Bezpłatny e-book Co warto wiedzieć na stanowisku dyrektora placówki medycznej?
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Lekarze rezydenci zaliczają staże, których nigdy nie odbyli

Badania Porozumienia Rezydentów wykazały, że co piąty lekarz w trakcie specjalizacji nie mógł odbyć swojego stażu zewnętrznego, co jest warunkiem ukończenia rezydentury. Lekarze zwyczajnie nie są też dopuszczani do pewnych procedur wskazanych w programie. Ale w dokumentach wszystko musi się zgadzać, więc muszą je oznaczyć jako zrealizowane, chociaż w ogóle się nie odbyły. Rezydenci mówią o „patologii” i „poświadczeniu nieprawdy w oficjalnych dokumentach”.

lekarka korytarz
Źródło: iStock

W Polsce jest obecnie ponad 29 tys. lekarzy w trakcie specjalizacji. Większość z nich to rezydenci, czyli lekarze po stażu i zdanym lekarskim lub lekarsko-dentystycznym egzaminie końcowym, którzy odbywają kilkuletnią specjalizację w oparciu o umowę o pracę w danym szpitalu. Porozumienie Rezydentów przeprowadziło badanie, w którym wzięło udział 1,1 tys. lekarzy w trakcie specjalizacji. Sprawdzono, jakie młodzi medycy mają warunki pracy i nauki w czasie rezydentury.

– Rezydent i lekarz w trakcie specjalizacji to nie jest tylko pracownik, to jest osoba w trakcie szkolenia, która przede wszystkim ma się uczyć, żeby w przyszłości zostać specjalistą i wykonywać swoje obowiązku z pełną wiedzą – podkreśla Sebastian Goncerz, przewodniczący Porozumienia Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.

 

Praca na jednym oddziale

Badanie wykazało szereg nieprawidłowości między innymi związanych ze stażem i praktykami lekarskimi. – W trakcie szkolenia specjalizacyjnego uczymy się nie tylko w naszym macierzystym oddziale, ale również uzupełniamy naszą wiedzę na stażach zewnętrznych. Wówczas, na okres kilku tygodni, idziemy na inny oddział, by zobaczyć przypadki z innych dziedzin medycyny, zazębiających się z naszymi – wyjaśnia Porozumienie Rezydentów.

Tymczasem przeprowadzone przez PR badania ankietowe pokazują, że co piąty lekarz w trakcie specjalizacji nie mógł odbyć swojego stażu zewnętrznego. Czyli przykładowo rezydent psychiatrii, zamiast zobaczyć oddział neurologii czy psychiatrii dzieci i młodzieży, był zmuszony do pracy na swoim oddziale macierzystym, a sam staż został udokumentowany jako zrealizowany. 

– Część problemów, które obserwujemy u pacjentów na przykład w psychiatrii, mogą być wynikiem problemów internistycznych czy neurologicznych. Jeśli nie mieliśmy okazji tego zobaczyć w ciągu specjalizacji, jesteśmy ubożsi o tę wiedzę i potencjalnie mniej skuteczni jako lekarze specjaliści w przyszłości. Taka sytuacja to nie tylko uniemożliwienie rozwoju lekarza, poszerzenia jego wiedzy i niespełnienie programu specjalizacji, ale również poświadczenie nieprawdy w oficjalnych dokumentach – dodaje Sebastian Goncerz.

W ramach staży powinni mieć również możliwość praktyki w innych szpitalach, zapoznania się z ich organizacją i warunkami pracy. Tymczasem aż 27 proc. ankietowanych było zmuszonych do wykonywania stażu wyłącznie w swojej placówce macierzystej.

– Te staże są ogromnie istotne, ponieważ rezydentura i specjalizacja to czas, żeby zobaczyć złożoność medycyny nie tylko pod kątem wiedzy medycznej, ale też organizacji systemu. Nie każdy oddział i szpital funkcjonuje w ten sam sposób, musimy zobaczyć, jak działają inne oddziały i inne placówki – mówi Sebastian Goncerz.

Czytaj w LEX:  Odpowiedzialność karna za działania w zespole medycznym > >

 

Procedury tylko na papierze

Istotnym elementem szkolenia są również procedury, których wykonywania  powinni uczyć się lekarze rezydenci. W wielu programach specjalizacji są one w zbyt dużej liczbie w stosunku do realnej liczby pacjentów z danym problemem. Na przykład w stażu podyplomowym lekarze mają wykonać tamponadę serca. Rzecz w tym, że przypadki tej choroby zdarzają się na tyle rzadko, że lekarz w trakcie specjalizacji może na taki przypadek nie trafić. Natomiast w dokumentach musi odnotować, że zaliczył tę część praktyk.

Z drugiej strony są przypadki, kiedy lekarze nie są dopuszczani do pewnych procedur, a następnie muszą je oznaczyć jako zrealizowane. Przykładowo PR zgłoszono sytuację, w której rezydenci radiologii nie mogli wykonywać USG piersi, mimo że według programu specjalizacji mają zrobić ich 50. – Czas szkolenia specjalizacyjnego jest okazją do poznania możliwie szeroko medycyny oraz organizacji systemu ochrony zdrowia. Sytuacja, w której staże zewnętrzne i procedury nie są wykonywane, a są oznaczone jako zrealizowane w dokumentach, jest skrajną patologią. Należy urealnić programy specjalizacji i zadbać, by były realizowane – wskazują lekarze rezydenci.

Według Porozumienia Rezydentów do wyeliminowania tych problemów niezbędne jest zwiększenie monitorowania przebiegu specjalizacji, poprawa sytuacji kierowników specjalizacji (w tym finansowa, obecnie za opiekę nad trzema rezydentami otrzymują 1 tys. zł brutto) oraz urealnienie wymagań dotyczących m.in. liczby wykonywanych w trakcie specjalizacji poszczególnych procedur medycznych.

Czytaj również w serwisie Prawo.pl: Kijak: Młodzi lekarze nie chcą być chirurgami

Zobacz także w LEX:  Równe traktowanie w zatrudnieniu - wynagrodzenie za jednakową pracę. Glosa do wyroku SN z dnia 7 kwietnia 2011 r., I PK 232/10 > >

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

Polecamy książki prawnicze o tematyce zdrowotnej