- Mam pełną świadomość, że być może przez pewien czas liczba osób w Polsce, które nie będą miały pracy, które nie będą miały w związku z tym źródła zarobkowania i utrzymania będzie większa niż dotychczas - mówił na swojej konwencji programowej ubiegający się o reelekcję Andrzej Duda.

Jego zdaniem, zasiłek dla bezrobotnych musi zostać podniesiony do kwoty 1300 złotych, na tym jednak wsparcie dla zwalnianych nie powinno się kończyć.

- Musi być jeszcze wprowadzona dodatkowa formuła wsparcia, coś, co nazywam dodatkiem solidarnościowym. Ten dodatek solidarnościowy to 1200 złotych dla każdego bezrobotnego, który stracił pracę w wyniku tego kryzysu. Na trzy miesiące. Po to, by miał dodatkowe zabezpieczenie w okresie, gdy będzie tej pracy szukał - mówił prezydent.

Czytaj też: 1 maja - Święto Pracy bez powodów do świętowania >