Niemal dwa lata temu w życie weszła ustawa o Sądzie Najwyższym z 8 grudnia 2017 r., która wprowadziła szczególny środek zaskarżenia - skargę nadzwyczajną. Szczególny, gdyż pozwala on podważać prawomocne orzeczenia. A zatem musi spełniać warunek wyczerpania wszystkich środków odwoławczych. Podobną przesłankę zawiera  skarga do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Art. 35 ust. 1 EKPCz przewiduje, że Trybunał może rozpatrywać sprawę dopiero po wyczerpaniu wszystkich środków odwoławczych, przewidzianych prawem wewnętrznym, zgodnie z powszechnie uznanymi zasadami prawa międzynarodowego.

Ponadto w polskim systemie prawnym mamy też skargę o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia ( na mocy art. 424 ze znaczkiem 1 par. 1 kpc). Jaka jest relacja tych trzech środków specjalnych?

Kolizja skarg i ograniczenia dla skarżących

Izba Cywilna SN uznaje, że wprowadzenie skargi nadzwyczajnej powoduje kolizje i wyklucza istniejącą wcześniej w prawie skargę o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia.  Skarżący ma bowiem obowiązek wykazania, że uchylenie zaskarżonego orzeczenia nie jest możliwe także w drodze skargi nadzwyczajnej. W efekcie obywatele, którzy tego nie uczynili, muszą się liczyć, że ich skargi będą odrzucane.

Czytaj: Skarga nadzwyczajna w kolizji ze skargą o stwierdzenie niezgodności z prawem>>

Takie mankamenty ustawy dostrzega radca prawny Maciej Woźniak. Jego zdaniem wprowadzenie skargi nadzwyczajnej wywołuje negatywne skutki dla osób, które liczą na odszkodowanie za wadliwe orzeczenia sądów cywilnych. Podkreśla, że postępowania takie kończą się niepowodzeniem, gdyż Sąd Najwyższy wymaga, aby strona wykazała swoje starania o złożenie nowego środka zaskarżenia.

Czytaj w LEX: Ustawa o Sądzie Najwyższym w praktyce >

 


Przykład wzruszenia prawomocnego wyroku

Sąd Rejonowy w N. oddalił powództwo K. Ż. skierowane przeciwko pozwanym dwóm pozwanym o ustalenie nieważności umowy sprzedaży nieruchomości. Apelację powódki od tego orzeczenia Sąd Okręgowy także oddalił w grudniu 2017 r.

 W tej sytuacji powódka wniosła skargę o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia, zarzucając w szczególności „oczywiste” naruszenie wielu przepisów kodeksu cywilnego w związku z przepisami ustawy o księgach wieczystych i hipotece. Skarżąca wskazała również, że wzruszenie zaskarżonego wyroku w drodze innych środków prawnych nie było i nie jest możliwe, gdyż w tej sprawie nie przysługiwała skarga kasacyjna ani nie wystąpiły podstawy wznowienia postępowania.

W uzasadnieniu tego orzeczenia sędzia Jacek Gudowski uznał, że skarga o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia  jest dopuszczalna tylko wtedy, gdy zmiana lub uchylenie zaskarżonego orzeczenia w drodze przysługujących stronie środków prawnych nie było i nie jest możliwe. A w tym wypadku  powódka przeoczyła, że 3 kwietnia 2018 r., a więc przed wniesieniem skargi, do polskiego systemu prawnego wprowadzono kolejny nadzwyczajny środek zaskarżenia, tj. skargę nadzwyczajną, której celem jest eliminacja prawomocnych orzeczeń naruszających zasady lub wolności i prawa człowieka i obywatela określone w Konstytucji albo w sposób rażący naruszających prawo przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie.

W konkluzji sędzia Gudowski orzekł, że od 4 kwietnia 2018 r. strona wnosząca skargę o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia, musi wykazać, że złożyła do uprawnionego organu wniosek o wniesienie skargi nadzwyczajnej i nie został on uwzględniony. Niewykazanie tej okoliczności powoduje odrzucenie skargi.

Super-środek nie wyklucza innej skargi

- Złożenie skargi nadzwyczajnej nie zamyka natomiast drogi do złożenia skargi do ETPCz - potwierdza dr Marcin Mrowicki z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich.

Dr Mrowicki zgadza się z wyrażanym w doktrynie poglądem, że dla dopuszczalności skargi do ETPCz nie jest wymagane zwrócenie się do Rzecznika Praw Obywatelskich czy Prokuratora Generalnego o wniesienie skargi nadzwyczajnej. Dlatego, że środek ten nie spełnia wymogu skuteczności środka odwoławczego w rozumieniu orzecznictwa Trybunału Praw Człowieka.

Taki sam pogląd wyraża Jan Kluza z Uniwersytetu Jagiellońskiego (w artykule Prokuratura i Prawo nr 2) twierdząc, że sam Sąd Najwyższy zagmatwał sprawę. Zatem przez analogię należałoby również odnieść się do skargi do ETPCz, ponieważ przesłanka wyczerpania środków krajowych w zasadzie sprowadza się do takich samych konkluzji. Na podobnym stanowisku stanął także Sąd Najwyższy w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych rozpatrujący skargę nadzwyczajną.  W orzeczeniu z 3 czerwca 2019 r. Izba ta stwierdziła, że „Skarga nadzwyczajna ustępuje zatem innym, zarówno zwyczajnym, jak i nadzwyczajnym środkom zaskarżenia, ma pierwszeństwo tylko przed skargą o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia, która to, w przeciwieństwie do skargi kasacyjnej i skargi o wznowienie postępowania, nie służy do wzruszania prawomocnych orzeczeń” ( sygnatura akt I NSNc 7/19).

Zobacz procedury w LEX:

Inne terminy skarg

Jednak według Jana Kluzy relacji tej nie można przełożyć na skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, która co prawda również wymaga wyczerpania krajowych środków odwoławczych, jednak w innym znaczeniu.

Według dr Mrowickiego skargi te różnią również terminy do ich złożenia:

  • sześć miesięcy od daty ostatecznego orzeczenia w przypadku skargi do ETPCz oraz
  • 5 lat od uprawomocnienia się orzeczenia (lub rok, jeżeli została złożona kasacja lub skarga kasacyjna od ich rozpoznania).


Czytaj: W SN coraz więcej skarg nadzwyczajnych - tylko 9 rozpoznano>>
 

Skarga nadzwyczajna nie zależy od strony

Niewykluczone zatem, że może dojść do jednoczesnego ich rozpoznania z jednej strony - przez Izbę Kontroli Nadzwyczajnej SN, z drugiej strony skargi do ETPCz - podkreślają prawnicy.

Czytaj w LEX: Kluza Jan, Wpływ skargi nadzwyczajnej na możliwość składania przez strony skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu w sprawach karnych oraz cywilnych >

DR Mrowicki dodaje, że od skarżącego do ETPCz nie wymaga się złożenia skargi nadzwyczajnej do SN, gdyż jest to środek kompletnie od strony niezależny i składa go inny podmiot. Dodatkowo celem skargi do ETPCz jest kontrola zgodności postępowania karnego ze standardami strasburskimi zaś skargi nadzwyczajnej - spowodowanie powtórnego rozpoznania sprawy.

Jan Kluza podziela to zdanie. - Skarga nadzwyczajna to środek ekstraordynaryjny nieprzysługujący stronom postępowania, które jedynie mogą w sposób niewiążący występować do organów wskazanych w art. 89 § 2 ustawy o SN o złożenie skargi. Z tego też powodu skarga nadzwyczajna nie jest środkiem skutecznym w rozumieniu art. 35 ust. 1 Konwencji o Prawach Człowieka. Dotychczasowe stanowisko Trybunału w Strasburgu jednoznacznie wskazuje, że wniesienie skargi nadzwyczajnej jest uzależnione od dyskrecjonalnego stanowiska organu, nie jest konieczne dla dopuszczalności skargi strasburskiej - stwierdza.