Wypróbuj LEX Expert AI  przez 14 dni za darmo
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Członek legionu cudzoziemskiego chroniony przez konwencję, wagnerowiec niekoniecznie

Jak podaje rząd ukraiński, już 22 tysiące ochotników z 52 państw zgłosiło się, by walczyć po stronie Ukrainy z rosyjską agresją. Są to m.in. weterani z USA, Wielkiej Brytanii, Polski i Japonii. Wbrew sugestiom władz rosyjskich, są oni chronieni przez prawo międzynarodowe. Inaczej niż walczący po stronie Rosji żołnierze Grupy Wagnera.

ukraina flaga zolnierze kraj
Źródło: iStock

Chodzi o prywatną firmę wojskową, która według doniesień mediów powiązana jest z Kremlem. Nazwa organizacji pochodzi od pseudonimu jej założyciela - Dmitrija Utkina, ps. „Wagner”. Oddział świadczy usługi najemnicze w różnych konfliktach zbrojnych, zazwyczaj w rejonie Afryki i Bliskiego Wschodu. O ile w przypadku cudzoziemskich żołnierzy walczących po stronie Ukrainy stosuje się regulacje prawa międzynarodowego dotyczące jeńców wojennych, to w przypadku „wagnerowców” nie jest to takie oczywiste.

Czytaj także​: Wojenna chwała w innym kraju tylko za zgodą i nie dla przestępcy lub dłużnika>>

 

Jeńców wojennych chroni konwencja

- Status jeńców wojennych w niewoli rosyjskiej rozstrzyga  III Konwencja Genewska – wyjaśnia prof. dr hab. Jerzy Kranz z Katedry Prawa Międzynarodowego i Prawa UE Akademii L. Koźmińskiego. - Z całą pewnością w przypadku konfliktu o charakterze międzynarodowym (międzypaństwowym) jeńcy wojenni są przetrzymywani do zakończenia konfliktu i mają specjalny status – tłumaczy.

Konwencja Genewska z 12 sierpnia 1949 r. kompleksowo reguluje kwestię przetrzymywania i traktowania jeńców wojennych. Zakazuje m.in. stosowania  tortur fizycznych lub moralnych oraz przymusu na jeńcach wojennych w celu uzyskania od nich jakichkolwiek informacji. Wymaga też, by jeńcy byli przesłuchiwani w zrozumiałym dla nich języku oraz by udzielono im pomocy medycznej. Określa też warunki zwalniania z niewoli. Wbrew sugestiom niektórych przedstawicieli władz rosyjskich, powinna być stosowana wobec ochotników zgłaszających się do walki po stronie ukraińskiej.

Czytaj też: Pietras-Eichberger Marta, Status prawny i zasady traktowania osób internowanych w czasie konfliktów zbrojnych i okupacji >

Specjalne wymogi dla oddziałów nieregularnych

- Na wstępie należy wyjaśnić, że w świetle międzynarodowego prawa humanitarnego regulującego prowadzenie działań zbrojnych w trakcie konfliktu zbrojnego, uprawnionymi do prowadzenia tych działań są kombatanci, czyli członkowie sił zbrojnych stron konfliktu – mówi prof. Marcin Marcinko, adiunkt, koordynator Ośrodka Międzynarodowego Prawa Humanitarnego i Praw Człowieka WPiA Uniwersytetu Jagiellońskiego. - Status kombatanta jest statusem formalnym, tzn. dana osoba musi należeć do sił zbrojnych państwa, np. jako żołnierz zawodowy bądź kontraktowy, albo jako żołnierz z poboru – podkreśla. Dodaje, że do sił zbrojnych należą zarówno oddziały regularne, jak i nieregularne, czyli milicje, formacje paramilitarne i oddziały ochotnicze.

Podkreśla, że członkowie oddziałów nieregularnych, poza ich przynależnością do armii muszą spełnić dodatkowe kryteria:

  • mieć na czele osobę odpowiedzialną za swych podwładnych, nosić stałą i dającą się rozpoznać z daleka odznakę wyróżniającą (by odróżniać się od ludności cywilnej),
  • jawnie nosić broń oraz przestrzegać w swych działaniach praw i zwyczajów wojennych (czyli norm międzynarodowego prawa humanitarnego).

Spełnienie łącznie wszystkich tych wymagań uprawnia członków oddziałów nieregularnych do statusu kombatanta, a w razie schwytania przez przeciwnika – do statusu jeńca wojennego (ponieważ kombatanci uzyskują taki status).

- Państwo-strona konfliktu może określić, jakie formacje (np. oddziały ochotnicze) wchodzą w skład sił zbrojnych, lecz dla skuteczności takiego określenia, prawo międzynarodowe wymaga poinformowania strony przeciwnej o tych formacjach. Jeśli więc w ramach armii danego państwa istnieją oddziały składające się z obywateli innych państw i podlegają one dowództwu tego państwa, to nie stanowi to naruszenia prawa międzynarodowego – tak funkcjonuje choćby francuska Legia Cudzoziemska czy oddziały Gurkhów w armii brytyjskiej – podkreśla. Co oznacza, że członkowie oddziałów ochotniczych będą mieli taki status.

Problem z wagnerowcami

Co innego żołnierze prywatni, do których należy Grupa Wagnera, nienależąca do sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Co więcej, w tym konkretnym konflikcie, może nie wpisywać się nawet w definicję najemnika.  - To organizacja, którą łączą ścisłe więzy z władzami rosyjskimi, a jej pracownikami są przede wszystkim byli żołnierze zawodowi Armii Federacji Rosyjskiej – mówi prof. Marcinko. - Formalnie jednak Grupa Wagnera nie stanowi części rosyjskich sił zbrojnych, choć realizuje polecenia Kremla. Obywatelstwo rosyjskie jej pracowników wyklucza też uznanie ich za najemników, ponieważ w świetle definicji międzynarodowoprawnej, najemnikami nie są nimi obywatele państw-stron wojujących ani stali mieszkańcy terytorium kontrolowanego przez te strony – tłumaczy.

 

 

 

Tego samego zdania jest dr Piotr Łubiński z Instytutu Nauk o Bezpieczeństwie Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie, który zwraca uwagę, że z uwagi na - najprawdopodobniej rosyjskie - obywatelstwo żołnierzy Grupy Wagnera, w konflikcie rosyjsko-ukraińskim nie będą mieli oni statusu najemników.
- Fakt, że nie są najemnikami, nie oznacza automatycznie, że przysługuje im status jeńca wojennego. Wagnerowcy mogliby uzyskać status jeńca, gdyby spełnili przesłanki przewidziane chociażby w art. 4 A (1) III Konwencji Genewskiej o traktowaniu jeńców wojennych. Przyznaje on status jeńca członkom sił zbrojnych Strony w konflikcie, jak również członkom milicji i oddziałów ochotniczych, stanowiących część tych sił zbrojnych. Członkowie grupy Wagnera nie zostali włączeni w struktury Sił Zbrojnych FR. Ponadto nie stanowią milicji ani oddziałów ochotniczych wchodzących w skład wspomnianych sił zbrojnych. Stąd należy przyjąć, że nie spełniają tej przesłanki - podkreśla dr Łubiński. Dodaje, że sytuacja ulegnie zmianie, gdy Federacja Rosyjska włączy tę formację w struktury oficjalnych sił zbrojnych. Jednak fakt, że podlegać będą reżimowi konwencji, nie wyklucza możliwości pociągnięcia ich do odpowiedzialności karnej za zbrodnie wojenne.

Sabotażysta bez ochrony

Z doniesień medialnych wynika, że do niewoli dostają się też szpiedzy i sabotażyści – nieumundurowani lub w strojach, które uniemożliwiają identyfikację na polu walki. - Takie informacje pojawiały się chociażby w kontekście walk o Kijów, na co zwracał niedawno uwagę m.in. prof. Michael N. Schmitt. Osoby zaangażowane w działalność szpiegowską i sabotażyści zatrzymani w ubraniach cywilnych na terenach podlegających stronie ukraińskiej nie będą objęte statusem jeńca wojennego – mówi dr Łubiński.

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

Polecamy książki prawnicze dla każdego

Przejdź do: Stowarzyszenia i fundacje, Paweł Suski - otwiera się w nowym oknie
Nowość
Stowarzyszenia i fundacje SUSKI rgb
10% Rabatu
Sprawdź
Cena promocyjna: 269,09 zł | Cena regularna: 299,00 zł
Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 215,28 zł