Mieszkańcy gminy Baranów, na terenie której ma powstać Centralny Port Komunikacyjny (CPK), złożyli zawiadomienie do prokuratury, która odmawia wszczęcia śledztwa. Przedstawiciele mieszkańców gmin, na których terenie od 2023 r. ma powstawać lotnisko, skarżą się prokuraturze, że są „dręczeni i zastraszani kontrolami oraz jawnym zainteresowaniem służb”.

Walka Dawida z Goliatem

Prokuratura Rejonowa w Żyrardowie odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie uporczywego nękania mieszkańców, radnych, sołtysów i przedstawiciela Społecznej Rady ds. CPK. Według Tadeusza Szymańczaka, inicjatora podjęcia działań prawnych, przedstawiciela Społecznej Rady ds. CPK, jest świadomość, że to walka Dawida z Goliatem, bo państwo wykorzystuje swoją przewagę na wielu polach.

Jak dodaje, tymczasem wciąż brakuje wielu podstawowych regulacji porządkujących sytuację prawną, np. rozporządzeń przewidzianych ustawą o CPK. - Nie powstał jeszcze nawet plan generalny lotniska, za to dynamicznie realizowane są plany pozbawienia nas praw do naszej własności – zaznacza. Złożenie zawiadomienia do prokuratury było kolejną próbą zwrócenia uwagi instytucji państwowych na nieprawidłowości, jakie dotykają mieszkańców terenów przyszłego CPK.

 

Tomasz Filipowicz, Alicja Plucińska-Filipowicz, Marek Wierzbowski

Sprawdź  
POLECAMY

Nie utrudniamy życia mieszkańcom

- Z najwyższym zdumieniem przyjęliśmy tezy o rzekomym “dręczeniu”, “zastraszaniu” i “jawnym zainteresowaniu służb”. Jako CPK nie prowadzimy żadnych działań w celu utrudniania życia mieszkańcom, ich zastraszania, ani dręczenia - te zarzuty są po prostu kuriozalne. Nie wiemy też o żądnych działaniach ze strony państwowych służ, które miałyby być szkodliwe dla mieszkańców – odpowiada na pytanie Prawo.pl Konrad Majszyk, rzecznik prasowy spółki CPK.

Współpraca z mieszkańcami terenów inwestycji związanych z CPK jest dla spółki priorytetem i odbywa się na zasadach partnerskich. - Informujemy mieszkańców o każdym etapie przygotowań i konsultujemy z nimi wszystkie decyzje, nawet kiedy nie wymaga tego prawo – podkreśla rzecznik.

Spółka stoi na stanowisku, że od 2019 r. komunikacja z Radą Społeczną ds. CPK, która reprezentuje mieszkańców i samorządy, z terenu inwestycji w relacjach ze spółką CPK i Biurem Pełnomocnika Rządu ds. CPK, jest prowadzona w sposób rzetelny, partnerski i wyczerpujący. - Dialog prowadzimy nie tylko z Radą Społeczną - dotyczy on praktycznie każdego samorządu, którego dotyczy inwestycja. Liczymy się ze wszystkimi opiniami mieszkańców i przedstawicieli samorządu. Robimy wszystko, żeby proces inwestycyjny został przeprowadzony z poszanowaniem praw mieszkańców i w pełni uwzględniając ich oczekiwania – zarówno na etapie przygotowań i projektowania, jak również realizacji inwestycji CPK– dodaje Konrad Majszyk.

 

Właściciele muszą wpuścić geodetów

Rzecznik podkreśla, że jeśli właściciel nieruchomości nie wpuści na teren nieruchomości geodety prowadzącego badania, postępuje niezgodnie z prawem i jest narażony na karę grzywny. Badania przyrodnicze odbywają się na podstawie obowiązującego prawa i według dobrych praktyk, wypracowanych przez inwestorów publicznych przez lata podczas inwestycji infrastrukturalnych drogowych, kolejowych, energetycznych itd.

Prace prowadzone obecnie w ramach inwentaryzacji przyrodniczych nie mają charakteru inwazyjnego - ingerującego w glebę, grunt, budynki itd. Nie powodują naruszenie mienia właściciela nieruchomości lub użytkownika wieczystego. Za każdym razem, gdy w trakcie prowadzania wizji terenowej powstaje konieczność wejścia na ogrodzony teren nieruchomości, przed jego dokonaniem, osoby działające na zlecenie CPK zwracają się o zgodę do właściciela lub zarządcy nieruchomości na dokonanie czynności na terenie ich ogrodów, działek, zagród itd.

Zainteresowanie służb

Przedstawiciele mieszkańców gmin skarżą się prokuraturze na kontrole oraz „jawne zainteresowanie służb” i naruszanie praw własności osób, których nieruchomości położone są na terenie przyszłego CPK. Zwracają uwagę na nieprawidłowości, jakie dotykają mieszkańców.

Konrad Majszyk podkreśla, że policjanci zaangażowani w spory między mieszkańcami a przedstawicielami spółki CPK, nie stwierdzali żadnych nieprawidłowości. - Tak było, kiedy na miejsca badań terenowych została wzywana policja, były trzy takie sytuacje – mówi. I dodaje, że osoby wzywające funkcjonariuszy bezpodstawnie twierdziły, że działania w terenie są prowadzone bezprawnie. - Każdorazowo policja stwierdzała, że prace zlecone przez CPK są zgodne z prawem. Również Prokuratura Rejonowa w Żyrardowie nie dopatrzyła się nieprawidłowości – podkreśla.

 

Biznesowe uzasadnienie

- To my wciąż musimy udowadniać nasze racje, chociaż cała koncepcja CPK forsowana jest bez biznesowego uzasadnienia, bez rzetelnych analiz dotyczących ruchu pasażerskiego na kolei i aktualnych analiz ruchu drogowego – podkreśla Tadeusz Szymańczak.

Rzecznik spółki CPK odpiera zarzuty – powstało już bardzo wiele raportów i opracowań wskazujących na potrzebę budowy centralnego lotniska dla Polski. Wskazuje, że przeprowadzona analiza wykazała, że powstanie CPK jest niezbędne, a budowa powinna rozpocząć się już w 2013 r. Na konieczność budowy portu lotniczego między Warszawą i Łodzią wskazuje też m.in. Strategia Rozwoju Polski Centralnej z 2015 r., opracowana przez samorządy wojewódzkie, a przyjęta przez rząd PO-PSL.

- Nie możemy sobie pozwolić na opóźnienia, dlatego działając wspólnie z współpracującymi już ze spółką ekspertami przeprowadzimy część prac, które planowaliśmy powierzyć master plannerowi - mówi.

Spółka CPK stanowczo zaprzecza także tezom mówiącym o tym, że chce kogokolwiek pozbawić prawa do własności. - Nie pozbawiamy nikogo praw do własności. Wręcz przeciwnie – wychodząc naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców, pod koniec grudnia 2020 r. uruchomiliśmy Program Dobrowolnych Nabyć, który jest odpowiedzią na oczekiwania tych właścicieli gruntów, którzy – wiedząc o planach inwestycyjnych CPK – chcą zmienić miejsce zamieszkania już dziś, bez czekania na decyzję lokalizacyjną – zaznacza Konrad Majszyk.


Interweniował RPO

W marcu br. interwencję z uwagi na obawy mieszkańców podjął Rzecznik Praw Obywatelskich. Podkreślał, że mieszkańcy gmin z obszaru planowanego CPK skarżą się na niepewność ws. swych nieruchomości. Skargi wpływały od zaniepokojonych mieszkańców Baranowa, Teresina, Wiskitek oraz gmin ościennych.

RPO wskazywał, że w skargach pojawiają się uwagi o „iluzorycznym charakterze przeprowadzanych konsultacji społecznych” i niezapewnieniu wyczerpującej informacji dotyczącej planowanego procesu wywłaszczeń pod budowę inwestycji. Podkreślał także konieczność zapewnienia obywatelom odpowiedniego mechanizmu zabezpieczającego ich prawa – jako właścicieli prywatnych nieruchomości, przeznaczonych na realizację celów publicznych.

Szczególne zasady gospodarowania nieruchomościami

Zgodnie z projektem rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie gmin, na terenie których stosowane będą szczególne zasady gospodarowania nieruchomościami, planowania i zagospodarowania przestrzennego oraz realizacji inwestycji celu publicznego w zakresie Centralnego Portu Komunikacyjnego, tereny ponad 20 gmin zostaną zabezpieczone, by umożliwić terminowe przystąpienie do fazy realizacji inwestycji, przy spełnieniu wymogów określonych prawem administracyjnym, w tym dysponowania prawami do nieruchomości na cele budowlane.  

Stosowana będzie tam zasada przyznająca inwestorowi uprawnienie do wejścia na teren nieruchomości w celu przeprowadzenia badań lub pomiarów niezbędnych do przygotowania i realizacji inwestycji, w szczególności badań archeologicznych, geologicznych i przyrodniczych.

Mieszkańcy gminy Baranów potrzebują prawnika

Mieszkańcy gminy Baranów potrzebują profesjonalnej pomocy doświadczonego prawnika. - W obecnej sytuacji bardzo potrzebujemy wsparcia prawnego. Mamy nadzieję, że ktoś się zainteresuje naszymi problemami, zostanie społecznym doradcą i wesprze nas profesjonalną radą prawną – apeluje Tadeusz Szymańczak.