Sejm w szybkim tempie uchwalił nową ustawę o służbie zagranicznej, która według danych Ministerstwa Spraw Zagranicznych dotknie ok. 1500 osób. Za było 237 posłów, przeciw 213, a 4 posłów wstrzymało się od głosu. W trakcie sejmowej debaty Radosław Fogiel, poseł PiS oraz Zbigniew Rau, szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych podkreślali, że nowe przepisy mają dostosować dyplomację do współczesnych warunków i wyzwań. Opozycja uważa, że chodzi tylko o "nowe kadry PiS" w dyplomacji, a projekt prowadzi do jej skrajnego upolitycznienia. Założenia ustawy światło dzienne ujrzały tuż przed świętami Bożego Narodzenia, 12 stycznia 2021 projekt przyjął rząd, a do Sejmu wpłynął dzień później. Na stronach Rządowego Centrum Legislacji pojawił się dopiero... 14 stycznia br. Ustawa teraz trafi do Senatu. Ma obowiązywać po trzech miesiącach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Szczególnie ważna jest dla tych dyplomatów, którzy tego dnia miały już ukończone 65 lat. Po upływie 3 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy wygaśnie ich stosunek pracy. Co jeszcze się zmieni?

 


Zostanie powołany szef służby zagranicznej

Ustawa o służbie zagranicznej zakłada m.in. utworzenie odrębnego stanowiska szefa służby zagranicznej, który ma czuwać  nad przestrzeganiem zasad służby zagranicznej, nadawać  stopnie dyplomatyczne, kierować Akademią Dyplomatyczną, przygotowywać projekty aktów prawnych, monitorować i nadzorować wykorzystanie środków finansowych na wynagrodzenia członków służby zagranicznej. Ma też organizować szkolenia i wskazywać kryteria oceny członków służby zagranicznej. Szef SZ ma być odrębny od dyrektora generalnego MSZ, którym obecnie jest Andrzej Papierz.

Nowe stopnie i nowe kategorie pracowników

Zmieni się też struktura stopni dyplomatycznych - najwyższym stopniem będzie minister-pełnomocny, a nie jak obecnie ambasador. Ponadto ambasador będzie stopniem dyplomatycznym nadawanym na czas kierowania ambasadą. Kandydatów na stanowiska ambasadorskie opiniować ma nowo utworzony Konwent Służby Zagranicznej złożony z ministra spraw zagranicznych, szefa SZ, przedstawiciele Kancelarii Prezydenta i Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. 

Zostanie też wprowadzona nowa kategoria pracownika zagranicznego, która umożliwia zatrudnienie na placówce osoby znajdującej się dotychczas poza służbą zagraniczną. Pracownicy zagraniczni nie będą musieli ukończyć prowadzonej przez Akademię Dyplomatyczną aplikacji dyplomatyczno-konsularnej. Jednak, aby zostać zawodowymi dyplomatami i uzyskać pierwszy stopień dyplomatyczny pracownik służby zagranicznej po trzech latach doświadczenia będzie trzeba ukończyć seminarium dyplomatyczno-konsularne i zdać egzamin.

Po wejściu w życie ustawy pracownik służby zagranicznej nie będzie mógł publicznie manifestować swoich poglądów politycznych, brać udziału w strajkach i akcjach protestacyjnych, łączyć zatrudnienia w służbie zagranicznej z mandatem posła, senatora, radnego, tworzyć partii politycznych ani do nich należeć, pełnić funkcji związkowych, pracować w urzędach administracji państwa obcego. 

Dyplomata i pracownik delegowany

W czasie prac po pierwszym czytaniu w sejmowej komisji spraw zagranicznych przyjęto szereg poprawek, autorstwa PiS. Jedna z nich wprowadza obok dyplomaty delegowanego także kategorii pracownika delegowanego. Druga z poprawek zezwala oddelegować dyplomatę zawodowego do wykonywania obowiązków w Kancelarii Prezydenta. Decyzję w tym zakresie będzie podejmował na prośbę prezydenta szef SZ.  Czas delegacji nie będzie mógł przekroczyć pięciu lat, a dyplomata zachowa wszystkie dotychczasowe prawa, a po zakończeniu delegacji Szef Służby Zagranicznej będzie musiał zaoferować tej osobie zatrudnienie na co najmniej równorzędnym stanowisku Ponadto prezydent będzie mógł powołać ambasadora-specjalnego przedstawiciela prezydenta RP do realizacji zadań polityki zagranicznej. Członek służby zagranicznej nie będzie mógł też podejmować zatrudnienia lub wykonywać innych zajęć zarobkowych bez pisemnej zgody szefa SZ.