Wywiad powstał w ramach kampanii #rozwódtoniewojna prowadzonej przez Centrum Porozumień Prawnych w Gdyni.

Michał Więckowski: Co wchodzi w skład wspólnego majątku małżonków? Czy od chwili zawarcia małżeństwa wszystko, co posiadają, staje się wspólne? Majątek osobisty małżonków zgromadzony przed zawarciem związku małżeńskiego pozostaje ich własnym majątkiem.

Przemysław Stasiak: Majątek wspólny jest nabywany w czasie trwania małżeństwa – o ile małżonkowie nie zawarli umowy o rozdzielności majątkowej. Majątek wspólny obejmuje mienie nabywane w trakcie trwania małżeństwa m.in.: nieruchomości, wynagrodzenia wypłacane w trakcie trwania małżeństwa, akcje i udziały w spółkach (nawet wtedy, gdy współmałżonka nie ujawnia się w rejestrze), ruchomości (np. samochód), gospodarstwa rolne, składki OFE, środki zgromadzone w ZUS-ie czy oczekiwane zyski oraz prawa związane z innymi prawami majątkowymi (ekspektatywy). W skład majątku osobistego wchodzą takie elementy jak: przedmioty nabyte przed rozpoczęciem małżeństwa, przedmioty nabyte w drodze dziedziczenia lub darowizny, nagrody za osobiste osiągnięcia (np. sportowe), dochody z praw autorskich, przedmioty służące zaspokojeniu osobistych potrzeb (np. wózek inwalidzki czy pompa insulinowa) oraz prezenty.

Kiedy można podzielić wspólny majątek?

Częstym błędem stron jest założenie, że postępowanie dotyczące podziału majątku będzie toczyło się w ramach postępowania rozwodowego lub równolegle z nim. W rzeczywistości jest to możliwe, gdy nie przedłuży to postępowania. Podział majątku często wymaga zaangażowania biegłych sądowych, w szczególności rzeczoznawców, co nie pozostaje bez wpływu na czas trwania rozwodu i znacząco zwiększa koszty postępowania. Zasadą jest, że sądy nie mogą prowadzić postępowania o podział majątku równolegle z rozwodowym, jeśli miałoby ono wydłużyć postępowanie rozwodowe. Dlatego najczęściej podziału majątku dokonuje się dopiero po prawomocnym orzeczeniu rozwodu. Co istotne, postępowanie o podział majątku dotyczy osób, które miały wspólność majątkową małżeńską. Zanim dokona się podziału ich wspólnego majątku, ustrój małżeński musi zostać zmieniony – wspólność zastępuje się rozdzielnością majątkową.

 

Czy podział majątku jest obowiązkowy?

W sytuacji rozwodu nie wymaga się podziału majątku. Można nie dzielić go w ogóle lub podzielić tylko w części. Może to jednak rodzić komplikacje w przyszłości – nawet wiele lat po zakończeniu małżeństwa może się okazać, że były partner zażąda swojego udziału we wspólnie zgromadzonym majątku. Dla obu stron bezpieczniej będzie od razu uregulować tę kwestię w sposób formalny i ostateczny. Podział majątku definitywnie wyczerpuje przyszłe roszczenia byłego małżonka i pozwala na spokojne funkcjonowanie po rozwodzie.

Czytaj: SN: podział majątku po rozwodzie nie uchronił żony od spłaty długu męża>>


W jaki sposób w takim razie wykonać pierwszy krok, związany z ustanowieniem rozdzielności majątkowej?

Są dwie ścieżki: notarialna oraz sądowa. U notariusza umowę o rozdzielności majątkowej zawiera się za zgodą obu stron. Wówczas obowiązuje ona od dnia podpisania umowy. Przed sądem rozdzielność majątkowa ustanawiana jest wyłącznie z ważnych powodów (np. wtedy, gdy przyczyną rozwodu jest trwonienie wspólnego majątku przez jedną ze stron). Dlatego w trybie sądowym możliwe jest ustanowienie rozdzielności także z datą wsteczną.

Sprawdź: Skiepko Krystyna, Komentarz do spraw o podział majątku wspólnego małżonków >>

Czy majątek zawsze dzieli się między byłych małżonków po połowie?

Nie zawsze. Strony mogą zażądać ustalenia nierównych udziałów w majątku wspólnym, jeśli np. w różnym stopniu przyczyniły się do budowania wspólnego majątku lub któraś ze stron poniosła nakłady z majątku osobistego.

Jak przeprowadzić formalnie podział wspólnego majątku w sytuacji rozwodu?

Są trzy możliwości: postępowanie sądowe (nieodzowne przy braku zgody między partnerami), zatwierdzenie zgodnych ustaleń przez notariusza lub postępowanie mediacyjne, sprzyjające wypracowaniu najbardziej optymalnych rozwiązań. Postępowanie mediacyjne poprzedza wówczas procedurę sądową lub notarialną.

Często strony nie chcą się dobrowolnie porozumieć w kwestii majątkowej, zakładając, że uzyskają dla siebie więcej kierując sprawę do sądu. Czy to słuszne założenie?

Postępowanie sądowe to najbardziej obciążające rozwiązanie, wymagające nie tylko dużego zaangażowania czasowego, ale też wiążą się często z wysokimi kosztami. Postepowanie sądowe rozpoczyna się od złożenia wniosku, w którym trzeba wykazać składniki majątku i określić ich wartości. Rozwiedzione pary decydują się podjąć ścieżkę sądową, ponieważ nie wymaga ona kontaktowania się z drugą stroną. Jest to jednak złudna korzyść – zazwyczaj stanowisko byłego małżonka nie jest spójne ze stanowiskiem wnoszącego. Wówczas sąd, w celu ustalenia rzeczywistej wartości majątku, zmuszony jest angażować biegłych rzeczoznawców, co znacznie wydłuża całe postępowanie. Warto mieć też świadomość ograniczonego wpływu na decyzje sądu. Może on orzec rozwiązanie niespełniające oczekiwań żadnej ze stron, np. w sytuacji, gdy żadna z nich nie jest w stanie wykupić nieruchomości, sąd może podjąć decyzję o jej licytacji przez komornika. Istnieje realne ryzyko, że cena licytacyjna okaże się niższa od ceny rynkowej. Poza aspektem finansowym, postępowanie przed sądem niesie niewymierne koszty psychologiczne. To często proces wysoce stresujący, pogarszający relacje rodzinne i potęgujący już powstałe konflikty.

 


Ile trwa sądowy proces o podział majątku?

Takie procesy mogą trwać nawet kilka lat i to wyłącznie w pierwszej instancji. Przez cały okres postępowania majątek jest w stanie zawieszenia. Żadna ze stron nie może nim rozporządzać bez zgody drugiego. Zamrożony majątek może w tym czasie tracić na wartości – wspólna nieruchomość niszczeje, działalność gospodarcza nie może być rozwijana. Często strony wyczerpane wieloletnim procesem i tak ostatecznie decydują się na szukanie porozumienia.

Sprawdź: Partyk, Tomasz Partyk Aleksandra, Ustalanie przez sąd składu majątku w postępowaniu o podział majątku wspólnego małżonków >>

A z jakimi kosztami należy się liczyć przy sądowym postępowaniu o podział majątku?

Inicjujący postępowanie ponosi opłatę sądową i inne dodatkowe koszty. W sytuacji konfliktu opłata sądowa wynosi 1000 zł. Do tego dochodzą wynagrodzenia rzeczoznawców zaangażowanych w sprawę. Przy zgodnym stanowisku stron w kwestii podziału, na wspólny wniosek, opłata sądowa obniża się do 300 zł. W tym przypadku, co do zasady, nie pojawiają się dodatkowe koszty wynagrodzenia biegłych, ponieważ byli małżonkowie mogą sami wskazać wartość rynkową składników majątku.

Czyli według Pana zamiast kierować się do sądu, lepiej razem z byłym partnerem samodzielnie porozumieć się w kwestiach podziału majątku wspólnego?

Oczywiście w skrajnych sytuacjach sprawa sądowa może być jedynym rozwiązaniem, ale porozumienie się w sprawie podziału majątku wspólnego to zdecydowanie lepszy i szybszy sposób na rozstrzygnięcie sporu niż wszczynanie sprawy sądowej. Należy podkreślić, że postępowanie przed sądem nie jest konieczne, by podzielić wspólny majątek. Do wdrożenia zgodnych ustaleń stron wystarczy udać się do notariusza. Jednak i to rozwiązanie ma swoje minusy. Koszty postępowania w tym trybie zależą od wysokości zgromadzonego majątku i są stosunkowo wysokie (w zależności od ustalonej taksy notarialnej). Ponadto, tryb notarialny przeznaczony jest dla osób, które nie pozostają w konflikcie. Do notariusza idziemy bowiem z już gotowym porozumieniem, wskazując konkretne rozwiązania. To po stronie byłych małżonków leży ustalenie, komu przypadają określone składniki majątku. Zadaniem notariusza jest dopilnowanie, aby poczynione przez strony ustalenia były zgodne z prawem – nie ma on obowiązku aktywnego angażowania się w pomoc stronom w wypracowaniu rozwiązań sprawiedliwych czy najbardziej optymalnych. Może się zatem zdarzyć, że bez dodatkowego wsparcia partnerzy podejmą na tym etapie decyzje, które z perspektywy czasu uznają za mniej korzystne.

Czytaj: SN: nakład małżonka na majątek wspólny podlega rozliczeniu po połowie>>

Rozumiem, że takie ryzyko można zminimalizować w ramach postępowania mediacyjnego?

Neutralna postawa i kompetencje mediatora zabezpieczają strony przed eskalacją konfliktu, która często jest nieuchronną konsekwencją postępowania przed sądem. Mediator wypracowuje ze stronami zgodne stanowisko, ale nigdy niczego nie narzuca. Rozwiązania, które byli partnerzy osiągają przy jego wsparciu są zwykle najbardziej optymalne. Warto podkreślić, że w procesie mediacji można podzielić także pasywa. Postępowanie mediacyjne kończy się spisaniem ugody mediacyjnej, która następnie jest zatwierdzana przez sąd bądź wdrożona poprzez akty notarialne.

A jakie koszty należy wziąć pod uwagę przy podziale majątku w trybie mediacji?

Mediacja to najtańsza z możliwych dróg podziału majątku. Nie pojawiają się tu koszty wynagrodzeń biegłych rzeczoznawców (chyba że osoby dzielące swój majątek dobrowolnie chcą powołać rzeczoznawcę w celu ustalenia np. wartości nieruchomości), sąd nie pobiera też opłat za zatwierdzenie umowy mediacyjnej. Proces mediacji znacznie przyspiesza postępowanie o podział majątku wspólnego. Ugodę mediacyjną można prawnie zatwierdzić zarówno przed sądem i wdrożyć ustalenia poprzez akty notarialne.

Przemysław Stasiak  – radca prawny, absolwent Wydziału Prawa w Szkole Wyższej Prawa i Dyplomacji w Gdyni. Od 2007 r. współpracuje z Kancelarią Adwokacką Włodzimierz Stasiak. Od 2015 roku prowadził indywidualną Kancelarię Adwokacką, a od 2018 roku Kancelarię Radcy Prawnego. Specjalizuje się w sprawach cywilnych ze szczególnych uwzględnieniem spraw związanych z majątkiem, w tym nieruchomościami osób fizycznych i jednostek organizacyjnych. Posiada także bogate doświadczenie w sprawach gospodarczych i obsłudze przedsiębiorców. W ramach struktur Centrum Porozumień Prawnych wspiera procesy związane z podziałem majątku, z uwzględnieniem specyfiki nieruchomości, majątku ruchomego i praw majątkowych rozwodzących się osób.