- Kiedy jesteśmy razem: władze samorządowe, organizacje społeczne, biuro Rzecznika, to możemy razem zdziałać więcej i lepiej pomóc ludziom. Dziękuję Wielkodusznej Wielkopolsce za to spotkanie – powiedział dr Adam Bodnar.

W spotkaniu wzięli udział: cudzoziemcy mieszkający i pracujący w Poznaniu, bezdomni Poznaniacy, działacze organizacji społecznych (m.in. Barki, Caritas, MigrantInfoPoint), wspólnot kościelnych, oraz naukowcy i działacze kultury. W sumie do poznańskiego Pałacu Działyńskich przyszło kilkadziesiąt osób, w tym członkowie Komisji Polityki Społecznej i Zdrowia przy Radzie Miasta Poznania.

- Chcieliśmy zastanowić się wspólnie, w gronie osób o różnych poglądach, przekonaniach, ale także różnych doświadczeniach i możliwościach, jak możemy pomóc, co zrobić, aby świat dla wszystkich był bardziej przyjazny – powiedział Adam Bodnar otwierając spotkanie. – W Polsce łatwo się dzielić i różnić, ale tak donikąd nie dojdziemy. W Wielkopolsce chcemy się uczyć, jak pracować razem. Bo Wielkopolska ma wspaniałe tradycje skutecznej pracy i organizacji. Wielkopolska jest Wielkoduszna.

- Dziękuję Rzecznikowi Praw Obywatelskich za inicjatywę spotkania. Ta chęć wychodzenia poza poziom teoretyczny dobrze świadczy o Rzeczniku. W Poznaniu mamy 700 osób bezdomnych, nasza Caritas otworzyła dla nich Ogrzewalnię z pomocą Miasta. Ale to ciągle mało, potrzeby rosną. Jak lepiej trafić do ludzi potrzebujących, a pomagając im nie uprzedmiotawiać ich? – pytał zebranych ks. abp Gądecki.

 

Zebrani stworzyli dwie grupy: jedna rozmawiała o potrzebach osób bezdomnych, druga – imigrantów. Arcybiskup, rzecznik i prezydent Stasica podzieli swój czas na pół, żeby wziąć udział w każdym z tych zebrań.

 

Działacze pomagający osobom bezdomnym opowiadali o nowoczesnych zasadach pomocy, m.in. o tym, że warto inwestować w mieszkania treningowe, w których osoby bezdomne uczą się samodzielnego życia.

Osoby, które wyszły z bezdomności, mówiły, co im pomogło i jakie starania publiczne są efektywne.

Rzecznik Bodnar przypomniał o swojej inicjatywie tworzenia mapy drogowej rozwiązywania problemu bezdomności w Polsce.

- Jeśli ktoś z Państwa będzie miał problem, zapraszam do siebie. Postaramy się pomóc – zapewniał prezydent Stasica.

 

W tym samym czasie w sali obok imigranci i osoby z nimi współpracujące opowiadały o pogarszającym się klimacie w mieście, o wrogości wobec cudzoziemców, o tym, że studenci-cudzoziemcy zaczynają się bać wychodzić na ulicę. A z drugiej strony o tym, że cudzoziemcy w Poznaniu chcieliby pracować dla naszego kraju. Przecież bardzo wielu z nich ma wyższe wykształceniem, a studia kończyli w Polsce.

Wcześniej, otwierając całe spotkanie ks. abp Gądecki mówił, że Polska nie jest krajem ksenofobicznym. Przyjęła przecież kilkadziesiąt tysięcy Czeczenów i Ukraińców. A z historii – choćby starożytnych Aten i Sparty - wiemy, że lepiej rozwijają się kraje otwarte. O tym powinniśmy pamiętać – mówił.

Prezydent Stasica zaproponował kolejne spotkanie po to, by omówić wszystkie poruszone w Pałacu Działyńskich tematy i doprowadzić do poprawienia atmosfery w mieście i wizerunku Poznania.

- Dziękuję za zaproszenie i możliwość wysłuchania tego, co Państwo mówicie – żegnał się z zebranymi ks. abp Gądecki. – Dziękuję wszystkim, którzy przyjechali tu z odległej Warszawy.

- Powinniśmy się spotykać częściej, nie tylko w Urzędzie Miasta. Po to, by wypracowywać konkretne rozwiązania. Bo to skuteczna metoda – podsumował wiceprezydent Stasica.

- Rzecznik Praw Obywatelskich to instytucja, która ma działać na rzecz obywateli. Tak rozumiem swoją misję i tak chcę ją realizować. Dziękuję więc, że mogłem się z Państwem spotkać, że mogliśmy zanotować kolejne problemy, którymi musimy się w Biurze Rzecznika zająć. Bo to jest nasza praca.

 

Poznańskie spotkanie odbyło się z inicjatywy rzecznika Bodnara, który sprawy bezdomności uczynił jednym ze swoich priorytetów.