Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Aplikacja do śledzenia kontaktów raczej bezpieczna, choć wciąż mało popularna

Rządowe aplikacje do śledzenia kontaktów nie cieszą się specjalnym zaufaniem polskich obywateli - wiele osób ma wątpliwości co do ich bezpieczeństwa. Obawiają się, że ProteGO Safe będzie informować służby o tym, gdzie idą i z kim się spotykają. Według Panoptykonu takiego ryzyka raczej nie ma.

fake telefon aplikacje
Źródło: iStock

ProteGO Safe to aplikacja stworzona przez resort cyfryzacji - ma informować użytkownika, czy był narażony na zakażenie COVID-19. Niewiele osób decyduje się na instalację programu. Obawiają się natychmiastowego i automatycznego kierowania na kwarantannę oraz inwigilacji służb.

 

Decyzje o kwarantannie często przypadkowe, wydostanie trudne - będą nowe przepisy>>
 

Aplikacja oparta na bluetooth

Nie ma konieczności instalowania aplikacji, a jej posiadanie nie daje nikomu dodatkowych uprawnień, choć w początkowej fazie znoszenia obostrzeń takie pomysły się pojawiły. Proponowano m.in., by osoby, które mają program na swoich telefonach, pierwsze wchodziły do galerii handlowych. Z pomysłu w końcu się wycofano.

 

 

 

Aplikacja składa się z dwóch modułów - pierwszy z nich umożliwia samokontrolę stanu zdrowia, użytkownik sam wprowadza dane na temat swojego samopoczucia. Drugi moduł skanuje otoczenie, używając technologii Bluetooth i sprawdza, czy właściciel urządzenia znalazł się w zasięgu telefonu osoby, która jest zakażona lub w grupie ryzyka zakażeniem COVID-19. Jeżeli doszło do kontaktu, użytkownik otrzyma powiadomienie.

 

Panoptykon: Aplikacja dobrze chroni dane

Mimo zachęt resortu cyfryzacji, Polacy nie rzucili się do ściągania programu na swoje smartfony, głównie w obawie o swoje dane. Bezpieczeństwo aplikacji przeanalizowała Fundacja Panoptykon.

- Nie dopatrzyliśmy się zagrożeń dla bezpieczeństwa użytkowników i ich danych - mówi serwisowi Prawo.pl Wojciech Klicki, prawnik fundacji - Aplikacja nie śledzi użytkowników, zapewnia szyfrowanie przesyłanych komunikatów, a dane osobowe przetwarzane są tylko na urządzeniu użytkownika, co oznacza, że państwo nie ma do nich dostępu. Jej skuteczność zależy jednak od liczby osób, które ją zainstalują, a brak zaufania do proponowanych przez rząd rozwiązań sprawia, że decyduje się na to mało osób, przez co nie do końca ma ona szanse spełniać swoją funkcję.

 

 

 

Z opinii Panoptykonu wynika, że obawy o wykorzystanie przez rząd pozyskanych danych niezgodnie z pierwotnym celem są nieuzasadnione. Więcej wątpliwości budzi natomiast to, co z zebranymi danymi zrobią Google i Apple, na których protokole bazuje polska aplikacja. Choć tu autorzy opinii słusznie zauważają, że w przypadku tych korporacji obawa o bezpieczeństwo danych rzadko jest przeszkodą dla korzystania z ich usług.

 

Nie ma obaw o przymusową kwarantannę

Nie ma też obaw o to, że osoba, której aplikacja zaznaczy, że miała kontakt z kimś zakażonym koronawirusem, automatycznie trafi na kwarantannę. Jak zapewnia resort cyfryzacji - otrzyma ona jedynie informację o zagrożeniu i numery kontaktowe.

- Osoby znajdujące się w wysokiej grupie ryzyka zachęcamy do niezwłocznego kontaktu z Centrum Kontaktu (zgodnie z komunikatem wyświetlonym w aplikacji), gdzie zostanie przeprowadzony pełen wywiad epidemiologiczny. Inspekcja Sanitarna może zdecydować o skierowaniu na badania, na kwarantannę lub podjąć inne działania. Każdy przypadek jest rozpatrywany indywidualnie - tłumaczy resort cyfryzacji.

 

 

 

 

Zapewnia też, że aplikacja jest budowana zgodnie z zasadami wynikającymi z ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), w tym minimalizacji danych.
- Bazujemy na wytycznych Europejskiej Rady Ochrony Danych Osobowych, Komisji Europejskiej oraz Toolbox opracowanym w ramach sieci eHealth działającej przy Komisji Europejskiej. Szczególną wagę przykładamy do zapewnienia najwyższych standardów prywatności - podkreśla resort.

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

 

 

 

 

 

 

Polecamy książki prawnicze dla każdego