23 stycznia 2019 r. starosta odmówił inwestorowi zatwierdzenia projektu i udzielenia pozwolenia na budowę stacji bazowej telefonii komórkowej wraz z infrastrukturą elektryczną. Sporna decyzja stała się przedmiotem odwołania, które zostało wniesione 1 marca i uzupełnione pismem z 25 marca 2019 r. Rozpoznający sprawę w drugiej instancji wojewoda uznał, że doszło do uchybienia terminu. W odpowiedzi inwestor wniósł skargę, więc sprawą zajął się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku.

W postępowaniu brało udział 70 stron

Z akt administracyjnych wynikało, że w sprawie wydania pozwolenia na budowę udział brało 70 stron, więc starosta poinformował, że dalsze zawiadomienia o decyzjach i innych czynnościach organu będą następowały w formie publicznego obwieszczenia, tj. na tablicy ogłoszeń starostwa i urzędu miasta oraz w ich biuletynach informacji publicznej. Dzień po wydaniu decyzji, informacja o tym została umieszczona na tablicy ogłoszeń starostwa oraz jego biuletynie. Natomiast na tablicy ogłoszeń urzędu miasta i jego biuletynie dopiero 29 stycznia 2019 r.

Sąd wskazał, że zgodnie z art. 49a ustawy Kodeks postępowania administracyjnego, organ może dokonywać zawiadomienia o decyzjach i innych w formie publicznego obwieszczenia, jeżeli w postępowaniu bierze udział więcej niż dwadzieścia stron. Ponadto, jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, zawiadomienie jest w takim przypadku skuteczne wobec stron, które zostały na piśmie uprzedzone o zamiarze zawiadamiania ich w określony sposób.

  

Zofia Duniewska, Agnieszka Rabiega-Przyłęcka, Małgorzata Stahl

Sprawdź  
POLECAMY

Wnioskodawca powinien być informowany na piśmie

WSA podkreślił, że celem tej instytucji jest przyśpieszenie i ułatwienie prowadzenia postępowania administracyjnego, w którym występuje bardzo duża liczba stron. Niemniej jednak pomimo zawiadomienia strony o wydaniu decyzji w drodze publicznego obwieszczenia, organ miał obowiązek doręczyć ją wnioskodawcy na piśmie lub za pomocą środków komunikacji elektronicznej, nawet jeżeli przepis szczególny takiego doręczenia nie przewiduje. Szczególnie, że w toku postępowania niektóre czynności w stosunku do inwestora były dokonywane indywidualnie np. doręczenie postanowienia o zawieszeniu postępowania.

Sąd zwrócił uwagę, że w doktrynie wskazuje się, że skorzystanie z możliwości zastąpienia doręczenia tradycyjnego lub elektronicznego zawiadomieniem publicznym powinno być konsekwentne. Niedopuszczalne jest więc doręczanie niektórych pism w formie tradycyjnej, a innych poprzez zawiadamianie publiczne, chyba że taka niejednorodność form doręczenia wynikałaby z wyraźnego przepisu ustawy (zob. J. Wegner, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz pod red. W. Chróścielewski, Z. Kmieciak, Lex/el. 2019).

Czytaj także: WSA: Urzędowe poświadczenie przedłożenia nie świadczy o doręczeniu >>>

Doręczenie nie było skuteczne

Oznacza to, że doręczenie w formie publicznego ogłoszenia nie było skuteczne w stosunku do inwestora. Skutek ten nastąpił dopiero 6 maja 2019 r., czyli w dacie doręczenia indywidualnego, które zostało zainicjowane jego wnioskiem. Dopiero wówczas rozpoczął się bieg terminu do wniesienia odwołania, który upłynął 20 maja 2019 r. W konsekwencji wniesienie odwołania 1 marca 2019 r. nie nastąpiło z uchybieniem terminu, lecz było w tej dacie niedopuszczalne. Dlatego też wydane przez wojewodę postanowienie o stwierdzeniu uchybienia terminu do wniesienia odwołania naruszyło przepisy kpa. Mając powyższe na uwadze, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku uchylił sporny akt.

Wyrok WSA w Gdańsku z 18 grudnia 2019 r., sygn. akt II SA/Gd 355/19

  

Zofia Duniewska, Agnieszka Rabiega-Przyłęcka, Małgorzata Stahl

Sprawdź  
POLECAMY