Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Umowy z WIBOR. Czego nie będą badać polskie sądy

Lutowy wyrok w sprawie WIBOR nie jest rewolucją w konstrukcji kredytów o zmiennej stopie, ale precyzyjnym uporządkowaniem odpowiedzialności w systemie ustanowionym przez rozporządzenie BMR (Benchmark Regulation) oraz jasnym wyznaczeniem granic badania sądowego w sporach z bankami – podkreślają Marcin Bartczak i Marek Trzos-Rastawiecki, radcowie prawni, partnerzy kancelarii ITMA.

kalkulator procenty obliczenia
Źródło: iStock

Z wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 12 lutego br. (C-471/24) wynika jednoznacznie, że system wskaźników referencyjnych został przez prawodawcę unijnego zaprojektowany jako spójna, zamknięta konstrukcja kompetencyjna. Każdy uczestnik rynku ma w nim ściśle określoną rolę. Próba przesuwania odpowiedzialności z jednego podmiotu na drugi oznaczałaby podważenie tej architektury.

Administrator i nadzór – odpowiedzialność za wskaźnik

Rozporządzenie 2016/1011/EU (tzw. BMR) tworzy szczegółowe ramy dotyczące opracowywania, publikowania i nadzorowania wskaźników referencyjnych. W centrum tego systemu znajduje się administrator wskaźnika. To on odpowiada za metodologię, sposób ustalania wartości, procedury kontroli, publikację informacji o wskaźniku oraz zgodność z wymogami regulacyjnymi.

TSUE wyraźnie wskazał, że skoro wskaźnik referencyjny – taki jak WIBOR – funkcjonuje w ramach szczegółowych ram regulacyjnych mających zapewnić jego rzetelność i wiarygodność, to jego metodologia nie podlega badaniu w ramach kontroli abuzywności klauzuli umownej. Sąd krajowy nie może zastępować administratora ani organu nadzoru w ocenie poprawności konstrukcji wskaźnika. W praktyce oznacza to potwierdzenie podstawowej zasady systemu: za poprawność i zgodność wskaźnika z prawem odpowiada administrator, a nadzór nad nim sprawuje właściwy organ krajowy – w Polsce jest to Komisja Nadzoru Finansowego. Spór cywilny między bankiem a konsumentem nie jest forum do oceny czy wskaźnik został „dobrze policzony” albo czy jego metodologia jest właściwa.

Użycie wskaźnika w klauzuli odsetkowej

Jednym z najważniejszych elementów wyroku jest oddzielenie oceny konstrukcji wskaźnika od oceny samej klauzuli umownej. Sam fakt, że oprocentowanie kredytu zostało oparte na wskaźniku referencyjnym objętym reżimem BMR, nie otwiera drogi do badania jego metodologii w ramach kontroli nieuczciwych warunków umownych. Trybunał wprost zaznaczył, że dopuszczenie takiej kontroli prowadziłoby do podważenia systemu ustanowionego przez prawodawcę unijnego. Jeżeli wskaźnik spełnia wymogi BMR i jest nadzorowany przez właściwy organ, to sąd krajowy nie może – w sporze kontraktowym – wchodzić w ocenę sposobu jego ustalania. To rozstrzygnięcie ma istotne znaczenie praktyczne. W ostatnich latach w sporach dotyczących kredytów o zmiennej stopie pojawiał się kierunek argumentacji polegający na przenoszeniu na bank odpowiedzialności za konstrukcję czy „prawidłowość” samego wskaźnika. Lutowy wyrok TSUE ten trend jednoznacznie blokuje.

Istotną częścią orzeczenia jest również rozstrzygnięcie kwestii informacyjnych. Trybunał wyraźnie wskazał, że obowiązek publikowania informacji o metodologii wskaźnika spoczywa na administratorze. To on ma zapewnić dostęp do opisu zasad ustalania wskaźnika i do kluczowych elementów jego konstrukcji. Wymóg przejrzystości w relacji bank–konsument nie oznacza, że bank ma tłumaczyć szczegółową metodologię ustalania wskaźnika. Informacja o tym, jak wskaźnik jest kalkulowany, należy do domeny administratora.

Bank nie musi wyjaśniać klientowi technicznych mechanizmów raportowania danych ani konstrukcji formuły obliczeniowej. Co więcej, nadmierne „dopowiadanie” metodologii przez bank mogłoby prowadzić do uproszczeń lub zniekształceń w stosunku do oficjalnych informacji publikowanych przez administratora. System BMR zakłada jednolitość i centralizację informacji o wskaźniku właśnie po to, aby uniknąć ich rozproszonej, potencjalnie niespójnej interpretacji.

Jaka jest rola banku

Wyrok nie zwalnia banków z odpowiedzialności. Wyznacza jednak jej precyzyjne granice. Po pierwsze, bank musi stosować wskaźnik, który jest wskaźnikiem referencyjnym w rozumieniu BMR. Po drugie, ma obowiązek przekazać konsumentowi informację o nazwie wskaźnika oraz o jego administratorze.

Kluczowy obszar obowiązków banku dotyczy wpływu wartości wskaźnika na koszt kredytu. To w tym zakresie koncentruje się wymóg przejrzystości. Kredytobiorca powinien rozumieć mechanizm zmiennego oprocentowania, wiedzieć, że zmiana wartości wskaźnika przekłada się na zmianę wysokości raty oraz całkowitego kosztu zobowiązania.

Zakres tych informacji nie jest dowolny ani nieograniczony. Wynika z przepisów prawa unijnego i krajowego oraz z rekomendacji organów nadzoru. Jeżeli bank spełnił te wymogi, nie można konstruować wobec niego dodatkowych, niewynikających z prawa obowiązków informacyjnych. Trybunał nie tworzy nowych standardów ex post – przypomina, że ocena przejrzystości musi mieścić się w ramach normatywnych.

Znaczenie wyroku dla praktyki

Wyrok TSUE ma znaczenie stabilizujące dla sporów dotyczących WIBOR, ale przede wszystkim wyznacza wyraźną granicę kompetencyjną dla sądów krajowych. Nie jest to rozstrzygnięcie, które pozostawia pole do swobodnego „badania WIBOR” w procesach przeciwko bankom. Przeciwnie – Trybunał jednoznacznie wskazał, że metodologia wskaźnika referencyjnego objętego reżimem BMR nie podlega kontroli w ramach oceny abuzywności klauzuli umownej.

Kierunek polegający na przenoszeniu na bank odpowiedzialności za konstrukcję, metodologię czy „prawidłowość” samego wskaźnika referencyjnego został przez TSUE wyraźnie zamknięty. Próba prowadzenia takiej kontroli w sporze konsumenckim oznaczałaby w istocie obejście systemu ustanowionego przez rozporządzenie BMR i wkroczenie sądu cywilnego w obszar zastrzeżony dla administratora oraz organu nadzoru.

Sąd krajowy może badać to, co należy do relacji kontraktowej między stronami tj. sposób sformułowania klauzuli. Nie może natomiast wchodzić w rolę regulatora rynku finansowego i oceniać, czy WIBOR jako wskaźnik został skonstruowany właściwie.

W tym sensie wyrok nie jest ograniczeniem ochrony konsumentów. Jest przypomnieniem, że odpowiedzialność w systemie prawa musi odpowiadać przypisanym kompetencjom. Administrator odpowiada za wskaźnik, organ nadzoru odpowiada za kontrolę administratora, zaś bank odpowiada za prawidłowe zastosowanie wskaźnika w umowie. I właśnie te granice odpowiedzialności TSUE w lutowym wyroku jasno narysował.

Marcin Bartczak, radca prawny, partner w kancelarii ITMA

Marek Trzos-Rastawiecki, radca prawny, partner w kancelarii ITMA

Autorzy zajmują się WIBOR-em od 2015 r. Brali udział w przygotowaniu obecnej dokumentacji WIBOR, pracowali zarówno dla administratora, jak i dla uczestników fixingu przekazujących dane do wyznaczania wskaźnika. Audytowali procedury WIBOR i opracowali dla GPW Benchmark dokumentację dotyczącą WIBOR. Nie reprezentują żadnej ze stron w sporach sądowych dotyczący umów kredytowych

 

Polecamy książki prawnicze dla każdego