Zmiany w Prawie o ruchu drogowym będą miały negatywne skutki dla budżetów jednostek samorządu terytorialnego. Związek Powiatów Polskich wyliczył, że może to być ubytek sięgający 800 tys. zł rocznie. Co ważne, uchwalona ustawa nie zmniejsza znacząco zadań organów rejestrujących pojazdy.

Opłaty związane z wydawaniem dowodu rejestracyjnego nie uległy zmianie przez ostatnie 10 lat – zauważa ZPP. Opłata za wydanie dowodu rejestracyjnego stanowiła w 2010 roku 4,1% minimalnego wynagrodzenia, obecnie stanowi niecałe 2,1% tego wynagrodzenia. Korporacja chce urealnienia wysokości opłaty i wprowadzenia mechanizmu jej automatycznego indeksowania. Postuluje też zmiany legislacyjne dotyczące aspektów ustawy.

 


Możliwości zachowania dotychczasowego numeru rejestracyjnego pojazdu

Według korporacji największe zastrzeżenia budzi wprowadzenie możliwości zachowania dotychczasowego numeru rejestracyjnego pojazdu. Przeciętny czas eksploatacji tablicy – wynikający z obowiązku jej wymiany – wynosi około czterech lat. Uchwalone zmiany grożą więc znaczącym zwiększeniem liczby tablic o ograniczonej czytelności.

Wyróżniki terenowe mają też wpływ na bezpieczeństwo np. na wykazywanie zwiększonej czujności wobec pojazdów, które pochodzą z innych miejscowości, bo mogą nie znać organizacji ruchu drogowego w poszczególnych miejscach.

ZPP podkreśla też, że zachowanie tablic nie wpływa na zmniejszenie liczby wizyt w organie rejestrującym. Nowe tablice rejestracyjne były obecnie wydawane przy pierwszej wizycie; druga wizyta jest związana z wytwarzaniem dowodu rejestracyjnego przez Państwową Wytwórnię Papierów Wartościowych. Nie zmniejsza też czasochłonności rejestracji pojazdu - dotychczasowe tablice i tak muszą być zdemontowane z pojazdu celem ich przedstawienia do oceny i ponownej legalizacji.

Zobacz też: Sejm uchwalił przepisy o cyfryzacji danych kierowców i pojazdów

Uchwalona przez Sejm ustawa znosi obowiązek posiadania nalepki kontrolnej

Według ZPP nalepka kontrolna była wprowadzona w celu zagwarantowania dodatkowego, niemożliwego do odwracalnego usunięcia, oznaczenia pojazdu. Tablice mogą zostać bowiem bez większego problemu przełożone między pojazdami; tego samego z nalepką zrobić się nie da. Wprowadzona nalepka pozwoliła na ograniczenie przestępczości opartej na podszywaniu się pod czyjś pojazd. Nie jest jasne dlaczego obecnie te argumenty mają być nieaktualne – uważają powiaty.

Zniesienie karty pojazdu

W opinii prawników korporacji argument rządu, że po wdrożeniu przez Ministerstwo Cyfryzacji projektu CEPiK 2.0 przestały być aktualne przesłanki wydawania karty pojazdy jako dokumentu zawierającego informację o historii pojazdu, jest nietrafiony. W świetle przepisów obecnie obowiązujących zróżnicowany jest zakres obowiązków właścicieli pojazdów używanych pochodzących z różnych krajów.

Przykładowo, w przypadku pojazdu zarejestrowanego w kraju właściciel jest zobowiązany zawiadomić o nabyciu pojazdu w terminie nieprzekraczającym 30 dni, a fakt ten powinien być udokumentowany w karcie pojazdu. Przepisy Prawa o ruchu drogowym dotyczące Centralnej Ewidencji Pojazdów nie odnoszą się w żaden sposób do ewidencjonowania tej czynności – mowa jest jedynie o zbieraniu danych dotyczących zbycia pojazdu, których częścią są dane nabywcy.

W praktycznej realizacji CEP i służącego do wykonywania w niej operacji SI Pojazd oznacza to tyle, że jako właściciel traktowany jest podmiot, który dokonał ostatniej rejestracji pojazdu na siebie; osoba, która dopełniła ustawowego obowiązku nie jest wprowadzana jako właściciel, a jedynie jako nabywca, przy czym moduł służący do tego celu dalej nie jest w pełni funkcjonalny

Według ZPP trudno jest uznać, że w obecnym stanie prawnym wdrożenie CEPiK 2.0 stanowi w pełni skuteczne narzędzie umożliwiające ustalanie historii pojazdu. Zdaniem korporacji nie może to nastąpić bez jednoczesnego wprowadzenia obowiązku zarejestrowania każdego nabytego pojazdu. Z obowiązku tego powinny być zwolnione podmioty zajmujące się w zakresie swojej działalności obrotem pojazdami.