Na zakończenie kadencji Sejm znowelizował ustawę o odnawialnych źródłach energii. Zmiana wprowadza  dwa nowe systemy wsparcia określonego katalogu technologii wytwarzania energii elektrycznej z odnawialnych źródeł.

Pierwszy z systemów wsparcia promuje elektrownie, które dokonają modernizacji lub przekształcą dotychczasową instalację w preferowaną technologię (np. z instalacji współspalającej biomasę z węglem przejdą na wyłączne spalanie biomasy). Drugi system, przewiduje wsparcie operacyjne dla instalacji OZE, którym upływa okres przysługiwania prawa do dotychczasowego systemu wsparcia. Mogą to być instalacje, którym kończy się finansowanie z poprzedniego systemu „zielonych certyfikatów”. Nie są to jednorazowe dopłaty - instalacje, które wejdą do jednego z systemów, będą mogły otrzymywać wsparcie nawet przez 10, 15 lat. Oznacza to, że niektóre elektrownie korzystające z poprzedniego systemu wsparcia, w sumie będą otrzymywać dopłaty nawet przez 25-30 lat. Problemem jest to, że wsparcie przewidziane jest także dla rozwiązań biomasowych.

 

Promocja rozwiązań nieekologicznych

Jak podaje stowarzyszenie  Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, zdecydowaną większość biomasy spalanej w polskich zakładach energetycznych stanowi biomasa drzewna. Z tego znaczna część to pierwotna biomasa drzewna czyli taka, która została pozyskana w lesie bezpośrednio na cele energetyczne.

– Dopóki w elektrowniach jako biomasę spala się głównie drewno, dopłaty dla biomasy wspierają nie odnawialne źródło energii, ale kryzys klimatyczny i bioróżnorodności. W latach 2011-2020 producenci energii elektrycznej z biomasy uzyskali pomoc o łącznej wartości 21 miliardów zł. Kolejne systemy wsparcia to jeszcze więcej publicznych pieniędzy na finansowanie emisyjnego i szkodliwego dla lasów paliwa– mówi Aleksandra Wolska z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.

Czytaj w LEX: Dostarczanie czystej, przystępnej cenowo i bezpiecznej energii w świetle zamierzeń Europejskiego Zielonego Ładu >

Zgodnie z obecną wiedzą naukową, spalanie drewna jako paliwa w elektrowniach negatywnie wpływa na przyrodę i ochronę klimatu. Wspólne Centrum Badawcze przy Komisji Europejskiej wykazało, że spalanie drewna jest bardziej emisyjne od węgla i gazu, co przekłada się na zwiększone emisje CO2 oraz wzrost zanieczyszczenia powietrza. Jednocześnie, zwiększenie zachęt do spalania biomasy prowadzi do wzmożonej presji na pozyskanie drewna w lasach. To z kolei prowadzi do degradacji ekosystemów leśnych i ogranicza możliwości pochłaniania przez nie węgla.

– Pozytywnym działaniem jest tworzenie w polskim prawie zachęt do rozwoju odnawialnych źródeł energii, błąd to wydatkowanie pieniędzy na wspieranie technologii wysoce szkodliwych dla środowiska i klimatu. Dotowanie spalania biomasy jest nie tylko marnowaniem pieniędzy publicznych, ale jest krokiem wstecz dla transformacji klimatyczno-energetycznej – podkreśla Aleksandra Wolska.

Czytaj w LEX: Ekonomiczne uwarunkowania substytucji węgla kamiennego biomasą roślinną >

Rosnący popyt na surowiec drzewny sektora energetycznego wzmaga konkurencję na rynku drewna, co powoduje wzrost cen tego surowca. Przemysł przetwórstwa drewna, skarży się, że nie jest w stanie konkurować z energetyką, która otrzymuje dopłaty, więc surowiec zamiast do przetworzenia trafia do pieca elektrowni.

- Nie do końca rozumiem strategię Ministerstwa Klimatu i Środowiska w tym zakresie. Mówi się coraz bardziej otwarcie, że pozyskanie drewna będzie malało, a z drugiej strony uchwala się przepisy, które zwiększą wykorzystanie drewna na cele energetyczne. Po drugie wszelkie dopłaty do spalania biomasy drzewnej w zakładach energetycznych mogą kreować nieetyczne zachowania, czyli przekazywanie pełnowartościowego drewna do elektrowni. Tymczasem sytuacja w branży drzewnej jest coraz trudniejsza, zaczynamy tracić rynki zbytu, nasza konkurencyjność słabnie i finalnie może to doprowadzić do tego, ze wiele firm zakończy działalność – komentuje Michał

Strzelecki, dyrektor biura Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli.

Sprawdź w LEX: Czy w kotle na biomasę można spalać odpady, czy musi to być już pełnowartościowa biomasa? >

 

Senat nie wprowadził żadnych zmian ograniczających rolę biomasy

W lutym 2022, Komisja Nadzwyczajna do Spraw Klimatu Senatu RP, przyjęła stanowisko, w którym zgodzono się, że konieczne są zmiany prawne zapewniając zrównoważone wykorzystanie biomasy drzewnej w produkcji energii. Jednym z postulatów było odejście od wspierania spalania pierwotnej biomasy drzewnej w mechanizmach wsparcia dla OZE. Pomimo to, w obecnej nowelizacji Senat nie zaproponował żadnych poprawek odnoszących się do wsparcia dla biomasy.

– Musimy jak najszybciej zrezygnować z traktowania pierwotnej biomasy drzewnej jako OZE i przestać dopłacać do jej spalania. Zmiany już się rozpoczęły, wprowadzenie ograniczeń zaproponował w 2022 r. Parlament UE. Polsce nie przysłuży się dalsze ignorowanie faktów. Za deklaracjami ochrony lasów muszą iść silne zapisy je chroniące. Obecna nowelizacja tylko pogorszy problem degradacji lasów, zmiany klimatu i negatywnie wpłynie na sektor branży drzewnej – podkreśla Aleksandra Wolska.

Sprawdź w LEX: