Szkolenia online SPZOZ w nowej rzeczywistości: skuteczne narzędzia naprawcze po uchwale SN 16.07.2026 r., godz. 12:00
Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

Pacjenci kontra suplementy - czy jest szansa na zapanowanie nad rynkiem?

Resort zdrowia zapowiada, że poza obecnie procedowanym projektem nowelizacji ustawy o żywności powstanie kolejna propozycja, która ma odnosić się do nadzoru i rozwiązań na rynku suplementów diety. O tym, że nowe regulacje i lepszy nadzór są konieczne, mówi od dawna m.in. Najwyższa Izba Kontroli. Problemem jest choćby nieuregulowana ustawowo reklama i, zdaniem części ekspertów, zbyt liberalne zasady. Prób wprowadzenia zmian było kilka, ale żadna nie zakończyła się powodzeniem.

leki tabletki mama dziecko
Źródło: iStock

O kwestię skuteczności nadzoru i ochrony konsumentów w kontekście sprzedaży suplementów diety resort zdrowia pytał w poselskiej interpelacji Piotr Górnikiewicz (Polska2050). Jak zauważył, obecnie obowiązujące przepisy ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, która została przyjęta już dziesięć lat temu, wciąż zakładają, że do legalnej sprzedaży wystarczy samo powiadomienie z informacjami określonymi w przepisach, które trafia do głównego inspektora sanitarnego (GIS). Taka konstrukcja procedury sprawia, że weryfikacja składów i substancji w sprzedawanych środkach jest utrudniona, a na rynek trafiają albo produkty nieprzebadane, albo takie, wobec których procedura weryfikacyjna dopiero się toczy. Zanim dobiegnie końca, konsumenci zdążą już nabyć i, najczęściej, również spożyć takie produkty.

Dodatkowym problemem jest agresywny marketing suplementów diety, który zaciera granicę między żywnością a lekami – zauważa poseł Górnikiewicz.

Nadzór daleki od doskonałości 

Na te zagrożenia zwraca zresztą uwagę od lat Najwyższa Izba Kontroli. Już w raporcie w 2022 r. wskazywano, że konsumenci przez lata mogli kupować potencjalnie szkodliwe dla zdrowia suplementy, które były pierwotnie dostępne na rynku, a procedury ciągnęły się latami. Wiele z nich nie było zresztą w ogóle sprawdzanych pod kątem rzeczywistego składu. Postępowania wyjaśniające pod katem bezpieczeństwa średnio trwały od trzech miesięcy do… trzech lat.

- Dynamicznie rozwijający się od kilku lat rynek suplementów diety jest w ocenie Najwyższej Izby Kontroli obszarem słabo rozpoznanym i niedostatecznie uporządkowanym. Uregulowania i usprawnienia wymaga przede wszystkim kwestia rejestracji suplementów diety, nadzoru nad ich wprowadzaniem do obrotu i sprzedażą. Problemem jest też niski poziom wiedzy społeczeństwa na temat suplementów, w tym świadomości istotnych różnic pomiędzy lekami bez recepty a tymi produktami. Ponadto obecność na rynku suplementów diety zawierających niedozwolone składniki, mogące stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa konsumentów, wymaga podejmowania przez organy sprawujące nadzór nad bezpieczeństwem żywności ciągłych, stanowczych i skutecznych działań eliminujących niebezpieczeństwo – podkreślał NIK.

Od tego czasu na rynku nie wprowadzono jednak żadnych istotnych zmian. W ubiegłym roku resort zdrowia porzucił również prace nad gotowym projektem, który został przygotowany jeszcze za czasów poprzedniego rządu, nie skierowano go jednak na dalszą ścieżkę legislacyjną. Przypomnijmy, że jedną z istotnych kwestii, którą miały uregulować nowe przepisy, była reklama. Zaproponowano m.in. wprowadzenie zakazu wykorzystywania w reklamach wizerunku autorytetów i ekspertów w dziedzinie nauk medycznych i nauk o zdrowiu, w tym przede wszystkim osób wykonujących zawody medyczne czy przedmiotów mogących budzić skojarzenia z wykonywaniem zawodów mających zastosowanie w ochronie zdrowia.

Nowy projekt rozwiąże problemy? Może stworzyć nowe 

Obecnie procedowany jest natomiast projekt nowelizacji ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, w którym nie powrócono jednak m.in. do kwestii reklamy. Przewiduje on m.in. zmianę przepisów dotyczących procedury powiadamiania GIS o pierwszym wprowadzeniu do obrotu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej środków spożywczych, w tym również suplementów diety. Zmiany dotyczą przepisów określających rodzaje środków spożywczych objętych procedurą powiadamiania, samej procedury oraz regulacji karnych w tym zakresie. Ułatwieniem dla przedsiębiorców ma być chociażby szersze wykorzystanie platformy e-Sanepid. Podmioty działające na rynku spożywczym będą składać wnioski o rejestrację zakładu, o zatwierdzenie i wpis do rejestru, o zmianę w rejestrze oraz o wykreślenie z rejestru za pośrednictwem konta na tej właśnie stronie.

Czytaj też w LEX: Oświadczenia zdrowotne w reklamie suplementów diety. Omówienie wyroku TS z dnia 30 kwietnia 2025 r., C-386/23 (Novel Nutriology) >

Jak zauważa w rozmowie dla Prawo.pl dr Agnieszka Szymecka-Wesołowska, prawniczka specjalizującą się w doradztwie regulacyjnym dla przedsiębiorstw działających na rynku spożywczym i innych produktów konsumpcyjnych, redaktorka naukowa książki "Bezpieczeństwo żywności i żywienia. Komentarz" (która wkrótce ukaże się nakładem wydawnictwa Wolters Kluwer), będzie to jedyny sposób na zgłoszenie, co wskazuje na odwrót od rejestrów papierowych na rzecz cyfryzacji. – Idąc z duchem czasu, został wprowadzony system e-Sanepid, ale teraz już powiadomienia o wprowadzeniu do obrotu suplementu diety mają być, już jako wyłączny i jedyny sposób, realizowane cyfrowo – wyjaśnia ekspertka.

Wskazuje jednak równocześnie, że część rozwiązań zawartych w ustawie może być dyskusyjna z punktu widzenia przedsiębiorców. – Chociażby kwestia dorozumianego przyjmowania, że produkt nie spełnia wymagań w sytuacji, gdy podmiot przekroczył termin do przedstawienia opinii odpowiedniej jednostki naukowej czy Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych. Złożenie wniosku o wydanie opinii to jedna rzecz, natomiast drugą jest termin, w którym ta opinia rzeczywiście zostanie zrealizowana przez niezależną jednostkę. A tutaj konsekwencje braku takiej opinii, zgodnie z projektem, mieliby ponosić przedsiębiorcy. To jest dość dyskusyjne i podnoszone przez przedsiębiorców – mówi dr Szymecka-Wesołowska.

Zachęcamy do obejrzenia całej rozmowy: Agnieszka Szymecka- Wesołowska - Bezpieczeństwo żywności i żywienia. Komentarz

Będzie kolejny projekt, ale szczegółów brak 

W odpowiedzi na pytania zawarte w interpelacji Katarzyna Kęcka, wiceminister zdrowia, wskazuje, że z najnowszych danych udostępnionych resortowi wynika, że w 2024 r. laboratoria Państwowej Inspekcji Sanitarnej zbadały 3865 próbek suplementów diety. Zgodnie natomiast z ogólnodostępnym i jawnym rejestrem produktów objętych powiadomieniem o pierwszym wprowadzeniu do obrotu, od 1 kwietnia 2024 r. do końca kwietnia 2026 r. wpłynęło 33 201 powiadomień odnośnie suplementów diety, z tego ostatecznie zostało zakończonych 727 spraw, co stanowi ponad 2 proc.

Wiceminister Kęcka deklaruje przy tym, że obecnie procedowany projekt częściowo realizuje wnioski pokontrolne NIK z 2021 r. Nie jest to jednak ostatnie słowo resortu.

- Szersze zmiany legislacyjne są planowane w kolejnej nowelizacji – zaznacza.

Otwarte pozostaje pytanie, czy oznacza to, że ministerstwo wróci chociażby do kwestii regulacji reklamy z poprzedniego projektu. Wiceminister Kęcka wskazuje też, że organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej od końca ubiegłego roku przeprowadzają kontrole nastawione na strony internetowe oferujące suplementy diety.

 - W roku 2026 taki monitoring będzie prowadzony na szerszą skalę. Ponadto, w 2025 r. organy PIS we współpracy z organami celnymi uczestniczyły w monitoringu na celowanym na kontrolę indywidulanych przesyłek suplementów diety zamawianych na platformach internetowych, takich jak: AliExpress, Amazon, Temu, SHEIN, pod kątem m.in. obecności substancji niedozwolonych, czy nowych substancji. Powyższe działania PIS na poziomie unijnym i krajowym służą wzmocnieniu ochrony konsumentów, mają na celu m.in. zapobieganie ponownemu pojawianiu się produktów niezgodnych z przepisami na rynku UE – podkreśliła wiceminister.

Warto również przypomnieć, że w maju br. w wyniku międzynarodowych, skoordynowanych działań Eurojustu i Europolu funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości oraz funkcjonariusze Wielkopolskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Poznaniu uczestniczyli w rozbiciu grupy przestępczej, która zajmowała się wprowadzaniem do obrotu fałszywych suplementów i leków. Grupa działała na terenie całej Unii Europejskiej (UE) i poza nią. Funkcjonariusze zatrzymali 15 osób, z czego 3 na terenie Polski. Proceder polegał na sprzedaży rzekomo legalnych leków leczących poważne choroby. Z kolei sprzedawane suplementy zawierały jedynie placebo, a nie teoretycznie deklarowane substancje.

Zgodnie z opracowaniem „Rynek Suplementów Diety w Polsce 2026: Dane, Trendy i Najwięksi Producenci” autorstwa International Organic Company, najnowsze prognozy wskazują, że rynek suplementów w Polsce w 2026 r. będzie wart ok. 8,5 mld zł (w 2024 r. było to 7,1 mld). Dwuletnie prognozy wskazują na możliwość osiągnięcia progu 10 mld. Największym zainteresowaniem konsumentów w zakresie suplementów cieszą się produkty na bazie witamin i minerałów, zioła i adaptogeny, odżywki sportowe czy probiotyki.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

 

Polecamy książki prawnicze o tematyce zdrowotnej