Senat trochę popracuje nad nową ustawą wyborczą
Wyrażam rozczarowanie, że ustawa w sprawie tegorocznych wyborów prezydenckich "przemknęła" przez Sejm - stwierdził w środę marszałek Senatu Tomasz Grodzki. I zapowiedział, że niezwłocznie skieruje ustawę do komisji. - Będziemy pracować intensywnie, ale nie mogę teraz powiedzieć, czy zajmie to pełne 30 dni - stwierdził.

Marszałek zapowiedział też, że zaprosi prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego do Senatu, aby wypracować kompromis, który ułatwi prace senackie nad tą ustawą.
Stanowisko takie Tomasz Grodzki zaprezentował za zakończeniu spotkania z prezydentem Andrzejem Dudą. - Prezydent chce stabilizacji, więc apelował do marszałka Senatu o sprawne procedowanie nad ustawą ws. wyborów 2020 roku - powiedział wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha. I dodał, że prezydent oczekuje, że nie będzie następowało nieuzasadnione przesunięcie prac.EndFragment
Czytaj: Teraz głosowanie hybrydowe - Sejm uchwalił przepisy na nowe wybory>>
Marszałek Senatu mówił, że ta ustawa procedowana była w Sejmie może "kilka godzin dłużej niż poprzednia" i "bez rzetelnej debaty, ze skróceniem zadawania pytań i bez przyjęcia nawet najmniejszej poprawki pozycji". - To zły prognostyk - dodał. I podkreślił, że "sytuacja sprzed 10 maja nie może się powtórzyć". - Wybory muszą być przeprowadzone w sposób demokratyczny, bezpieczny, a wybór musi odzwierciedlać rzeczywistą wolę narodu, ktokolwiek zwycięży w tych wyborach - powiedział Grodzki. Dodał, że "musi być przestrzegany kalendarz wyborczy, także dla tych, którzy będą chcieli dołączyć do tego wyścigu".
- Zamierzam zaprosić prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego do Senatu, aby wypracować z partią rządzącą jakiś kompromis, który ułatwi pracę Senatowi nad ustawą, tak żeby nikt nie mógł powiedzieć, że mamy prezydenta, który został wybrany w wyborach, które nie są wyborami, które nie spełniają standardów demokratycznych, narażają reputację Rzeczpospolitej na świecie - powiedział marszałek Senatu.




