów biletów a RODO. Omówienie wyroku TS z dnia 18 grudnia 2025 r., C-422/24 (Storstockholms Lokaltrafik) >
TSUE odwołał się do wytycznych 3/2019 Europejskiej Rady Ochrony Danych (EROD) w sprawie przetwarzania danych osobowych przez urządzenia wideo. Zgodnie z tymi wytycznymi najważniejsze informacje przeznaczone dla osoby, której dane dotyczą, mogą zostać umieszczone na znaku ostrzegawczym (pierwsza warstwa), zaś pozostałe informacje obowiązkowe mogą zostać tej osobie podane, w sposób odpowiedni i kompletny, w miejscu łatwo dostępnym (druga warstwa). Praktyczne zastosowanie tych wytycznych w ratownictwie medycznym może jednak nie być proste.
Zobacz w LEX: Wytyczne 3/2019 w sprawie przetwarzania danych osobowych przez urządzenia wideo >
Może najpierw pilotaż?
Argumenty o ochronie danych osobowych nie mogą dalej służyć jako usprawiedliwienie bezczynności. Skoro państwo uregulowało użycie kamer nasobnych przez policję, może i musi zrobić to samo w ratownictwie medycznym – replikuje pos. Łącki.
Poseł chce wiedzieć, czy MZ planuje wprowadzenie kamer nasobnych dla ratowników medycznych, a jeśli tak, to kiedy. Łącki ma w tym względzie konstruktywną propozycję - sugeruje, że MZ mogłoby rozważyć pilotaż takiego rozwiązania, aby przetestować go przed wdrożeniem ogólnopolskim.
Zobacz też szkolenie online w LEX: Prawa lekarza w praktyce: od hejtu i skarg po przymus bezpośredni >
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.






