Wypróbuj LEX Expert AI  przez 14 dni za darmo
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Aktywne wakacje mogą skutkować brakiem ochrony ubezpieczeniowej

Zwykły spacer po terenie położonym na wysokości 2600 metrów n.p.m., windsurfing czy maraton są przez niektórych ubezpieczycieli uznawane za sporty wysokiego ryzyka, zatem jeśli dojdzie do wypadku przy uprawieniu tych aktywności, towarzystwo może odmówić wypłaty odszkodowania, jeśli klient nie rozszerzył ochrony za dodatkową składką.

podroz bagaz walizka kapelusz
Źródło: iStock

Jeśli ktoś leci na wakacje do Ekwadoru, Kolumbii czy Boliwii, to może się okazać, że niezależnie od tego, gdzie pójdzie na spacer, będzie uprawiał sport ekstremalny czy wysokiego ryzyka, co sprawia, że nie będzie miał ochrony ubezpieczeniowej, jeśli nie zapłaci dodatkowej składki. Główne ośrodki miejskie w tych krajach położone są bowiem powyżej 2500 m. n.p.m., a ubezpieczyciel może uznać, że aktywności powyżej tej wysokości są sportem wysokiego ryzyka.

Podobny problem może pojawić się także przy okazji uprawiania aktywności popularnych nawet podczas leniwych wakacji all inclusive. Kilkugodzinny rafting, jazda konna czy wycieczka na pustynię mogą być uznane za sport wysokiego ryzyka, a wtedy nici z odszkodowania, jeśli turysta nie zapłacił za rozszerzenie ochrony.

 

Lektura OWU to podstawa

Standardowa polisa turystyczna zapewnia ochronę podczas zwykłych aktywności, nieniosących za sobą ponadprzeciętnego ryzyka. Jeśli ktoś gra w hobbystycznie w siatkówkę czy pływa rekreacyjnie, to na wakacjach będzie miał ochronę podczas tych czynności. Wiele aktywności jednak uznawanych jest za sporty wysokiego ryzyka czy ekstremalnie i turysta ma ochronę podczas ich uprawiania tylko wtedy, gdy zapłaci dodatkową składkę. Jeśli jej nie wykupi i dostanie zawału podczas wycieczki w wyższych górach albo zostanie ranny podczas sztormu na morzu, gdy będzie płynął jachtem, to za leczenie będzie musiał zapłacić z własnej kieszeni.

Rzecz w tym, że nie istnieje jedna wspólna dla wszystkich lista sportów wysokiego ryzyka czy ekstremalnych. Każdy ubezpieczyciel sam określa, kiedy udziela ochrony, a odpowiednie zapisy znajdujemy w ogólnych warunkach ubezpieczenia (OWU).

– Przed zakupem polisy warto dokładnie przeczytać ogólne warunki ubezpieczenia i sprawdzić, jak ubezpieczyciel definiuje i klasyfikuje poszczególne aktywności sportowe. To właśnie w OWU znajdują się informacje, jakie aktywności są objęte podstawową ochroną, a które wymagają rozszerzenia ubezpieczenia – mówi Eliza Gużewska, zastępca dyrektora Departamentu Klienta Rynku Ubezpieczeniowo-Emerytalnego w Biurze Rzecznika Finansowego.  

 

Duże różnice między ubezpieczycielami

Są ubezpieczyciele, którzy na liście sportów wysokiego ryzyka mają niewiele aktywności, a są tacy, u których w podstawowym zakresie ochrony nie ma nawet popularnych sportów.

Jeśli chodzi o popularne wakacyjne aktywności, to zwykle snorkeling i rekreacyjna jazda na wielbłądzie są objęte ochroną bez potrzeby jej rozszerzania. Inaczej jest z raftingiem, który przeważnie traktowany jest jako sport wysokiego ryzyka i nie ma przy tym znaczenia, że turysta nie planuje kilkutygodniowej wyprawy po górskich rzekach, tyko typową kilkugodzinną wycieczkę fakultatywną na zorganizowanym przez biuro podróży wyjeździe. Podobnie wspinaczka górska i skałkowa jest uważana za aktywność wysokiego ryzyka. Różnie jest natomiast z nurkowaniem. W Nationale-Nederlanden za sport ekstremalny uważane jest dopiero nurkowanie z wykorzystaniem sprzętu specjalistycznego poniżej 30 m, w Generali ten próg określony jest na głębokość 15 m, Warta nie uważa nurkowania za sport wysokiego ryzyka, a PZU każde nurkowanie uważa za sport, wymagający dodatkowej składki. Ten ostatni ubezpieczyciel bardzo wiele aktywności uważa za sport wysokiego ryzyka – wśród takich sportów wymienia maratony, jazdę na quadach, żeglarstwo śródlądowe, surfing, windsurfing i kitesurfing. Te ostatnie sporty, podobnie jak wspinaczki po via ferratach, są różnie traktowane przez ubezpieczycieli i można znaleźć polisę obejmującą je ochrona w podstawowym zakresie.

Czytaj też: Włoscy piraci na polskich blachach szaleją bez OC na europejskich drogach >

 

Kłopotliwa wysokość

Duże różnice są w przypadku trekkingów – próg wysokości, powyżej którego trekking uważany jest za sport wysokiego ryzyka. W PZU wynosi on zaledwie 2500 m. n.p.m i ubezpieczyciel ten do aktywności tej podchodzi restrykcyjnie.

- W przypadku trekkingu o kwalifikacji nie decyduje sama forma aktywności, ale również wysokość i charakter wyprawy. Zgodnie z OWU PZU Wojażer udział w wyprawach trekkingowych w górach powyżej 2500 m n.p.m. jest traktowany jako sport wysokiego ryzyka. Oznacza to, że nawet piesza wędrówka niewymagająca specjalistycznego sprzętu może zostać zakwalifikowana do tej kategorii, jeśli odbywa się na wysokości przekraczającej 2500 m n.p.m. – podaje biuro prasowe PZU.

W Warcie za ekstremalny sport uznany jest dopiero trekking powyżej 3500 m n.p.m., ale ubezpieczyciel ten wyłącza z OWU odpowiedzialność za udział w każdym rodzaju wyprawy w Himalaje lub Karakorum, a także uprawianie jakiegokolwiek rodzaju trekkingu czy wspinaczki górskiej w tych obszarach.

Z kolei zdaniem Nationale-Nederlanden ekstremalne są dopiero góry powyżej 5500 m n.p.m., a w Generali w przypadku trekkingu rozszerzenie jest wymagane dla trekkingu lub wspinaczki górskiej prowadzonej na wysokości od 4000 m n.p.m. do 6000 m n.p.m., pod warunkiem, że planowana wysokość wyprawy nie przekracza 6000 m n.p.m. Jeszcze inaczej do tej kwestii podchodzi Allianz Partners Polska.

- W przypadku trekkingu o konieczności rozszerzenia ochrony nie decyduje wyłącznie wysokość nad poziomem morza. Dodatkowej ochrony wymagać może trekking z wykorzystaniem sprzętu zabezpieczającego, takiego jak liny, raki, czekan czy uprząż oraz trekking po szlakach typu via ferrata. Jednocześnie ubezpieczenie nie zawsze obejmuje zdarzenia powstałe podczas wypraw trekkingowych lub wspinaczkowych prowadzonych na terenach położonych powyżej określonej w OWU wysokości. Sam spacer lub wędrówka na dużej wysokości nie są automatycznie uznawane za sport wysokiego ryzyka – znaczenie ma charakter aktywności oraz to, czy spełnia ona definicję zawartą w OWU – podaje Marta Misza, junior business development manager travel z Allianz Partners Polska.

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

 

Polecamy książki prawnicze dla każdego

Przejdź do: Stowarzyszenia i fundacje, Paweł Suski - otwiera się w nowym oknie
Nowość
Stowarzyszenia i fundacje SUSKI rgb
10% Rabatu
Sprawdź
Cena promocyjna: 269,09 zł | Cena regularna: 299,00 zł
Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 209,30 zł