Prezydent: albo zapis o wyjątkowości małżeństwa, albo weto ustawy o osobie najbliższej
Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział weto ustawy o statusie osoby najbliższej, jeśli nie będzie w niej zapisu o wyjątkowym statusie małżeństwa. Dodał, że nie chciałby być tym, który położył fundamenty pod potencjalną adopcję dzieci przez pary homoseksualne. Przypomnijmy – Sejm skierował już regulacje do dalszych prac w komisji nadzwyczajnej.

Nawrocki był o to pytany w Polsat News.
Byłem zaniepokojony, gdy dostałem ten projekt, w którym społeczną akceptację dla tego projektu potwierdzały 42 radykalne organizacje działające na rzecz środowisk mniejszości seksualnych. (...) Ja bym chciał rozwiązać tę kwestię, mówię to szczerze (...), ale żeby rozwiązać tę kwestię, trzeba odejść od dyskusji ideologicznej. Trzeba spojrzeć na wyjątkowość małżeństwa – powiedział.
Dodał, że gdyby w projekcie ustawy zapisano „wyjątkowy status małżeństwa" zapewniający „rozsądne rozwiązania kwestii finansowych, podatkowych, które nie mają takich zdolności jak te relacje w małżeństwie i nie byłoby tych wszystkich radykalnych wątków ideologicznych", to miałby w sobie „dobrą wolę". – Tylko nie wiem, czy ta ustawa zyska ostatecznie taki stan. Jak nie, to będę musiał ją zawetować – stwierdził. – Ja nie chciałbym za 20 lat, jeśli cokolwiek w Polsce się wydarzy, być tym, który położył fundamenty pod potencjalną adopcję dzieci przez pary homoseksualne – zaznaczył.
Czytaj: Bez ślubu, ale za to z umową u notariusza - rząd za projektem o statusie osoby najbliższej>>
Nie wszystko da się załatwić u notariusza - pary jednopłciowe wciąż czekają na ustawę>>
UE czeka na ustawę, co w projekcie?
Za opieszałość w zakresie braku regulacji skarcił też Polskę Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który w wyroku z 25 listopada 2025 r. (sprawa C-713/23) orzekł, że Polska jest zobowiązana do uznania stanu małżeńskiego ustanowionego zgodnie z prawem innego państwa członkowskiego, również w przypadku małżeństw osób tej samej płci. Obowiązek ten nie oznacza konieczności wprowadzenia małżeństw jednopłciowych do prawa krajowego, ale państwo członkowskie nie może ignorować istnienia takiego związku. Sprawa dotyczyła dwóch obywateli Polski, którzy zawarli małżeństwo w Niemczech, korzystając z unijnej swobody przemieszczania się. Po powrocie do Polski wojewoda mazowiecki odmówił transkrypcji aktu małżeństwa, uznając ją za sprzeczną z polskim porządkiem prawnym. Spór trafił do NSA, który skierował pytanie prejudycjalne do TSUE.
Trybunał podkreślił, że choć regulacja małżeństwa należy do kompetencji państw członkowskich, to muszą one wykonywać tę kompetencję zgodnie z prawem UE, w szczególności z zasadą swobody przemieszczania się i prawem do poszanowania życia rodzinnego. Obywatele UE, którzy legalnie ukształtowali życie rodzinne w innym państwie członkowskim, muszą mieć możliwość jego kontynuowania po powrocie do państwa pochodzenia. Obietnice, rok konsultacji i modyfikacja projektu
Rządząca koalicja już rok temu przekazała do konsultacji społecznych i uzgodnień projekt ustawy o związkach partnerskich. Zakładał on, że pary (również heteroseksualne) będą mogły sformalizować związek w urzędzie stanu cywilnego. Ustawa przyznawała partnerom liczne uprawnienia – rozróżniała przy tym taki związek od małżeństwa, łatwiejsze miało być jego rozwiązanie. Partner miał też zostać zaliczony do grona osób dziedziczących z ustawy. Zmian nie popierało Polskie Stronnictwo Ludowe, a i inne partie będące w koalicji niekoniecznie chętnie poruszały ten temat w czasie kampanii prezydenckiej.
W grudniu pomysł powrócił, ale w odświeżonej formie – nie ma już mowy o związkach partnerskich i urzędzie stanu cywilnego, a o wizycie u notariusza, co – pomijając inne kwestie – mocno odbije się na podniosłości ceremonii. Według autorów projektu jest to konieczne, by rozróżnić tego rodzaju związek od instytucji małżeństwa.
Wynikająca z art. 18 Konstytucji RP szczególna ochrona małżeństwa, ale też ochrona rodziny, wymaga jednoczesnego odróżnienia związku o charakterze partnerskim od małżeństwa (jako instytucji o szczególnym charakterze) i takiego skonstruowania sytuacji prawnej osób będących stronami umowy o wspólnym pożyciu, aby rodziny, które osoby te tworzą, miały zagwarantowaną przewidzianą w Konstytucji ochronę. Powyższe cele projektu zostały odzwierciedlone w jego przepisach, które przy licznych podobieństwach do treści Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego w wielu przypadkach zostały też ukształtowane odmiennie, tak aby związek sformalizowany umową o wspólnym pożyciu był instytucją stabilną i trwałą, ale też uwzględniającą większą elastyczność i autonomię stron – wskazano w uzasadnieniu.
Jak to będzie wyglądać w praktyce? Osoby chcące prowadzić wspólne życie, ale nie chcące lub nie mogące zawrzeć małżeństwa, udadzą się do notariusza, gdzie podpiszą umowę o wspólnym pożyciu. Będzie mógł ją podpisać każdy, kto ukończył 18. rok życia, niezależnie od płci. (Nie)nupturienci najpierw zapewnią o braku przeszkód do zawarcia takiej umowy (taką przeszkodą jest m.in. pozostawanie w związku małżeńskim), a potem rozstrzygną umownie wszystkie kwestie związane ze swoją przyszłością. Kontrowersyjnym zapisem projektu jest celowe pominięcie przeszkody związanej z chorobą psychiczną osoby zawierającej umowę o wspólnym pożyciu z inną osobą – osoba, której nie uznaje się za zdolną do zawarcia małżeństwa, będzie mogła zawrzeć umowę przed notariuszem. Zasadą ma być rozdzielność majątkowa między stronami umowy o wspólnym pożyciu, ale można będzie to zmienić i ustanowić wspólność majątkową.
Poza uregulowaniem kwestii majątkowych umowa może – fakultatywnie, według woli stron – obejmować także inne postanowienia, w szczególności dotyczące:
- wzajemnego upoważnienia do uzyskiwania informacji o stanie zdrowia oraz dostępu do dokumentacji medycznej, z określeniem zakresu tego upoważnienia;
- udzielenia pełnomocnictwa ogólnego do działania w imieniu drugiej osoby przed sądami i organami administracji publicznej;
- udzielenia pełnomocnictwa do działania w sprawach zwykłego zarządu w razie przemijającej przeszkody uniemożliwiającej samodzielne działanie jednej ze stron.




